sowa's Space http://sowa.posterous.com Most recent posts at sowa's Space posterous.com Wed, 23 May 2012 14:20:00 -0700 Zgloszenie przestepstwa: Grozby karalne Fo. f33 Zr 25 Stefan Kosiewski do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku http://sowa.posterous.com/zgloszenie-przestepstwa-grozby-karalne-fo-f33 http://sowa.posterous.com/zgloszenie-przestepstwa-grozby-karalne-fo-f33

Zgloszenie_przestepstwa_Grozby_karalne_20120523_Fo._f33_Zr_25_Stefan_Kosiewski_do_Komendanta_Wojewodzkiego_Policji_w_Gdansku.mp3 Listen on Posterous

Zgloszenie przestepstwa: Grozby karalne 20120523 Fo. f33 Zr 25 Stefan Kosiewski do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku

Written by european magazine (») today at 16:04 in category Poetry, read: 9×

poetry/frankfurt/walesa-kosiewski.jpg

...Lech Wałęsa uhonorowany został przez Akademię Mądrych Ludzi krótko mówiąc: za całokształt tak samo jak Wisława Szymborska, autorka nie tylko słów do piosenki powtarzającej słowa nauki mędrca żydowskiego, który wyczytał w Aleksandrii u pewnego Greka, że: panta rhei, więc zapisał sobie: nic dwa razy się nie zdarza, zaś Lech Wałęsa nie czytał na szczęście dla siebie Heraklita i dlatego jako człowiek wolny, nie zniewolony fatalizmem przemijania wszystkiego jako najważniejszej cechy bytu, myślał i działał zawsze w taki sam sposób, tzn. w pierwszym rzędzie z szacunkiem do władzy...

Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku
insp. Wojciech Sobczal
ul. Okopowa 15 80-819 Gdańsk                                              
                                                             Frankfurt, 23 maja 2012 r. 

Szanowny Panie Generale,

zgłaszając przestępstwo gróźb karalnych wymierzonych w moją osobę, popełnione w internecie (dowody w zał.) pragnę wyrazić jednocześnie nadzieję, iż uda nam się obu widzieć jeszcze w innych okolicznościach, być może przy okazji mojego kolejnego spotkania z prezydentem Lechem Wałęsą, któremu niesforne dzieci nie dają wciąż niestety spokojnie dożywać na emeryturze, natomiast dają mu niepotrzebnie kasę tacy koledzy i doradcy jak Bielecki (wyprowadzaną z banku państwowego PKO na prywatną nagrodę Lecha Wałęsy po 100 tys. dolarów rocznie wyrzucanych w błoto, podczas kiedy oficjalnie najwyższa nagroda w Unii Europejskiej to 10 tys. euro, które dostał premier Tusk z okolicznościowym Laurem Karola Wielkiego), bowiem ci źli doradcy Wałęsy, od których on nie umie, lub nie chce się otrzepać, sami zasiadając na bardzo wysoko opłacanych, eksponowanych posadach państwowych zdobytych nie w drodze konkursów, czy awansu zawodowego, jaki jest np. udziałem policjanta w służbie państwowej, lecz z nadania politycznego, wyznaczenia przez kolesiów od wspólnego uganiania się dla pijaru za piłką; sami sobie nie potrafią często nic mądrego doradzić ci nieszczęśni, mali ludzie - przez co giną potem marnie jak Jan Strzelecki, Geremek, Lech Kaczyński i wielu, wielu innych, mądrych z pozoru żydów, z którymi nie sposób było przecież normalnie porozmawiać o podziale ułudy posiadania mądrości pomiędzy bliźnich.   

Z pobudek rasistowskich i chuligańskich, przekonany najwyraźniej o swojej wyższości rasowej nad Polakiem i związanej z tym rzekomej bezkarności każdego typa i sprawcy spod ciemnej gwiazdy, żydowskiego pochodzenia etnicznego w Polsce ustawionej bandycko i skrycie przez nikczemnych złoczyńców po Magdalence na wzór nieludzkiego apartheidu Republiki Południowej Afryki oraz pod dyktando żydów: Jaruzelskiego, Urbana, Rakowskiego i Kiszczaka, uważający się za bezkarnego nadczłowieka młody kryptosyjonista Bartosz Cicharski z Gdańska, związany z Grupą LOTOS niedawny absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, upatrzył sobie we mnie, Polaku aktywnym od 30 lat na emigracji politycznej w Niemczech,  wydumanego goja, którego oprawca mniema, iż wolno mu bezkarnie zadręczać i terroryzować jako tzw. swojego Polaka, któremu wspomniany rasista żydowski mniemany pozostawia do wyboru tylko rodzaj śmierci. 

Ciecierski obiecał mi bowiem w zał. korespondencji zniszczenie moralne i daje do wyboru tylko rodzaj kalibru broni, którą zamierza ten gotowy na wszystko człowiek ukatrupić tak po prostu i zwyczajnie jak zwykły szurke na Krzykach po wojnie, w zdobytym na Niemcach Wrocławiu, etatowego w 1981 r. redaktora tygodnika "Solidarność Jastrzębie" w Katowicach, stałego współpracownika Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa przez parę dobrych lat w Niemczech, zagranicznego korespondenta "Tygodnika Solidarność" redagowanego po 1989 r. przez Jarosława Kaczyńskiego, publicystę wyróżnionego m.in. odnotowaniem stałej współpracy z nim w stopce radakcyjnej Katolickiego Tygodnika Społecznego "Ład".  

Ciecierski sięga po obosieczny oręż ironii grożąc: " ...ze względu na nieustanne dostarczanie mi wybornej rozrywki chciałbym pozwolić sobie na drobny ukłon w Pańską stronę. Mianowicie może Pan wybrać, czy naszą konwersację mam opublikować na Google+, Facebooku, osobistym blogu czy może we wszystkich tych miejscach naraz? A może życzy Pan sobie jakieś inne medium? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie".  

Wyjaśniam zatem w tym miejscu, że nie upoważniłem nigdy Bartosza Ciecierskiego do przedruku, czy opublikowania w jakimkolwiek miejscu na świecie najmniejszego chociażby fragmentu jakiejś mojej wypowiedzi i odbieram jego groźby jako realne i poważne, gdyż Bartosz Ciecierski skończył studia z notą 4,7 - nieco wyższą od oceny, z którą ja zakończyłem studia w czasach Solidarności, z których wcześniej relegowano mnie w 1977 r. ze względów politycznych, "za postawę niegodną studenta PRL", czyli wywalono za rzekome naruszenie nietykalności cielesnej ubowca, tajnego pracownika Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach i jednocześnie w tej samej osobie studenta Uniwersytetu Sląskiego w Sosnowcu. 

Wyjaśniam dalej, że publikuję w prasie literackiej w Polsce od czerwca 1974 r. a książki ogłaszam drukiem od 1977 r. Jako rencista jestem zaś osobą zbyt ubogą na to, żeby pozwalać np. takiej firmie google, a co dopiero Bartoszowi Ciecierskiemu na bezkarne naruszanie moich praw autorskich.  

Z powyższych względów zgłaszam dokonanie przestępstwa i wnoszę o wszczęcie dochodzenia w przedstawionej sprawie.  

Wracając zaś do gróźb wyrażonych ostatnio publicznie przez Lecha Wałęsę w rozmowie z córką ubowca Olejnik, że gdyby tylko mu dać do ręki pałę, jak dawniej dawano każdemu chętnemu na członka ORMO, to ten Noblista na ochotnika spałowałby Dudę z Katowic robiącego obecnie za przewodniczącego Solidarności i obijającego się prawdę mówiąc niezbyt trzeźwo od Millera do Kaczyńskiego, czyli od byłej lewicy uwłaszczonej na sprywatyzowanym (czytaj: przeszabrowanym) majątku ogólnonarodowym a mającej jak Jarosław Kaczyński ambicje do odgrywania wśród Polsków roli autorytetów otaczanych szacunkiem, prawych i sprawiedliwych jak biblijny Salomon ludzi, gdyż myśli lewica, iż Naród Polski jest głupi i zapomniał pochodzenie i całe zło żydokomunistycznym złoczyńcom oraz wybaczył chociażby obżydliwą chucpę odegraną po wyjściu Kwaśniewskiego z helikoptera ze Siwcem, obecnie jeszcze europosłem, rżnącym wtedy po pijaku przygłupa, tzn. naigrywanie się przez tych obydwu z teatralnych gestów Papieża Polaka Jana Pawła II, ogłoszonego ostatnio Patronem Miasta Wadowic, błogosławionego stojącego już wtedy nad trumną, o czym dobrze wiedział każdy katolik i agnostyk, a nie tylko kard. Dziwisz zbierający  przezornie różne ampuły, pobierający od żyjącego jeszcze papieża przeróżne relikwie, nagrania głosu, itp., aby pomocne były te rzeczy w szerzeniu kultu świętego w przyszłości, o której nigdy nic nie wiadomo, albowiem Pan Jezus wyraźnie zapowiedział przecież swoim uczniom Dzień Sądu, który wielu zastanie na dachach.  

Lech Wałęsa ma złych doradców i należy z tym skończyć w interesie Narodu Polskiego, albowiem Lech Wałęsa nie otrzymał Nagrody Nobla w dziedzinie Literatury Pięknej, jak Winston Churchill, który w pierwszej wojnie wytracił jako Pierwszy Lord Admiralicji 44 tys. powierzonych jego opiece marynarzy brytyjskich a także sprzymierzonych w jednej tylko kampanii u wybrzeży tureckich, zaś w ostatnich dniach drugiej wojny światowej ludobójczymi zaprawdę bombardowaniami zamordowało to monstrum zafascynowane osobowością Stalina, bez najmniejszej potrzeby,  setki tysięcy niewinnych dzieci i kobiet, starców spalonych w piekielnym ogniu bombardowań Drezna, Frankfurtu nad Menem i wielu innych miast Bogu ducha winnych jak Hiroszima i Nagasaki.   

Wałęsa jak Obama dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie Pokoju, którego nie robi się przecież wojnami i nie osiąga policyjnymi pałami wciskanymi na siłę w ręce Donalda Tuska, gdyż ludzkość Pokój wyraża odwiecznie znakiem gołębicy, którą pierwszy wypuścił z rąk Ut-napisztim w sumeryjskim  poemacie o Gilgameszu, zapisanym pismem klinowym na glinianych tabliczkach w języku Akkadu, w pierwszej połowie II. tysiąclecia przed Chrystusem, a po nim Noe noszony przez lata po pustynii w plemiennych opowieściach żydów, by wróciła z gałązką oliwną w dziobie. Gołębica przez marksistów nazwana gołąbkiem pokoju a przez Picasso, który przybył do Polski na Kongres Obrońców Pokoju, zakreślona ciemną kredką na ścienie pokoju, w którym malarz spał w lokalu kontaktowym Urzędu Bezpieczeństwa,  na ścianie zmytej po jego wyjeździe szarym mydłem o nazwie "Biały Jeleń" przez ludzi, którzy nad abstrakcyjne gryzmoły reakcyjnego artysty przedkładali czystość ścian przeciągniętych wałkiem do malowania ściany, jak Wałęsa Naród Polski chciałby przeciągnąć pałą, żeby nauczyć ludzi szacunku do władzy.  

Lech Wałęsa uhonorowany został  przez Akademię Mądrych Ludzi krótko mówiąc: za całokształt tak samo jak Wisława Szymborska, autorka nie tylko słów do piosenki powtarzającej słowa nauki mędrca żydowskiego, który wyczytał w Aleksandrii u pewnego Greka, że: panta rhei, więc zapisał sobie: nic dwa razy się nie zdarza, zaś Lech Wałęsa nie czytał na szczęście dla siebie Heraklita i dlatego jako człowiek wolny, nie zniewolony fatalizmem przemijania wszystkiego jako najważniejszej cechy bytu, myślał i działał zawsze w taki sam sposób, tzn. w pierwszym rzędzie z szacunkiem dla władzy.  

