Narodowcy, bp Stefan Wyszynski, bp Jozef Michalik

  •  Stefan Kosiewski ‎"Już takim jesteśmy narodem, że nikomu się nie kłaniamy, choć tak chętnie gniemy kolano przed Bogiem. Wielkość kultury narodowej polskiej polega na tym, że dumni w obronie swych wartości kulturalnych, szanujemy obce kultury, co dobrego z nich czerpiemy. Nikogo nie poniewieramy, z każdym narodem umiemy i chcemy żyć w przyjaźni. Ale przyjaźń w naszym pojęciu nie jest zdradą wobec rodzimych dóbr duchowych, nie jest czapkowaniem nikomu. Nie tylko od czasów soboru Konstancjeńskiego, ale od czasów Mieszka i Chrobrego, uczymy się tej dumy i godności, która nikogo nie poniewoiera, staje w obronie uciśnionych, ale i siebie poniewierać i uciskać nie pozwoli.

    Na tych podstawach stojąc, podajemy dłonie wszystkim narodom, gotowi do współpracy, gotowi do przyjaźni - tworzymy społeczność narodów, w myśl słów: Chwalcie Pana wszystkie ludy, chwalcie Pana wszystkie narody (Ps. 116)".

    Stefan Kardynał Wyszyński Prymas Polski: Nauczanie społeczne 1946-81. ODiSS, Warszawa 1983, s. 11.

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    http://soundcloud.com/mysowa

  •  
    sowa.quicksnake.de
    wypowiedziane przez Biskupa Stefana 55 lat temu przemawiają do nas dzisiaj młodością, która nic nie utraciła ze swej aktualności wieczystej,
  •  
    sowa.quicksnake.de
    Stefan Kosiewski i biskup Limburga ks. dr Franz-Peter Tebartz van Elst w rozmowie przed katedrą we Frankfurcie nad Menem  · 3 godz. temu w pobliżu: Frankfurt
  • STARSZE POSTY
  •  Stefan Kosiewski ‎(...)abp Michalik odchodzi od nauki Jezusa Chrystusa i udziela Polakom po wyborach w październiku 2011 r. kazań o tym, że "wrogiem demokracji jest pasywność, bierność". Dlaczego bp Michalik nie staje po stronie Człowieka Prostego błogosławionego przez Jezusa, lecz zajmuje się obroną demokracji, która w wymiarze światowym sprowadza się przecież do bezprawnego wspierania przez demokratycznie wybrane rządy banków, którymi rządzi Mamon i żydowska lichwa?

    "Z niepokojem patrzymy na to, że dochodzą pewne głosy, którym niewygodnie jest w demokracji" - powiedział to arcybiskup Michalik mówiąc o ludziach, którzy "kompromitują się sami... pod sztandarem krzyża".

    Jezus w Kazaniu na Górze mówił: błogosławieni ubodzy w duchu, którzy się smucą, cisi, łaknący prawdy, miłosierni, głodni, czystego serca, którzy wprowadzają pokój, a cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Natomiast arcybiskup Michalik domaga się od tych samych ludzi, żeby "zaczęli przedstawiać tę rzeczywistość polityczną w Polsce jako piękną i ważną"?

    Biskup Michalik chce "żebyśmy nie obżydzali sobie tej odpowiedzialności" za tę rzeczywistość polityczną.

    Rzeczywistość w Polsce mamy przyniesioną na bagnetach i czołgach Czerwonej Armii przez żydowskich komisarzy komunistycznych. Z pięknem i prawdą ta rzeczywistość nie ma nic wspólnego. Od Diabła pochodził pomysł wciągnięcia Kościoła do haniebnej zmowy żydokomunistów ze swoimi agentami w Magdalence 1989 r. (...)