Z okna budynku Komisariatu Milicji Obywatelskiej przy ul. Swierczewskiego w Gdańsku Lech Wałęsa przemawiał w grudniu 1970 r. przez megafon i apelował do zgromadzonych w dole, na ulicy przed Komisariatem MO stoczniowców, żeby nie rzucali w okna tegoż budynku milicji kamieniami i nie domagali się uwolnienia aresztowanych przez władzę wcześniej polskich robotników, bo przecież to nikomu nic nie da i nawet wyrzucił przez to okno dla jasności na dowód swój kask stoczniowca i kartę pracy odbijaną w zegarze na bramie stoczni każdego dnia; wtedy też Lech Wałęsa po raz pierwszy usłyszał od Polaków, którzy widząc jego czyny przejrzeli na oczy, dwa krótkie słowa towarzyszące mu odtąd niezmiennie jak przekleństwo, którego nie zmyje nigdy: "Zdrajca i świnia". Opisał to zdarzenie za Lecha Wałęsę zły doradca Andrzej Drzycimski  na stronach: 73 i 74 w książce wydanej we Wiedniu 1987 r.  pod tytułem: "Lech Wałęsa. Ein Weg der Hoffnung. Autobiographie".  

Churchill był tak zafascynowany obłędem masowego mordercy Stalina, że domagał się użycia przez brytyjskie samoloty bomb z gazem trującym w dziele ludobójstwa popełnianego na cywilnej ludności Niemiec opanowanych w demokratycznych wyborach przez partię fałszywie nacjonalistycznych, frankistowskich socjalistów  Hitlera, która swoje niszczycielskie panowanie rozpoczęła od Nocy Długich Noży, tj. wymordowania niewygodnych świadków we własnych szeregach.  Churchill natomiast już w 1920 r. wydał rozkaz użycia gazów trujących przeciwko cywilnej ludności kurdyjskiej Iraku; był zatem pierwszym monstrum, ludobójcą, który już na 13 lat przed dojściem Hitlera do władzy, jak pierwszy człowiek na świecie posłał do gazu cywilną ludność narodu kurdyjskiego, do którego zagłady świadomie zmierzał.  

W 1926 r. Churchill domagał się użycia broni przeciwko robotnikom biorącym udział w strajku generalnym zwołanym w proteście przeciwko kryzysowi finansowemu i ekonomicznemu wywołanemu przez Churchilla, naówczas Kanclerza Skarbu i jako takiego autora fatalnych w skutkach reform, których oficalnym celem było przywrócenie pełnej wymienialności funta na złoto.  

Bogu dzięki, że masoneria miała większy wpływ na poczynania Churchilla, niż wywiad brytyjski i umiała skutecznie powstrzymać jego szalone zapędy, bo już w 1910 r. Churchill jako Minister Spraw Wewnętrznych chciał sufrażystki pogonić pałami tak samo jak dzisiaj Wałęsa i został za to wychłostany przez jedną z nich szpicrutą w miejscu publicznym, w pobliżu ubikacji na dworcu kolejowym.  

Wałęsie przepisuje się nie pijawki tej samej krwi, co chory, lecz spotkania z ludźmi nieuzależnionymi od wpływów niszczycielskich, usposobionymi pokojowo, pogodnymi, przyjaznymi w stosunku do bliźnich w rozumieniu Jezusa Chrystusa; Olejnik i Janion to jednak wciąż przy tym zbyt wyraźne i żywe relikty fascynacji Stalinem, jak u obróconej w proch tymczasem Szymborskiej z domu Rottermund, natomiast obecni dzisiaj wszechwładnie i wszechobecnie w mediach Pawlak i Sikorski przyjmując z pokorą dyktat narzuconej Polsce milionowej kontrybucji amerykańskiej pałki mają rzecz jasna w oczach, nie będąc z zawodu licealnymi nauczycielami historii jak Komorowski, obraz niesionych na palach głów dzieci obrońców Niemczy, oddanych władzy w zakład i myślą naturalnie w pierwszym rzędzie o swych własnych dzieciach przekabacając jak zły lekarz samych siebie zmywają ściany prywatnej, swej własnej skorupy mydłem "Biały Jeleń". 

Nie przepisuje obnażania krocza bogini Isztar mroczny poeta, któż bowiem zadaje sobie trud mycia okien, skoro pada i pada, a grzbietami Gór Swiętokrzyskich do Apeninów, Padu i Tybru niesie w powietrzu woń nektaru; z niego pracowite pszczoły biorą miód, który potem szlachci pańskie stoły i snadnie upaja się Siostra Ludzi Mądrych, Ironia.  

Wnioskuję jak wcześniej pozostając z szacunkiem.  

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski, z Panem Bogiem.

http://www.spreaker.com/user/sowa/churchill_walesa_wladza_i_sila_fo_f33 

Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 D-62906 Frankfurt    

 

 

HERODY

Share Episodes

More Episodes  Messages

There are no messages for this episode.

Author sowa Frankfurt, Hessen, Germany    http://www.spreaker.com/show/herody

 

Kontrybucja Obamy, zeby mieć za co wygrać wybory w USA. Sikorski ma serce w nocniku. Fo, f. 32 Stefan Kosiewski: Zr. 24 s.s.

Geschrieben von sowa (») 18. 5. in der Kategorie Shma, gelesen: 51x

shma/walesa-michnik-kiszczak.jpg
  Sikorski za długo odgrywał ważnego, cieszył się dobrą opinią wywiadu brytyjskiego, kolegował się z Berlusconim, Sarkozym, Obamą. Latał nad Libią, groził przywódcy Syrii, że zrobi z nim to samo, co z Saddamem i z Kadafim, Polskę oddając przy tym pod protektorat Berlina w zaślepieniu szczeniackim i przekonaniu, że Merkel jest baba nie do zdarcia. weiter lesen

http://sowa.quicksnake.net/Poetry/Zgloszenie-przestepstwa-Grozby-karalne-20120523-Fo-f33-Zr-25-Stefan-Kosiewski-do-Komendanta-Wojewodzkiego-Policji-w-Gdasku

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
Wed, 16 May 2012 14:08:00 -0700 Chazaria Play - radio sowa - Jak Misja św. Wojciecha http://sowa.posterous.com/chazaria-play-radio-sowa-jak-misja-sw-wojciec http://sowa.posterous.com/chazaria-play-radio-sowa-jak-misja-sw-wojciec
Written by sowa (») today at 22:56 in category Radio PLUS, read: 1×

katowice/ksiadz-sowa2.jpg

Stefan Kosiewski: Prawda o 1 proc. podatku na hierarchię kościelną w Polsce  Written by european magazine (») 19. 10. 2011 in category Church, religion, read: 327×

church/biskup-ffm.jpg

...Hierarchia w Kościele ma obowiązek moralny zapytać najpierw tych, którzy mają płacić wymyślony przez biskupów nowy rodzaj dziesięciny, czy nie oburza obywateli to, że biskup katolicki traktuje podatnika jak powietrze i ponad głowami wiernych, za plecami Narodu Polskiego chce się znowu dogadać z władającymi Polską w haniebny sposób tak samo jak miało to miejsce już w Magdalence 1989 roku?...

... read on  

Chazaria sowa Frankfurt, Hessen, Germany

 

http://www.spreaker.com/show/chazaria 

Stefan Kosiewski: Przewodnicy ślepi

Written by european magazine (») 30. 11. 2011 in category Church, religion, read: 201×

  ShareShare6

church/ffm/glogo.png

Niedawno jeszcze jednego żyda chowało w Polsce trzech biskupów, nie przed prześladowaniami żydokomuny, lecz na oczach katolickiego Boga, na warszawskich Powązkach. Rabin tolerancyjnie kiwał się z boku otwarty na Kadisz, który mocno trzymał w obu rękach, żeby trzymać się litery prawa śpiewając swoje po swojemu. Jąkała bez jąkania przemawiał nad trumną - cuda się zdarzają - emerytowany bojówkarz nawoływał nad grobem do boju z ciemnotą.

I znowu umarł bezbożnik, znowu żydokomuna i znowu ten sam premier i ten sam prezydent odprowadzą kolegę w ciemność. Zapowiedziana została uroczystość dwugodzinna z udziałem Wielkiego Mistrza Ceremonii, w obrządku Wielkiego Wschodu, fartuszki, muzyka. Przedstawiciel Episkopatu Polski zapowiedział, że biskupi jednak tym razem nie przyjdą. Nie wiedzieć, czemu przypisać ten komunikat, bo biskupi katoliccy na pogrzebie ateisty nikogo już nie zadziwią, a żyd mógłby się dać przewrócić w grobie od samej choćby tylko wiarygodności poświęceń.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Mt 23, 23-24.

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Friday, Mar 13, 2009

http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Chazaria-Play-radio-sowa-Jak-Misja-w-Wojciecha

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
Wed, 16 May 2012 09:29:00 -0700 Dla zbrodniarzy nie mam litości, bez różnicy, czy chodzi o Zydów, czy nie-Zydów. Arno Lustiger, zmarł 2012 http://sowa.posterous.com/dla-zbrodniarzy-nie-mam-litosci-bez-roznicy-c http://sowa.posterous.com/dla-zbrodniarzy-nie-mam-litosci-bez-roznicy-c
Written by sowa (») today at 17:46 in category judaica, read: 9×
Share

frankfurt/pok/arno5.jpg

  3 synowie warszawskich kolejarzy

Herody/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski  

Scena 3 (4.1.) Aktu 3 Madamme Analia, aj waj, Herody

Willi:

Trzej synowie warszawskich kolejarzy:
rokossowski, hitler i bierut
co jeszcze musi się wydarzyć,
żebyś uwierzył wreszcie w oczywistą,

naturalną transfuzję zbrodniarzy,
wyssaną z mlekiem matki
pod ciemną gwiazdą
i juchy farbą?

Wierni, świątobliwi bracia,
serca czystego, ducha pokornego,
między świecami światła niebieskiego
dochodzi pytanie do Nieba Bram,

co jeszcze musi, powinno się stać,
żeby ci, co stają na wieki wieków
nie zginęli między kolumnami
dwiema, a wsparci o niezwykły trzask,

co zagrzmieć winien wreszcie jak z młotka
i kowadełka mistycznego ucha,
żeby poniosło strzemiączko
i popełznął ślimak tam,

gdzie wskazuje najcieńszy
i najsłabszy głos, pisk jeno.
A nie podsuwa cyrkiel,
zębate koło, ni kątownica

jedynie słusznej linii, wykreślonej na warsztatach myśli,
bo nie w anachronicznych symbolach,
nie w zadymionych lustrach przegląda się świat
i świeci świata naszego przyszłość. 

 Bo tyle jeszcze ludzie chcieliby w życiu zrobić i wracać nieustannie, chociaż Pan Bóg siwy jak święty Mikołaj pyta zdziwiony w sztuce scenicznej HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski:

- A gdzie to wam się tak spieszy? Dokąd tak nagle? Przestrzegając przy tym: Co nagle, to po diable.

 Na co Diabeł z widłami odpowiada zwracając się do Poety:

Gdzie się spieszy, tam się diabeł cieszy – mówią niemądrze,
bo czy tu ktoś goni, albo gwałtem kogoś do czegoś przymusza?
Czy jakaś dusza powinna się bać, że nie zostanie zbawiona?
Mamy czas. Zbawienie to jest cały proces, a nie sprawa głupiego,

w której sędzia orzeka po rozliczeniu tego, co sam zaplanował
dla człowieka. Co we własnym planie zbawienia dla niego przewidział.
Czy diabeł sam z własnej woli mógłby chcieć albo i sam od siebie zadziałać?
A co by diabeł z tego miał? Od kogo? Nic nie dzieje się bez przyczyny;

nie ma winy bez prawiny, jeśli zapłata źródłem w końcu okazuje się.
Proszę przeczytać uważnie zwłaszcza to, co małymi literami na samym
dole, na dnie tej czarno na białym spisanej dla człowieka umowy piekielnej,
bo w cyrografie schowana jest: karczma i cały Rzym, pułapka i zapłata

za emigracji całe lata, za wierność i wiarę w życie, za prawdę i moc przykazań,
które w planie zbawienia mają tak ważną rolę, że je dwakroć w kamieniu
kuć musiał, kto ze skały wodę życia kijem dobyć chciał, żeby naród bez imienia
wyprowadzić suchą nogą z apokalipsy w czas niszczenia, upadku imperium.

 

(...)jeśli za rdzeń istoty tożsamości człowieka, pień drzewa jego mielibyśmy przyjąć nie przynależność do: Rodziny, Narodu, Wiary i Kultury tegoż, a tylko miejsce jego urodzenia, to niewątpliwie jest Zagłębiakiem zamieszkały we Frankfurcie Arno Lustiger z Będzina, którego gościłem herbatką za swoje prywatne pieniądze w Polskim Ośrodku Kultury we Frankfurcie nad Menem

 

(+) ks. Stanisław Musiał, SJ - Arno Lustiger

 jak i były burmistrz Czeladzi Marek Mrozowski, który gościł Arnolda Lustigera razem z jego śp. kuzynem, Kardynałem Paryża za pieniądze z budżetu miasta Czeladź a także ten żyd z Izraela urodzony w Będzinie, któremu Mrozowski nie wiadomo za co nadał honorowe obywatelstwo Czeladzi, bo jak zapytałem Przewodniczącego Rady Miasta Czeladź, Gądkiewicza kiedyś w prywatnej rozmowie, czy ten żyd stworzył w Czeladzi chociaż jakieś jedno miejsce pracy, to nie umiał mi na to pytanie odpowiedzieć. A czy ja nie pomogłem przyczynić się do stworzenia w Czeladzi przynajmniej jednego miejsca pracy w Urzędzie Miejskim Czeladzi po tym, jak Marek nie został ponownie wybrany burmistrzem? A czy ja jestem żyd, żeby mnie miała z nim łączyć przyjemność płynąca z blasku zapalania świec Chanuka, którą śp. Lech Kaczyński wniósł do Pałacu Prezydenta RP, chociaż sam był po Magdalence inaczej wierzący(...).    

http://sowa.quicksnake.es/HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski/Stefan-Kosiewski-Tosamo-Narodowa

 

 

 

 

Arno Lustiger 

 

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
Sat, 12 May 2012 21:21:00 -0700 Polonia Dortmund http://sowa.posterous.com/polonia-dortmund-13623 http://sowa.posterous.com/polonia-dortmund-13623

Gol
jung Kategorie: sport

RSS  niedziela, 13 maja 2012 Polonia Dortmund 

~Polonia Dortmund: Polonia Dortmund - powiedział z uznaniem w drugiej połowie meczu komentator niemieckiej telewizji

 1 minuta temu
http://sport.onet.pl/forum/borussia-dortmund-bayern-monachium-mistrz-niemiec-,1,656800,85127048,czytaj.html

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
Tue, 08 May 2012 12:21:00 -0700 Tum w Bonn, bojkot żydowina. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem, f.29. Zniweczona rzeczywistość, w. 21 s.s http://sowa.posterous.com/tum-w-bonn-bojkot-zydowina-s-k-fascynacja-obl http://sowa.posterous.com/tum-w-bonn-bojkot-zydowina-s-k-fascynacja-obl

Tum_w_Bonn,_bojkot_zydowina_20120505_Stefan_Kosiewski_Fascynacja_obledem,_f.29_Zniweczona_rzeczywistosc,_w._21._s.s..mp3 Listen on Posterous

Tum w Bonn, bojkot żydowina. S. K.: Fascynacja obłędem, f.29. Zniweczona rzeczywistość, w. 21 s.s.

Napisał sowa (») 6. 5. w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 28×

bonn/tum-bonn.jpg

@Waldemar Jaworowski - Kaczyński chciałby orzekać z Barosso i razem z pastorem Gauckiem o tym, co jest koszerne na Ukrainie, a co jest jego zdaniem trefne, tzn. z mocą ustawy chciałby decydować o tym, co spełnia warunki nałożone światu przez pastora luterańskiego Gaucka, lub przez Jarosława Kaczyńskiego, który nie jest co prawda Naczelny Rabin prawosławnej Ukrainy i katolickiej Polski, lecz chciałby uchodzić za jeszcze wyższą instancję orzekającą w sprawach ludzkości, gdyż przysposobił sobie wcześniej w tytule, na drodze rejestracji sądowej, prawo i sprawiedliwość po to, żeby jak Temida móc unosić w górę pomnikowo na pielgrzymkach pod Jasną Górą w Częstochowie a w stolicy pod zawłaszczonym do celów politycznych znakiem krzyża wagę służącą handlarzom w czasach starożytnych do odważania złota, albowiem prawa i sprawiedliwości nie odważał przecież nigdy żaden Bóg na szali, ponieważ nie odważa się zła i dobra, gdyż Dobro jest niepodzielne, jest Drogą i Bramą dla człowieka, Jezusem, Panem, Bogiem żywym, zaś stan wojenny Kiszczaka i Jaruzelskiego był takim samym, dużym złem, niewyobrażalnie ogromnym jak Magdalenka, tajna zmowa żydokatów ks. Jerzego Popiełuszki z Kaczyńskim, Wałęsą i Michnikiem a także tzw. okrągły stół z Kwaśniewskim tudzież innymi zloczyńcami na tle wszystkich innych nieprawości, których ta żydokomunistyczna chołota jest autorem od samego początku, tzn. od historycznych czasów żydów komunizujących: Marksa, Engelsa, Lenina, Trotzkiego, Stalina, Kaganowicza, żydokomunistycznych band KPP, PPR-u, UB, SB i PZPR-u oraz dopuszcza się do dzisiaj pod hasłami: pluralizmu, prywatyzacji mienia państwowego i demokracji. Mówimy złu patrząc prosto w ślepia: Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

http://sowa.typepad.com/files/tum-w-bonn-bojkot-zydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-obledem-f.29-zniweczona-rzeczywistosc-w.-21.-s.s..mp3

 Za dwa lata mistrzostwa świata w hokeju na lodzie na Białorusi i znowu pretekst dla ogłoszenia bojkotu imprezy sportowej przez Jarosława Kaczyńskiego, bo przecież w przestrzeni lotniczej tej samej Białorusi musiała zostać nagrana  fatalna i zgubna w skutkach dla 96 śmiertelnych ofiar banalna ponoć rozmowa braci Kaczyńskich o chorej matce. Tak samo jak nagrane zostały rozmowy na pokładzie tupolewa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wznoszącego po rosyjsku toasty przepijane do prezydentów innych państw europejskich, którzy naiwnie dali się wciągnąć w pułapkę niezaplanowanego przelotu samolotem w towarzystwie zafascynowanego obłędem Lecha Kaczyńskiego, podjudzającego jawnie do wojny w Gruzji w taki sam obłędny sposób jak pijany prezydent Kwaśniewski judził dzisiejszego europosła Siwca do całowania ziemi po wyjściu z helikoptera, czyli do naigrywania się z aktorskich gestów i zachowań jp2, adepta kursów aktorskich za hitlerowskiej okupacji i wysyłania żydów do przymusowej pracy w kamieniołomach koło Krakowa tak samo jak w obozie koncentracyjnym Gross Rosen.  

Przed nami zimowe igrzyska olimpijskie w Rosji i Kaczyński będzie mógł głosić bojkot oglądania polskich skoczków narciarskich przez żydokrację Europy, bo przecież tajne służby: NATO, USA, Moskwy a także kilku innych jeszcze światowych potęg atomowych oprócz Izraela, o którym słaby tekst publicystyczny popełnił niedawno Noblista Grass, co też natychmiast musiało ściągnąć państwowy bojkot Tel Aviwa na głowę tegoż nieszczęśnika, bowiem natychmiast się rozchorował osamotniony nie bez przyczyny, pozostawiony przez fałszywych przyjaciół sam na sam ze syjonistycznym aktem oskarżenia, niemiecki pisarz z Gdańska.  

Bojkot imprez sportowych przez urzędników Unii Europejskiej, przez komisarzy takich jak Barosso, których nie wybierał lud, ani  naród żaden w głosowaniu powszechnym tak samo jak nie wybierali wyborcy w Niemczech pastora Gaucka na urząd prezydenta RFN obsadzony w wyniku zmowy kierownictwa większych partii na wniosek Angeli Merkel, córki enerdowskiego pastora. O tym zaś państwie żydowskim jeszcze dla uściślenia tylko tyle, że w odwecie za prawdę wiersza białego odgrodziło się ono od pisarza wysokim murem bojkotu, betonowej bezmyślności z karabinami gotowymi do strzału na wypadek, gdyby jakiś żyd zechciał uciekać z argumentami na arabską stronę. Wieżyczkami strażniczymi jak w Auschwitz,  strzegącymi potęgi państwa przed krzykiem małego chłopca z bębenkiem na brzuchu, aby nie popękały od tego głosu poety szyby w urzędach Izraela, w państwowych budowlach Jeruzalem.  

Kaczyński będzie zatem  miał okazję zemścić się na Polakach, którzy bojkotują już w sile podnad 50-cio procentowej nie tylko jego kandydaturę w tzw. wyborach  demokratycznych;  będzie głosił  bojkot hokeja na lodzie, bo Kaczyński nie pojedzie przecież za własne, swoje pieniądze do Mińska, gdyż jest ubogi, jak powszechnie wiadomo, nie ma konta w banku i nie ma nawet porządnych sznurowadeł, które należało by zatrzymanemu odebrać dla uniknięcia złamania procedur. Jarosław Kaczyński nie miał rzecz jasna nic z kryminalnej prywatyzacji Fundacji Solidarności oraz Spółki Srebrna, z nieuchomości po redakcjach, z działalności partii Porozumienie Centrum, którą zakładał tak samo jak Prawo i Solidarność właśnie tylko po to, żeby z tego nic nie mieć, jak prawdziwy żydowski filantrop. 

Nauki polityczne stawiają pytania podobnie jak inne nauki, jak fizyka molekularna i katolicka nauka społeczna: Czy zapraszał już może ktoś Jarosława Kaczyńskiego na Ukrainę? Czy zapraszali organizatorzy EURO 2012 i przysłali darmowe bilety upoważniające do zasiadania na trybunach honorowych  stadionów jednoosobowego, dyktatorskiego kierownika partii PiS? Kogo reprezentowałby Kaczyński  na trybunach w Kijowie? Czy może okręg wyborczy, w którym wszedł do Sejmu z listy partii PiS? Kogo reprezentowałby w Kijowie Barosso, albo pastor Gauck, którzy nie zostali wybrani w powszechnych wyborach przez społeczeństwa państw na zajmowane przez nich bardzo dobrze opłacane stanowiska w Zachodniej Europie? 

Kaczyński ogłasza bojkot Ukrainy i jak za dotknięciem różdżki maga, masońskiej, niewidzialnej ręki  przefarbowana na słowiański blond Tymoszenko, ikona pomarańczowej rewolucji wspieranej osobiście przez Bujaka, który sprzedał na licytacji odznakę Solidarności oraz przez Wałęsę, któremu nie wierzy już w nic jego własna żona, bo nie może kobieta zrozumieć, jak ten człowiek mógł wygrywać tysiące złotych w totolotka siedząc za komuny w podziemiu i nie kupując nawet kuponów, bo za cóż miał ten bezrobotny człowiek się hazardować?  Przypomnijmy: sportowcy reprezentują na igrzyskach ludzi wpatrzonych we flagi i w godła państwowe na ich koszulkach.  

Postawmy zarazem uprawnione w naukach politycznych pytanie: Czy Chiny i Korea Południowa mogą przez jeden nieprzemyślany bojkot Kaczyńskiego, który przy życiu pozostał, zbojkotować jeszcze w tym roku Warszawskie Targi Książki? Pytanie pomocnicze: czy Prezes Kaczyński wywali wreszcie kiedyś z partii Ryszarda Czarneckiego za całokształt, czyli za arogancję ignoranta?  

Bojkotujemy, Panie Jaworski pętaków w polityce, którzy udają uczciwych, biednych i mądrych ludzi, a nie znają przy tym żadnego obcego języka, więc ich doktoraty są tyle samo przecież warte dla każdego, uczciwego człowieka,  co honor i doktoraty Wałęsy.  

Bojkotujemy kryptosyjonistycznych, żydokomunistycznych złoczyńców, którzy fałszują historię Polski. Bojkotujemy fałszywych katolików, którzy walczyli ze suwerenną decyzją Papieża o nominacji jakiegoś biskupa na Biskupa Warszawy. Bojkotujemy Zło przede wszystkim w nas samych, żeby nie manifestowało się na zewnątrz i nie powodowało zniszczeń w rodzinie, narodzie, społeczeństwie. A czy Pan wie może, które to przykazanie dwukrotnie wyryte przez Mojżesza na kamiennych tablicach mówi bez mataczenia w Biblii, prosto i jasno: Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa?  Ja osobiście przebywam na emigracji politycznej w Niemczech od 30 lat m.in. z woli takich złoczyńców żydokomunistycznych jak Wałęsa i Kaczyński, więc mogę Panu powiedzieć otwarcie także o tym, czego chcą Niemcy, ponieważ pisze Pan fałszywie na fejsbuku: Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie.  

Nie jest tak, Szanowny Panie Waldemarze, jak Pan to pisze. Otóż muszę Panu powiedzieć, że nie trzy czwarte Niemców jest za bojkotem EURO 2012, lecz 100 % Niemców chce zlikwidowania waluty EURO i chce powrotu do Niemieckiej Marki, bowiem kojarzy z DM (Deutsche Mark) dobrobyt, który się skończył z likwidacją komunizmu, z którym marka oraz inne waluty zachodnie żyły w związku pasożytniczym. Zaś w sprawach sportowych: 100 % normalnych Niemców chce, żeby na tych mistrzostwach Europy w piłkę nożną wygrała reprezentacja Niemiec. Tak samo jak 100 % Polaków chce, żeby wygrała reprezentacja Polski, bo tego chcą SERCA, nie zaś nienawiść ludzi małych i podłych, która wojowniczym plemionom Izraela nakazywała z rozkazu bożka plemiennego, którego Mojżesz rozpoznał w krzewie gorejącym: Idź, morduj, zdobywaj ziemię innych ludów, zajmuj miasta, zabieraj naczynia srebrne, przetapiaj cudze złoto na swoje bożki, panuj nad innymi ludami, oszukuj, podstawiaj faraonowi swoją własną żonę jako siostrę, skurwij kobietę i skurwij siebie, a skurwienie to niechaj przejdzie z przejęciem wiary w mataczenie ludzi oczytanych, które wszystko wszystkim wytłumaczy, na turecko-tatarskie plemiona Chazarów, fałszywych żydów, z których od X do XII w  powstaną Aszkenazi, fałszywi Niemcy, znienawidzeni nawet w Europie i wypędzeni ze wszystkich miast Zachodu w toku wypraw krzyżowych zarządzonych z woli Papieża.   

W pierwszych dniach maja bieżącego roku, a więc zaledwie kilka dni temu korzystając z letniej zaiste pogody, przy temperaturze powietrza blisko trzydziestu stopni, wybrałem się w pełnym słońcu odziany jeno w koszulkę z krótkimi rękawkami oraz w krótkie spodnie na tereny, z których wypędzono w średnowieczu niechcianych handlarzy z ich wagami uchylnymi i z gospodarką finansowo-pieniężną, która kryzysem wywołanym nieludzką lichwą zraziła do siebie cywilizowane narody Europy, a w której błyszczącym złocie urody zakochał się na nieszczęście dla mojego, Polskiego Narodu piastowski król Kazimierz Wielki. Efektem bowiem zakochania się tegoż władcy w cudownej Esterce, podstawionej mu przez żydów aszkenazyjskich jak faraonowi, było ich wejście do Polski na miejsce polskiej warstwy mieszczańskiej, która przez to właśnie nie powstała przez stulecia, gdyż tę część społecznego spektrum zajęli w Rzeczypospolitej ludzie obcy Polakom językowo, religijnie i narodowo. Mówiło się na tych obcych kulturowo ludzi w Polsce: Niemce, albowiem przywędrowali z Niemiec i posługiwali się w mowie dialektem staro-dolno-niemieckim, z którego dopiero z czasem, po zmieszaniu z Polszczyzną miał wyodrębnić się żargon żydowski z trzema głównym odmianami dialektowymi jidisz, a więc chyba już i język, skoro powstała w nim obfita literatura, tworzono teatr, kabarret, pisano poezję, wynoszono się pychą, pogardzano np. takimi Litwakami.    

Pojechałem zatem nad Ren, do miasta Bonn nie jak Chazar wypędzony z Ukrainy w X w. przez Wikingów, Rusów i Słowian, lecz jak nie przymierzając książę Bolesław Chrobry, który wykupił od Prusów na wagę złota ciało św. Wojciecha i jako katolik wszedłem do przepięknej, pełnej obecności Boga, romańskiej katedry jak do domu Ojca Naszego, albowiem styl romański to bliski sercu kościółek w Inowłodzu za Spałą, na wzgórzu nad Pilicą pod Tomaszowem Mazowieckim i kościół św. Andrzeja w Krakowie, zaraz obok barokowego kościoła św. Piotra i Pawła. I katedra w leżącej nieopodal Frankfurtu Moguncji, a tu w Bonn  styl gotycki z romańskim, barokowym tudzież elementami sztuki XIX i XX w. zgodnie współżyją ze sobą nie wywołując palpitacji, poza jedynym może obrazem przedstawiającym jp2 w konwencji naiwnego hiperrealizmu, na lewej ścianie przy wejściu do krypty pod głównym ołtarzem świętych męczenników, rycerzy rzymskich: Cassiusa i Florentiusa, których relikwiarz odnowiony za sprawą Papieża Jana Pawła II słusznie wzbogacony został okazałym herbem papieskim z krzyżem i stojącą pod nim literą M.   

Münster w Bonn, papieska bazylika mniejsza,  tum, tysiącletnia katedra nie została jeszcze przez polityków zapisana na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO w Niemczech tak samo jak nie został na nią zapisany mały kościół w mojej dzielnicy Frankfurtu z romańskimi kolumnami z IX w. , Justiniuskirche z czasów o sto lat wyprzedzających chrzest Mieszka I i ślub z czeską księżniczką Dobravą, kiedy jeszcze przez sto lat nie było Polski a Chazary siedziały na terenach dzisiejszej Ukrainy od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego i do Kijowa, które to miasto nazywa się tak, bowiem w tureckim języku Chazarów słowo: Kijów znaczy tyle samo, co... nie odciągajmy jednak od tematu.   

Na liście zabytków kultury o wadze światowej, o które należałby dbać łożąc na ich renowację oraz utrzymanie ze środków ponadpaństwowych, jak na kopalnię soli we Wieliczce, nie ma zatem katedry w Bonn, ani katedry we Wormacji. Nie ma nawet katedry w Münster, ale jest za to Wattenmeer, zasypywany nieustannie przez naturę piaskiem i zawiewany zachodnim wiatrem kawał Morza Północnego a także jest park w Bad Muskau założony przez beztroskiego dandysa, który tak się rozkochał w angielskich ogrodach jak mądry Polak w przepięknej żydówce, że gotów był żonę porzucić, jak nie przymierzając byle pastor dzisiaj, żeby się z kasą po raz drugi ożenić; Graf Pückler  ze sztucznie urządzonym przez siebie krajobrazem koło Zgorzelca popadłby w zapomnienie, gdyby nie zmiany po 1989 r. i możliwość sięgnięcia przez kolesiów po międzynarodową kasę dla tzw. wyższych celów. Nie wchodząc w szczegóły przypomnijmy tylko, że z tego samego powodu za rządów Mazowickiego a pod prezydenturą Wałęsy oddano także w dolnym biegu Odry pod cudze dyktando kawał ziemi poniemieckiej na tzw. Ziemich Odzyskanych w Polsce.  

Jutro, 6 maja w bońskiej bazylice  rozbrzmiewać będzie muzyka sacra, transmitowane przez radio motety Antona Brücknera i Feliksa Mendelssohna-Bartholdyego; na siódme dni muzyki Feliksa Mendelssohna zaprasza natomiast do królewskiego miasta Kraków w dniach od 11 do 19 maja Dyrektor Joachim S. Russek, szef Fundacji Judaica - Centrum Kultury Zydowskiej mającej siedzibę w dzielnicy Krakowa będącej w średniowieczu samodzielnym miastem i nazywanej Kazimierz na cześć króla, który osadził na Kazimierzu zniemczonych żydów chazarskich.   

Po wyjściu z katedry skierowałem się pod średniowieczną bramę miejską, przy której z boku, na kamiennej kolumnie lew kryje dzika; wizerunek przeniesiony w dawnych wiekach na pieczęć miejską Bonn, o czym można na tablicy z boku kolumny przeczytać. Potem zechciałem ucieszyć oczy widokiem dzieci bawiących się na pobliskim placu, całą paletą kolorów skóry ludzkiej, mieszaniną języków, narodów, radosną wrzawą bońskiego Babilonu. Skrzyżowałem kroki z dziewczyną w muzułmańskiej chuście, podążającą z komórką przy uchu do tej samej, metalowej ławki uczynionej z jasnej, nierdzewnej stali z powycinanymi w niej symetrycznie, gęsto, dla wzmocnienia otworami wielkości monety. Przepuściłem dziewczynę i usiadłem obok niej nie okazując zainteresowania tym, co ona do kogoś innego mówiła nie kryjąc tego przede mną. Były w jej mowie stwierdzenia kategoryczne i retoryczne zapytania, jak choćby: Oni siedzą na naszej ropie, oni chcą naszych pieniędzy. Amerykanie są głupi i dlatego ściągają specjalistów z Niemiec i z Wielkiej Brytanii, ale dlaczego właściwie oni sięgają po naszą ropę? Która jest na naszej ziemi?  Z dużą pewnością siebie dziewczyna, która mogła być studentką drugiego roku achitektury,  odpowiadała na wątpliwości dotyczące nakazów religijnych związanych ze spożywaniem różnych rzeczy: Wszystko możesz jeść! A gdzie tak pisze? Który wers tak mówi? Jeżeli twoja boskość mówi w Koranie, czy w Biblii, że nie możesz tego i tego jeść, to nie pytaj, dlaczego nie możesz jeść, bo Bóg wie, dlaczego. Nie pytaj: jak i dlaczego, bo Bóg wie, dlaczego i jak.  Woda płynęła sztucznym potokiem wybrukowanym na chodniku, dwuletnia może dziewczynka obuta w żółte kalosze biegała tam i z powrotem, roznosząc roziskrzone w kroplach wody słońce, unosząc lekko nóżki na wodzie, matka nagrywała komórką ten cud, inne dzieci tymczasem moczyły buciki chcąc naśladować ją, jak Piotr sandały zamoczył po wyjściu nocą z łodzi.   

Po dłuższej chwili podniosłem się z ławki, spojrzałem w oczy dziewczynie a ta uniosła powieki na spotkanie mojego wzroku, nie odwracała ich; pięknych, ciepłych i mądrych, oczu ciemnych, brunatnych a może nawet i czarnych, prawdziwie semickiej urody. Nie przerywała politycznego wykładu patrząc głęboko w moje oczy, jak to tylko Esterka potrafi nie zdobywając się na zdawkowość.  

Nie pożegnałem jej nawet uśmiechem, uniesieniem kącika ust, nie oszalałem jak stary poeta wtajemniczony i po wielu próbach; zatrzymałem pod powiekami tej przypadkowej być może nieznajomości, w stołecznym mieście Bonn, wielomównej, fascynującej, orientalnej wieloznaczności, która doprawdy mogła ogłupić 70-letniego członka zakonu Iluminatów jak tylko 19-letnia Ulrike potrafi oczarować urokiem boskiej młodości, czy wcześniej jeszcze Bettine wskakując w spisanych przez siebie egzaltacjach na kolana starca w  Brentanohaus, obecnej dzielnicy Frankfurtu nad Menem - Rödelheim.  

Goethe był w Polsce, w Tarnowskich Górach, skąd udał się do Wieliczki i do Krakowa, musiał więc jechać przez naszą Czeladź, gdyż innej nie niał drogi, a wracał na Sląsk do Wrocławia przez Częstochowę, zaś wszystko, co wyniósł z tej podróży zamkęło się się w jego postulacie masońskim, żeby dla miejscowej ludności wprowadzić język niemiecki w Polsce ... celem podniesienia kultury klas niższych ... zaś chciał to zrealizować ten Tajny Radca -... poprzez teatry wędrowne. (Goethe Jahrbuch 13, 1892, s.3-8.) Na marginesie wyjaśnia się dla zainteresowanych, że HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski nie zrodziły się z tej myśli, lecz powstały pod natchnieniem wizji otrzymanej przed laty w Pradze w asyście Prof. Všetički i kilku innych, bliskich osób.  

Wracając natomiast do tych wszystkich nieszczęść, które na Polskę ściągnęli swoim nieliczeniem się z drugimi ludźmi pomniejsi bracia Kaczyńscy, to chciałbym Pana zapytać, Drogi Panie Kolego, co by powiedział Pan Jezus, gdyby  tak wsiadł razem ze wszystkimi apostołami do jednej łodzi, w której mieli także popłynąć na drugi brzeg Jeziora Genezareth Ukraińczycy, bo tak się wcześniej wszyscy wspólnie umówili, a tu nagle Pan Bóg widzi, że jeden z jego uczniów, powiedzmy na to, że Judasz, w ramach obrony rodaczki Tymoszenko, czyli tzw. Praw Człowieka, ogłasza na środku jeziora bojkot Ukrainy i detonuje w tej łodzi po stronie Ukraińców bombę?  

Czy wie Pan, co Jezus by takiemu powiedział? Nie wie Pan? To ja Panu powiem. Jezus powiedziałby Judaszowi: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Bo tak jest zapisane w Piśmie św., Ewangelia św. Jana 13, 27.   

Z Panem Bogiem, z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

 

  The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz StefanKosiewski | Date: 3/30/2012  Document Library

The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Joachim S Russek, Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz for more details see the... ...  more>>

http://sowa.typepad.com/blog/2012/05/tum-w-bonn-bojkot-%C5%BCydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-ob%C5%82%C4%99dem-fragment-29-zniweczona-rzecz.html

 

Stefan Kosiewski

Waldemar JaworowskiPiątek, 22:23 · ‎1. Papież ostrzega, że rosnąca dysproporcja pomiędzy bogatymi a biednymi ( także w Polsce) może doprowadzić do buntów. To oczywiste, że nie może być tak , aby w niby demokratycznej Polsce państwo było tylko dla tłustych knurów z elektoratu władzy.

2. Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie. Tylko Premier -Pętak ma podobne zdanie co Putin. Teraz rozumiemy Kaczyńskiego ?

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
Tue, 08 May 2012 11:44:00 -0700 Dziwisz a zasłona Izydy. Fascynacja obłędem, f. 28 Zniweczona rzeczywistość, w. 20 s.s http://sowa.posterous.com/dziwisz-a-zaslona-izydy-fascynacja-obledem-f http://sowa.posterous.com/dziwisz-a-zaslona-izydy-fascynacja-obledem-f

Dziwisz a zasłona Izydy. Fascynacja obłędem, f. 28 Zniweczona rzeczywistość, wtajemniczenie 20 stopnia symbolicznego  

Written by sowa (») 10. 9. 2010 in category Tradycja, read: 412×

tradycja/recovery.jpg

Nie pierdolą się z rozumem na Wawelu. Papuciowy nakazał umieścić w krypcie masońskiej na Wawelu tablicę upamiętniającą przejście do Domu Pana niewierzącej żydokomunistki, która walczyła w Polsce przeciwko znakowi krzyża w szkołach. Sukcesja Apostolska stawia Pana Jezusa w łatwej sytuacji, ma tylko zaakceptować każdy nonsens zatwierdzony przez Dziwisza, albo innego ojca Hejmo.

~Wtajemniczenie 20 stopnia :

Kolejny błąd kardynalski ks. Dziwisza, który najwyraźniej ośmiesza siebie i Kościół Katolicki bez potrzeby: Po ampule z krwią jp2, która szamańskim sposobem miała cudownie nawrócić Kubicę do szybkiej jazdy samochodem za pieniądze, ks. Dziwisz rozgłasza niemądrze, że "nie czuje się jeszcze na siłach, by odsłuchać" kasetę z nagraniem głosu Jana Pawła II dokonanym w obliczu operacji, na krótko przed śmiercią.

Albowiem, czyż to nie jest psi obowiązek każdego katolika, biskupa i kardynała, żeby przekazać do Watykanu najmniejszy chośby dowód, każdą taśmę z nagraniem głosu kandydata do wyniesienia na ołtarze, człowieka uznanego tymczasem za błogosławionego, bez odsłuchania tej taśmy? Co takiego strasznego powiedział Karol Wojtyła do mikrofonu, że jego wierny sługa Dziwisz zataił tę Czarną Skrzynkę przed Watykańską Komisją do spraw uznawania za błogosławionych i zamierza ukryć jeszcze przed Komisją ds. uznawania za świętych?

Co przetrzymuje w ukryciu tajemniczy człowiek ściągnięty do pracy pomocniczej w Watykanie na podstawie umowy między Episkopatem Polski a rządem PRL o obsadzaniu stanowisk kościelnych za granicą, jeszcze z czasów stalinowskiej ubecji, mianowany biskupem oraz kardynałem nie za prace naukowe przecież w dziedzinie teologii jak Papież Benedykt, lecz za pospolite usługiwanie w papieskiej antykamerze, wykonywanie zwykłych czynności kamerdynerskich? Co skrywa od lat jak swoją prywatną własność i orzeka przy tym samowolnie za Watykan, że pozostanie to "tajemnicą wojtylską" Kościoła Rzymskokatolickiego?

Czy Karol Wojtyła odmówił do mikrofonu nie mogące mu przecież w żaden sposób zaszkodzić słowa modlitwy Szma Izrael, czy też wybełkotał może tylko coś niewyraźnie do mikrofonu dotknięty parkinsonizmem i strachem przed śmiercią, jak robi to normalnie w takiej chwili co drugi nieszczęśnik? Co by to nie było, nikt nie ma prawa ukrywać przed Kościołem Prawdy, gdyż Jezus jest Prawdą i Drogą a Prawda ma nas wyzwolić. Nikt nie ma prawa ukrywać Czarnych Skrzynek, chować Najgorszej Nawet Nowiny pod płótno tkane na ołtarz Pana Boga Naszego.

Czy Kubica modli się regularnie do ampuły z krwią błogosławionego santo subito in spe? Czy też krew ta wzburza się może niepotrzebnie co jakiś czas, nie obserwowana przez nikogo spoczywając na darmo na regale z pucharami i medalami otrzymanymi za wygrane wyścigi samochodowe, bez należnej uwagi młodzieńca chazarskiej urody cudownie obdarowanego w postchrześcijańskiej Europie ampułą na wyrost? Stawiając pytanie teleologiczne o najnowszy element rytu szamańsko-chazarskiego w mrocznym wyznawaniu wiary w moc katolicyzmu ludycznego makabrysty Dziwisza pytamy nie o trzecią tajemnicę dziwsza, lecz o Prawdę ukrytą za zasłoną Izydy, której kardynał Dziwisz zdaje się używać jak zdziwaczała stara panna chusteczki do nosa.
zwiń

   

1 minuta temu

 http://wiadomosci.onet.pl/forum/,1,650785,84524425,czytaj.html

Naród protestował, nie chciał masona z Grupy Windsor w katedrze katolickiej na Wawelu

Geschrieben von sowa (») 22. 4. 2011 in der Kategorie Der Bischof, gelesen: 353x

  Share 6 Sdílet8

krakow/wawel/messbuch-mszal-purpur.jpg

Ks. biskup Dziwisz nie słuchał głosu Narodu Polskiego, bo miał w uchu klucz, który otwiera Ogrody Watykanu niezliczonym zastępom aniołów upadłych jak ojciec Hejmo a ojcostwo w świetle ujawnionych akt SB nie budzi wątpliwości wierzących, by jeszcze kryć przed światem to, co oczy ludu prostego mają już na dłoni, a sercu jest żal grzechu zdrady, który wąż po okrążeniu świata i obmyśleniu podstępu powraca nocą do Raju u Miltona pod postacią mgły. A jest to prawda poezji zakryta przed nie wtajemniczonym w arkana kabały żydem oddającym się namiętnie polityce w grupie po prawej stronie drzewa sił ekspansywnych trzonu Miłosierdzia Bożego osadzonego w Łagiewnikach(...)

http://sowa.quicksnake.de/Der-Bischof/Narod-protestowa-nie-chcia-masona-z-Grupy-Windsor-w-katedrze-katolickiej-na-Wawelu

http://sowa.quicksnake.org/Tradycja/Wawel-Dziwisz-Kaczyskiego-Morituri-te-salutant-PULL-UP-PULL-UP-KURWAAAAAAA-Wtajemniczenie-20-stopnia

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
Thu, 26 Apr 2012 17:44:00 -0700 Jak Misja św. Wojciecha. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość 19 s.s. http://sowa.posterous.com/jak-misja-sw-wojciecha-stefan-kosiewski-zniwe http://sowa.posterous.com/jak-misja-sw-wojciecha-stefan-kosiewski-zniwe

Jak_Misja_sw._Wojciecha_20120426_Stefan_Kosiewski_Zniweczona_rzeczywistosc,_19_s.s..mp3 Listen on Posterous

Escrito por sowa (») hoy en categoría Servire Veritati,
Sdílet  
veritas/8-u-ksiecia-czeskiego-boleslawa-ii-w-sprawie-niewolnych.jpg

...Oskarżył żydów o handel niewolnikami chrześcijańskimi św. Wojciech i ten historyczny fakt oddaje kolejna, VIII tablica Drzwi Królewskich w gnieźnieńskiej bazylice prymasowskiej, za którymi to drzwiami przyjął w 1921 r. święcenia kapłańskie ks. Ignacy Posadzy, który kilkanaście lat później z polecenia ks. kardynała Hlonda założył Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców, noszące obecnie nazwę: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej...

Jak Misja św. Wojciecha.

Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość 19 stopień symboliczny.

Powiedzmy na wstępie to, co wiemy z pewnością: św. Wojciech nie był emigrantem w ziemi Prusów. Przebywał za granicą a owszem, lecz był misjonarzem chrześcijańskim w cudzym kraju nad Bałtykiem, nie zaś uchodźcą politycznym; nie umykał w obawie przed prześladowaniami przez władzę panującą w jego Ojczyźnie. Z nakazu Bożego udał się na wędrówkę do obcych krajów nie sam, czy samotrzeć z bratem swoim przyrodnim i drugim, przyjaznym sobie mnichem, lecz jako biskup wyniesiony do tej zaszczytnej godności przez cesarza Ottona II pojechał daleko na północ, poza granice cywilizowanego po chrześcijańsku świata wozami i konno w towarzystwie całego orszaku zbrojnych wojów kierując się zadaniem nawrócenia poznanych ludów, o których wiedział, że wierzą inaczej, mają innych bogów przed Tym, którego ujrzał ongiś w Krzewie Gorejącym Mojżesz był, a który to Bóg Ojciec miał (jak się potem okazało) od zawsze Syna Pierworodnego Jezusa i w tę właśnie Prawdę Cudowną uwierzyli dopiero niedawno Słowianie, sprzedawani dotychczas bezkarnie przez żydowskich handlarzy w niewolę za nic, wysyłani pod przymusem - mówiąc anachronicznie - na migrację ekonomiczną.

7_widzenie

Tu należy przypomnieć, iż św. Wojciech miał w Pradze widzenie, które zostało przeniesione do naszych czasów na lewym skrzydle wysokich na ponad 3 metry Drzwi Gnieźnieńskich, w płaskorzeźbie Tablicy VII: nawiedził go Chrystus - Pantokrator, który nie mógł już dłużej bezczynnie ścierpieć obżydliwego handlu ludźmi, na którym to procederze chazarskie żydy fałszywe znad wybrzeży Morza Czarnego dorabiały się bżydko majątku w krajach muzułmańskich a w całej Europie powszechnego znienawidzenia przez ludzi uczciwych, zniewalanych za długi, których nigdy nie zaciągnęli, gdyż powstały one tylko wirtualnie na liczydłach szachrajów - operując współczesną nomenklaturą - w wyniku zastosowania przez cwanych krętaczy lichwiarskich przeliczników; tym samym sposobem po Magdalence Polacy, członkowie spółdzielni mieszkaniowych, obciążeni zostali milionowymi długami sztucznymi, powstałymi dzięki zastosowaniu inflacji przez żydokomunistyczne rządy Mazowieckiego i Balcerowicza bezlitośnie łupiącymi Naród Polski za prezydenta Wałęsy.

Nie bez przyczyny w Unii Europejskiej, do której przystąpiła Polska, najpierw zlikwidowano granice dla wolnego przepływu tzw. międzynarodowego kapitału i towarów, dopiero kilka lat później, po zainstalowaniu się w naszym kraju obcych banków, zezwolono obywatelom państw Zachodniej Europy na niekontrolowany wjazd z kasą do Polski, natomiast Polaków jeszcze przez kilka lat traktowano jako obywateli gorszej kategorii, podludzi, kontrolowanych na granicy gojów.

Frankfurter-allgemeine-zeitung-17-04-2003  
Jan Paweł II namawiał publicznie Polaków do głosowania za przystąpieniem do Unii Europejskiej, o której bardzo dobrze wiedział, jaka jest i w czyich jest rękach, bo patrona Parady Pedałów Schumana sam wyniósł dla zepsucia Kościoła na ołtarze. A nie można przecież powiedzieć, ażeby Papież , Głowa Kościoła św. nie wiedział, co czyni Ręka i co mówi przy tym Zastępca Chrystusa na Ziemi, który nie objawił się przecież jakiemuś artyście z miasta Łodzi we śnie, czy w powidokach, lecz stał realnie w strzemionach w tym dniu w każdym polskim domu za pośrednictwem telewizji razem z Aleksandrem Kwaśniewskim, bezbożnikiem żydokomunistycznym obecnym osobiście dla dopilnowania na Placu św. Piotra w Rzymie, ażeby się stało i aby udzielanie urbi et orbi apostolskiego błogosławieństwo panowaniu europejskiej żydokracji nad suwerennym dotychczas przez stulecia Narodem Polskim przebiegało sprawnie jak trzeba.

Jarosław i Lech Kaczyński mogli potem już chucpiarsko sprzeczać się z kolejnym papieżem i po masońsku twardo stawiać Sprawę, kiedy chodziło o pokazanie biskupowi Wielgusowi, kto tu w Warszawie rządzi, ale podpisem swoim pod Traktatem Lizbońskim Lech Kaczyński, były współautor haniebnej, antypolskiej mistyfikacji w Jedwabne, były Prezes Najwyższej Izby Kontroli i Prokurator Generalny, który żadnego przekrętu nie wykrył, żadnej mafii łba nie ukręcił, były Prezydent Warszawy, który w historii stolicy niczym szczególnym się nie zasłużył poza oddaniem żydom za darmo wspólnej, miejskiej ziemi pod Muzem wyłącznie żydowskie tudzież upamiętnieniem udziału na tzw aryjskich papierach w Powstaniu Warszawskim żydowskiego Pułku Baszta, który nie wsławił się też walkami rok wcześniej w powstaniu żydowskim w Getto, w którym nie wziąl też udziału ojciec Kaczyńskich Edmund, przekonany marksista po tzw. wyzwoleniu Polski przez sowietów i spacyfikowaniu resztek po Armii Krajowej przez nawałę KGB.

Ks. biskup Karol Wojtyła nie był zatem żadnym emigrantem i mogł wracać z Watykanu i wracał do Ojczyzny samolotem i papamobile, kiedy tylko zapragnął i chciał. Przyjmował bez przerwy przy tym w Rzymie gości nie tylko z Polski ale i bywał często u niego kolega Roman, żyd z Wadowic a nawet w Castel Gandolfo kręciła się kobieta z Polski, którą Karol Wojtyła poznał jeszcze na próbach w studenckim teatrze podziemnym Rapsodium. Sprowadzony specjalnie z Polski w tym celu młody ks. Dziwisz, Don Stanislao dbał jako osobisty kamerdyner papieża o porządek, tzn. także o to, żeby zaprzyjaźniona z dawien dawna z obiecującym, krakowskim poetą Artystka nie pokazywała się bez potrzeby co roku na balkonie letniego, papieskiego pałacu w papilotach i w różowych bamboszach.


Nie byli emigrantami Polacy, którzy z własnej woli wyjeżdżali za komuny do pracy w NRD a także na Węgry, budowali na ochotnika Bajkarsko-Amurską-Magistralę BAM w Rosji na Syberii oraz autostrady w rewolucyjnej Libii Kadafiego. W średniowieczu pośrednik żydowski wywoził Słowian do pracy w krajach muzułmańskich tak samo bez oporów moralnych, jak dzisiaj wywożą Słowian różne prywatne firmy żydowskie do roboty w Imperium Brytyjskim, w zachodnich krajach Unii Europejskiej, u tzw. niemca w polskiej firmie w Stanach Zjednoczonych.

8_u_ksiecia_czeskiego_boleslawa_ii_w_sprawie_niewolnych
Oskarżył żydów o handel niewolnikami chrześcijańskimi św. Wojciech i ten historyczny fakt oddaje kolejna, VIII tablica Drzwi Królewskich w gnieźnieńskiej bazylice prymasowskiej, za którymi to drzwiami przyjął w 1921 r. święcenia kapłańskie ks. Ignacy Posadzy, który kilkanaście lat później z polecenia ks. kardynała Hlonda założył Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców, noszące obecnie nazwę: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej.

Na płaskorzeźbie Drzwi Gnieźnieńskich biskup Wojciech palcem przykazuje rozsiadłemu na książęcym tronie w koronie czeskiemu Bolkowi II zwanemu Pobożnym, że tak się nie godzi, żeby przedstawieni za biskupem dzierżącym w lewej ręce pastorał dwaj żydzi nie zdejmujący w obecności księcia oraz biskupa kapeluszy z głowy, podobno ze względów religijnych, wodzili Słowian jak psy na smyczy z pętlami rzemiennymi na szyjach i z dłońmi ujętymi w kajdany, bo na to pozwalało podobno im ich prawo, które mają od Mojżesza. Za księciem przemawia siłą mur warowny i miecz trzymany przez woja, więc także podnosi książę palec na biskupa, chociaż trzyma się przy tym lewą dłonią niewinnej liliji na piersiach.

Z nowej nazwy dawnego Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców, mieszającej w sobie niestety pojęcia i ściemniającej istniejący dotychczas w powszechnej świadomości Polaków jasny obraz istoty rzeczy: Wychodźstwa Polskiego - oddawany najlepiej i najczęściej samym tylko przywoływaniem trzech polskich nazwisk: niezwykle mądrego, przenikliwego poety Norwida myślącego i cierpiącego na zesłaniu w Paryżu za Naród, zagubionego od dzieciństwa w żydowsko-masońskim cieple matczynego a potem towiańskiego chowu mistycyzmie Mickiewicza oraz wyraźny obraz rzeczowego księdza Moczygemby z matki Ewy Krawiec, córki chłopa z Bogucic koło Czeladzi, księdza trzymającego się śląskiego chłopa tak samo mocno, jak tylko chłop potrafi trzymać się ziemi i dlatego kupującego w Teksasie za własne pieniądze tę tak potrzebną do życia chłopu ziemię dla Górnośląskich Polaków spod Strzelec Opolskich, którym obiecał, że sprowadzi ich na lepsze do Nowego Swiata, za Ocean, gdzie już nawet założył dla nich miasto Panna Maria - z tej zmiany nazwy Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców na Towarzystwo takie samo dla Polonii Zagranicznej profituje chyba paradoksalnie najwięcej tzw. Polonia Krajowa, czyli żydokomunistyczne Towarzystwo Polonia, które po Magdalence zmieniło nazwę na Stowarzyszenie Wspólnota Polska zachowując pod Stelmachowskim te same zamki historyczne, co miało wcześniej oddane we władanie przez ubowców, otrzymujące wsparcie finansowe państwa na utrzymanie wielu nowych Domów Polonii, przejadające na różnych imprezach we wszystkich województwach w kraju ponad połowę pomocy finansowej przyznawanej z budżetu Senatu RP oficjalnie na pomoc dla Polonii Zagranicznej.

Wilno. Stefan Kosiewski, Andrzej Stelmachowski

  Stefan Kosiewski, Andrzej Stelmachowski 

W pluralizmie, jaki zakwitł po 1989 r. dla celów praktycznych na ziemiach polskich ujawnili się z zamiarem pomagania swojej Polonii Zagranicznej potomkowie Chazarów, nie kolegujący się oficjalnie z agentami Kiszczaka żydokomuniści Millera i Kwaśniewskiego, Fundacja Pomocy Polakom na Wschodzie fundowana z kasy Senatu RP, a nie z kieszeni założyciela i szefa tej Fundacji Marka Hausszylda, gdyż hausszyld w żargonie jidisz to po polsku znaczy tylko wywieszka z nazwą domu (np. Pod Wierzynkiem, Pod Łabędziem, itp.) wydzierającego grupie Stelmachowskiego z kasy państwa działkę na przeróżne stypendia nie wiadomo dla kogo i po co, jak finansowanie bezpłatnej opieki w Polsce, zniżek itd., wszystkiego co tylko związane, albo przypisze się w przyszłości do Karty Polaka dla tysięcy obywateli ościennych państw, dzielonych z zewnątrz na lepszych i gorszych, na uprzywilejowanych swoich i na resztę białoruskich, ukraińskich gojów uznanych przez urzędnika warszawskiego MSZ-u za miejscowych.

Ostatnio tak się nawet dobrze stało, że zarządzanie całą tą tą kasą przejął z rąk Senatu oficjalnie min. Radek Sikorski jako szef MSZ-u uzależniając pomoc finansową dla rzeszy anonimowych agentów różnych tajnych służb rządu RP oraz czynowników Brukseli bezpośrednio od przyjmowania na siebie przez tych ludzi zadań wynikających z proeuropejskiej, niesuwerennej polityki rządu RP zmierzającego jawnie do realizacji masońskich zamierzeń paradowego pedała, tj. do nieskrępowanego panowania sprowadzonego do Europy narodu ponadnarodowych europejczyków nad wszystkimi innymi narodami sprowadzanymi w Europie na sposób chazarski do roli obywateli regionalnych i krajowych.

Reasumując: dla uznania Sługi Bożego Ignacego Posadzego za świętego potrzeba cudu. Nie chodzi przy tym jedynie o powrót Zakonu do historycznej, zgodnej z Kulturą Języka Polskiego, poprawnej językowo nazwy.

Cud oczekiwany winien objąć swoim ubogacającym oddziaływaniem całą sferę zbudowaną przez dziesięciolecia na godzącej w istocie w Rzymskokatolicki Kościół Powszechny a więc w Kapłanów i we Wiernych obżydliwej umowie o obsadzaniu stanowisk kościelnych za granicą, która jest obowiązującym reliktem stalinowskiego bezprawia PRL-u i wrogiej działalności tzw. księży patriotów, efektem kompromisu zawartego pod przymusem przez śp. ks. Prymasa Wyszyńskiego z żydokomunistyczną ubecją, a nie została przecież dotąd ta przeszłość poddana żadnej lustracji narodowej, ani kościelnej.

Nie stała się jeszcze Troską Watykanu cała struktura postrzeganej w tym kontekście tzw. Polskiej Misji Katolickiej, która nie będąc narodowa, polska, miesza już w samej nazwie pojęcia, co służy tylko zmieszaniu umysłów i zwiększeniu istniejących już konfliktów, nie ułatwiając życia Wychodźcom w cudzym kraju oraz utrudniając integrację dokonywaną przecież w obcym języku, kulturze i w nowych, niesprzyjających warunkach nie odgrywa z pewnością w najmniejszym nawet stopniu roli Moralnej Instancji mogącej wywierać oczekiwaną społecznie, potrzebną presję na liberalne, kryptosyjonistyczne rządy w Warszawie.

Nie wywierając żadnego nacisku, nie grożąc księciu palcem, pasterz przyzwala na nieludzkie traktowanie Polaków. Kościół, Episkopat Polski, Polska Misja Katolicka - wielkie słowa, w nazwie, zaś z drugiej strony, dla przykładu mały rabin, w najmniejszym kraju świata, który obok zadań religijnych ma naczelne zadanie narodowe: stwarzanie warunków do historycznego jak to się mówi powrotu wschodnioeuropejskich, chazarskich żydów do Izraela, w którym przeprowadzone ostatnio przez izraelskich naukowców lustracje genetyczne wykazały bardzo dużą zawartość cukru w cukrze, czyli obecność cech genetycznych tureckich plemion Chazarów, którzy w VIII w. z szamanizmu i z zabobonów przeszli na wiarę Mojżesza, gdyż sankcjonowała ich w roli panów nad podbijanymi ludami wschodnioeuropejskich Słowian, z którymi nie bawiono się jeszcze naówczas w przekomarzania o wyższości pogardy w stosunku do bydła odziedziczonej w krwi matki nad rzekomym antysemityzmem wyssanym z palca przygłupa.

Z Panem Bogiem,

z Frankfurtu nad Menem o św. Wojciechu, zasłudze Chrystusowców, szukaniu lepszej doli i niedoli Exilu mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa/jak_misja_sw_wojciecha_s_k_z_r_19_s_s

http://sowa.quicksnake.es/Servire-Veritati/Jak-Misja-w-Wojciecha-Stefan-Kosiewski-Zniweczona-rzeczywisto-19-s-s

Permalink | Leave a comment  »

]]>
http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
Mon, 23 Apr 2012 06:03:00 -0700 SZURKE Fascynacja obłędem, fragment 26 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, 18 s.s. http://sowa.posterous.com/szurke-fascynacja-obledem-fragment-26-stefan http://sowa.posterous.com/szurke-fascynacja-obledem-fragment-26-stefan

SZURKE_Fascynacja_obledem,_f.26_20120423_Stefan_Kosiewski_Zniweczona_rzeczywistosc,_18_s.s..mp3 Listen on Posterous

Blizniaki

  • Stefan Kosiewski
    ‎@Konrad Rękas - Dziękuję za anegdotkę ładnie tu wplecioną, gdyż odczytujemy Romana G. w jej świetle jako marność, nad marnym losem której to marności zadecydowała druga marność. Nie mówię o nieszczęśniku, który już nie pętał się przy ostatnich wyborach małym ludziom pod nogami, bo żal tego człowieka, jak wszystkich innych ludzi pogardzanych. A czy Pan nie obawia się, że może marność ta osiągnąć swoją satysfakcję, kiedy ktoś jej wskaże, iż Polska Młodzież do starszych kolegów zwraca się wszak nie przez nieuwagę w tak wyszukanej formie jak raczył Pan do mnie na fejsbuku? A tu przy okazji cioś do posłuchania o tym drugim zastępcy sezonowego premiera: http://www.spreaker.com/ show/andrzej_lepper_zostal_znaleziony_martwy
    www.spreaker.com
    Andrzej Lepper został znaleziony martwy. - Panie Konsul Burdzy, czy mam zadzwonić do Prokuratora we Frankfurcie, zeby mu powiedziec, ze...
    18 godz. temu ·  ·
  • Tadeusz Matuszkiewicz
    W założeniach o. Tadeusz Rydzyka to miała być manifestacja wsparcia dla TV Trwam. Ale przecież nie w założeniach Jarosława Kaczyńskiego. Jego celem od początku było upolitycznienie manifestacji i instrumentalne wykorzystanie jej dla swoich celów politycznych. On od początku chciał przykryć jej formalny cel celem partyjno-politycznym. Jego przemówienie było od początku ściśle skalkulowanym elementem tej gry. Podobnie jak przebijające wszelkie granice faryzeizmu i hipokryzji całostronicowe partyjne reklamy w "Naszym Dzienniku". Niestety redakcja gazety straciała już wszelki instynkt samozachowaczy skoro godzi się na reklamy w których liderzy partyjni wychwalają sami siebie jako najlepszych katolików
    3 godz. temu ·
  • SZURKE. Fascynacja obłędem, fragment 26 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, 18 s.s.
  • Stefan Kosiewski ‎@Tadeusz Matuszkiewicz - czy w Polsce po Magdalence istnieje w ogóle coś takiego jak demokracja partyjna, zasady, moralność i doły partyjne, programy i cele polityczne tudzież sympatycy tych programów w społeczeństwie? Czy są to po prostu tylko utrzymywane przez państwo bandy kryptosyjonistów kierowane twardą ręką przez bezwzględnych złoczyńców, bandziorów, którzy za nic mają sobie tzw. cele i programy polityczne, bo żyją z dokonywanych prywatyzacji, czyli SZABRU, wyprzedaży światowym złoczyńcom majątku Narodu Polskiego i podejmują każdą działalność wyłącznie dla swoich, osobistych, egoistycznych celów jak każdy szurke (a skąd się wzięło to słowo w Polszczyźnie, Panie Kolego, od którego nawet utworzono dla pewnego kolarza nazwisko, na którego inni jeździli i funkcjonował w ubeckim PRL-u doping?); krótko mówiąc: czy należy mieć pretensje do kurwy, że nie jest dziewicą? około minuty temu ·
  • Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
    Sun, 22 Apr 2012 07:11:00 -0700 Czym się różni: Spieprzaj dziadu, od Zbyszku wracaj? Fascynacja obłędem, f.25 S. K.: Z.rz.,17 s. Testament Kaczyńskiego http://sowa.posterous.com/czym-sie-rozni-spieprzaj-dziadu-od-zbyszku-wr http://sowa.posterous.com/czym-sie-rozni-spieprzaj-dziadu-od-zbyszku-wr
    Czym się różni: Spieprzaj dziadu, od Zbyszku wracaj? Fascynacja obłędem, fragment 25  Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, 17 stopień wtajemniczenia symbolicznego w Testament Lecha Kaczyńskiego

  • Stefan Kosiewski ‎@Konrad Rękas - Czym się różni: Spieprzaj dziadu, od Zbyszku wracaj? http://www.spreaker.com/user/sowa/przeciwko_szatanskim_geszefciarzom_16_s
    www.spreaker.com
    http://petition.sos-dompanorama.de/ Podpisz petycję w internecie, nic Ci nie zrobią, masz prawo...
  • około godziny temu ·  Chylę czoło przed taktycznym talentem Jarosława Kaczyńskiego, który jednym zdaniem strzelił Ziobrze w kolano...
    Konrad Rękas Stefanie, to jest polityka, a nie zabawy dla wyborców...
  • Stefan Kosiewski ‎@Konrad Rękas - czy pogarda, którą jeden Kaczyński okazał anonimowemu Polakowi na ulicy różni się czymś od pogardy, którą okazał wczoraj drugi bliźniak wyrzuconemu przez siebie z partii Zastępcy? Czy można pogardę do bliźniego nazywać polityką? Nie było Kindersztuby w tej żydowskiej rodzinie i to wszystko na ten temat
  • Konrad Rękas
    Panie Stefanie, uwaga o polityce była akurat nie do Pana, tylko do kol. Szańkowskiego - Pańskiego imiennika. Co do okazywania pogardy - wie Pan, technicznie politycy traktują ludzi instrumentalnie, to oczywiste. Uważam jednak, że (wbrew popularnym poglądom) ważne jest, czy przy tym po prostu lubią ludzi. Zwykłych, obcych ludzi - czy budzą oni w nich sympatię, czy zniecierpliwienie, wrogość, pogardę itp. Dygresyjnie - pamiętam sprzed paru lat swoje spotkanie z Romkiem Giertychem. Patrzyłem na niego zdumiony: no nie ten człowiek co wcześniej, miły, sympatyczny, ciepły... I nagle podszedł kelner i zobaczyłem dawnego Romka: aroganckiego, niegrzecznego wobec kogoś mu zbędnego, maluczkiego. Osobowość poznajemy bowiem m.in. właśnie po stosunku do zwykłych ludzi: kelnerów, szatniarzy, kasjerek, przechodniów pytających o godzinę.
  • Stefan Kosiewski ‎@Konrad Rękas - Dziękuję za anegdotkę ładnie tu wplecioną, gdyż odczytujemy Romana G. w jej świetle jako marność, nad marnym losem której to marności zadecydowała druga marność. Nie mówię o nieszczęśniku, który już nie pętał się przy ostatnich wyborach małym ludziom pod nogami, bo żal tego człowieka, jak wszystkich innych ludzi pogardzanych. A czy Pan nie obawia się, że może marność ta osiągnąć swoją satysfakcję, kiedy ktoś jej wskaże, iż Polska Młodzież do starszych kolegów zwraca się wszak nie przez nieuwagę w tak wyszukanej formie jak raczył Pan do mnie na fejsbuku? A tu przy okazji cioś do posłuchania o tym drugim zastępcy sezonowego premiera: http://www.spreaker.com/show/andrzej_lepper_zostal_znaleziony_martwy
  • www.spreaker.com
    Andrzej Lepper został znaleziony martwy. - Panie Konsul Burdzy, czy mam zadzwonić do Prokuratora we Frankfurcie, zeby mu powiedziec, ze...

  • Spieprzaj

    Czym się różni: Spieprzaj dziadu, od Zbyszku wracaj? Fascynacja obłędem, fragment 25  Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, 17 stopień wtajemniczenia symbolicznego w Testament Lecha Kaczyńskiego

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Thu, 19 Apr 2012 09:16:00 -0700 Zamienię Wawel na kwaterę na Powązkach, prezydent. 20120419 Fascynacja obłędem f.24 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, 15 s.symboliczny. http://sowa.posterous.com/zamienie-wawel-na-kwatere-na-powazkach-prezyd http://sowa.posterous.com/zamienie-wawel-na-kwatere-na-powazkach-prezyd
    Napisał sowa (») dzisiaj w 16:55 w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 4×

    Zamienie_Wawel_na_Powazki_20120419_Fascynacja_obledem,_f.23_Stefan_Kosiewski_Zniweczona_rzeczywistosc_15_s.s..mp3 Listen on Posterous

    Sdílet

    Jarosław Kaczyński może być przesłuchany przez Wojskową Prokuraturę pod zarzutem zbeszczeszczenia na Powązkach doczesnych szczątków Wilhelma Swiątkowskiego, byłego szefa Naczelnego Sądu Wojskowego PRL, bowiem Jadwiga Kaczyńska, matka Jarosława i śp. Lecha, odpowiadając gazecie wyborczej na pytanie o swoje marzenie przyznała szczerze: - Chciałabym chociaż wybrać się na Powązki, do naszego grobu rodzinnego. Jarek zbudował go właściwie od nowa i urządził tam także grób symboliczny Leszka i Marylki.

     Czy Jarosław Kaczyński zacierając dowody zbrodniczej przeszłości antypolskiej we własnej rodzinie  wyrzucił z grobowca na Powązkach prochy żydokomunisty Wilhelma Swiątkowskiego, urodzonego na Ukrainie, w okolicach Odessy brata matki ojca braci Kaczyńskich, Edmunda - winien wyjaśnić tę sprawę Prokurator Wojskowy, który musi także zobaczyć przy okazji dokument uprawniający Jarosława Kaczyńskiego do dysponowania przebudowanym po swojej myśli grobowcem, czyli wyjaśniający okoliczności wejścia przez Kaczyńskich w czasach stalinowskich w posiadanie rodzinnego mauzoleum w Warszawie, obecnie z pustym grobem Lecha i Maryli Kaczyńskich, gotowym na przeniesienie trumien z Wawelu.  

    Powązki należą do Nekropolii Narodowych Polaków takich jak wileński cmentarz na Rossie i Cmentarz Łyczakowski we Lwowie a Rakowicki w Krakowie. Utrwalanie pamięci o zmarłych związane jest z wiarą naszego Narodu w życie pozagrobowe, z katolicką tożsamością narodową Polaków budowaną przez stulecia z wiedzy odczytywanej z  kamiennych tablicach wmurowanych w kościołach, z nagrobków stawianych na poświęconej ziemi, zabytków sztuki sepulkralnej, które bogactwem swoim zachęcają młode pokolenia do rozpoznawania i przechowywania w sobie dumnej pamięci o przodkach nie tylko zamkniętej w szlacheckich herbach ale i wyrażonej w tytułach zawodowych, miejscach narodzin, pracy oraz wydarzeń należących do wspólnej przeszłości Narodu Polskiego.    

    Udostępniana w internecie dokumentacja cmentarzy katolickich a także innych wyznań w Polsce (jak np. Cmentarz żydowski w Łodzi)  jest miejscem odniesień dla osób z całego świata poszukujących swoich bliskich we wspólnej przeszłości narodowej naszego kraju.  Pozwala odnaleźć w przeszłości Krakowa obok siebie grobowiec burmistrza, malarza, inżyniera, poety:  

    "  ... Leo Juliusz Franciszek (1861-1918), prof. skarbowości UJ, polityk i prezydent Krakowa,

    • Lepszy Edward Ignacy(1855-1932), malarz,
    • Lepszy Leonard Jan(1856-1937), inżynier górniczy, historyk sztuki, członek PAU,
    • Leszczyński Edward Władysław (1880-1921), poeta...".

      Zaś na stronie internetowej opatrzonej tytułem: Kazimierz Lepszy Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego umieszczamy fotografię uczonego mężczyzny w birecie i w todze rektorskiej, przy którym kroczy przez dziedziniec krakowskiej uczelni  z odkrytą głową i z kapeluszem w ręku niezniszczalny, przez kilkadziesiąt lat urzędujący premier PRL-u Cyrankiewicz także i po to, żeby nie tylko Jarosław Kaczyński mógł ujrzeć we właściwym wymiarze skrócony z własnej woli swój sezon polityczny i marność swojego zasiadania na fotelu przemiera RP, nad marnościami, jak również oszukańczy charakter przedwyborczych zapowiedzi dekomunizacji postkomuny, które - po ograniczeniu się przez Kaczyńskiego do pobielenia jednego grobu na warszawskich Powązkach - może on sobie zaprawdę wsadzić tam, gdzie na to te obietnice zasługują.  

    Cyrankiewicz był żydokomunistycznym złoczyńcą takim samym jak szef Naczelnego Sądu Wojskowego PRL, Swiątkowski, mówiąc po żydowsku: grosonkel Kaczyńskich oraz sędzia, drugi sędzia, który skazał w 1945 mojego ojca, Władysława Kosiewskiego za pistolet znaleziony przez ubowców w obejściu na Mazowszu, dokąd nad Strugę wrócił z kilkuletniej, przymusowej pracy w Prusach, czyli  innymi słowy mówiąc: skazany za rodzinną polskość, za samą tylko przynależność do Narodu Polskiego, nad którym żydokomuna miała zapanować po zastraszeniu jednych i wymordowaniu drugich Polaków takich jak rotmistrz Pilecki, który wkradł się do KL Auschwitz nie po to, żeby zabierać cokolwiek uwięzionym tam ludziom zmuszanym do niewolniczej pracy, lecz aby założyć, zorganizować wśród nich ruch oporu, którą to  działalność podziemną Cyrankiewicz przypisał nikczemnie sobie w pobielanym życiorysie.  

    Z rodziną Lepszych z Krakowa łączy mnie w osobie Tadeusza, właściciela krakowskiej szkoły nauki jazdy, zawarta na emigracji politycznej w Niemczech znajomość przerosła po latach w przyjaźń sprawdzoną, z której bierze swoje źródło ciepły strumień serdecznego uczucia do kolejnych pokoleń Polaków. Nie ma miejsca w tej rzece na fałszowanie historycznej prawdy, zakłamanie biskupa zezwalającego na pochówek na Wawelu człowieka, który na polecenie rzekomego rabina polecił zasypać archeologiczne wykopaliska w Jedwabnem po tym, jak w zbiorowej mogile żydokomunistów, w spalonej na Mazowszu stodole odkryli ci naukowcy popiersie Lenina, który mordował w Europie żydowskich rabinów na równi z popami cerkwi prawosławnej i biskupami Kościoła Katolickiego; czy trzeba w tym miejscu przypominać byłemu kamerdynerowi papieża, zanim odesłany zostanie na emeryturę, że  ostatni Biskup Krakowa i Książę Siewierza Sapieha zabronił przecież chowania kogokolwiek na królewskim wzgórzu w Krakowie?  

    Jarosław Kaczyński poczynił ostatnio przygotowania do twardego lądowania na Powązkach, natomiast wiceprzewodniczący rządowej komisji Millera badającej okoliczności wypadku samolotowego 10 kwietnia 2010 r. w okolicach Smoleńska przypomniał dzisiaj, że do wykonania rozkazu lądowania wydanego przez najwyższego dowódcę Wojska Polskiego, przezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, udało się do kabiny pilotów aż dwóch generałów, gdyż Lech Kaczyński z salonki dowodził statkiem powietrznym kierowanym przez pilotów.  Lech Kaczyński uzgadniał decyzję o lądowaniu z bratem Jarosławem, który jako ostatni w życiu człowiek dzwonił do niego i rozmawiał z nim przez telefon satelitarny. Z byłym prezydentem Warszawy, który pobielał pamięć udziału ojca Kaczyńskich, Edmunda w żydowskim pułku Baszta wspierającym Powstanie Warszawskie, gdyż jednostka ta, wojskowa nie wzięła rok wcześniej udziału w żydowskim powstaniu Marka Edelmana we warszawskim Getto odmawiając poparcia tym walecznym żydom, bowiem wyparł się swoich żydów Edmund Kaczyński jak Lech i Jarosław okazali pogardę swoim.  

    Polacy nie mogli pogodzić się z pogardą dla prawdy historycznej okazanej przed dwu laty przez krakowskiego księdza biskupa Dziwisza i dlatego demonstrowali dwa lata temu pod jego oknami protestując przeciwko serwilizmowi Pasterza Kościoła, który odpowiadając na chucpiarski wniosek pogwałcił decyzję kardynała Sapiehy o zachowaniu Wawelu dla królewskiej przeszłości Narodu Polskiego, za który Lech Kaczyński wyrzekł się suwerenności podpisując traktat o wyższości Unii Europejskiej nad niezależnym państwem polskim. 

    Jarosław Kaczyński jest jedynym pozostałym przy życiu głównym podejrzanym o podjęcie samowolnej decyzji lądowania w Smoleńsku, zgubnej dla 96 ludzi. Poza odpowiedzialnością karną za spowodowanie katastrofy powietrznej, w której zamordowanych zostało 96 osób, Jarosławowi Kaczyńskiemu grozi jeszcze seria kilkudziesięciu procesów cywilnych o odszkodowanie za śmierć i ból po utracie najbliższych. Rodziny te będą przecież musiały zwrócić otrzymane ciepłą ręką od Donalda Tuska, wypłacone lekkomyślnie z kasy państwa wielomilionowe odszkodowanie, które w wypadku znalezienia winnego katastrofy trzeba będzie rządowi polskiemu oddać nie po to, żeby starczyło premierowi na luksusowe samochody, którymi ugania się po Polsce tajna policja, lecz na podwyżki diet posłów i senatorów RP.  

    Ośmieszając Polskę na arenie światowej rozpowszechnianiem fałszywych pomówień o rzekomy zamach i obarczaniem winą za śmierć elity żydokomunistów drugiego pokolenia w Polsce - najpierw Rosjan, obecnie zaś Amerykanów oraz izraelski Mossad, którego firmy wykupują w Polsce nie tylko stocznie, apostołowie sekty przechrzczonych krzyżowców Kaczyńskiego i Macierewicza utrzymują się od dwóch lat na powierzchni polskich ulic z biało-czerwonymi flagami, gdyż takie puszczanie pary z gwizdka protestu społecznego jest najwidoczniej na rękę Tuskowi i Sikorskiemu, którzy przejmując po poprzednich, magdalenkowych rządach państwo polskie wpychają je w ramiona wschodnioberlińskiej Merkel, która nie wie sama, jak tu się obronić przed unią fiskalną, która  tymczasem zaciska się nad jej szyją jak sznur od snopowiązałki, który winno się pociąć jak najszybciej i rozdać przyszłym pokoleniom żydokomunistów z Polski i z Niemiec, żeby mieli chazarski zabobon na szczęście.  

    Wawel jest królewski, dlatego stowarzyszenie "obywatelski wawel" nie ma przyszłości. Poza tym należy chyba  zapytać, czy może mieć poparcie Narodu Polskiego inicjatywa polityczna, która protestuje "przeciwko zawłaszczaniu i wykorzystywaniu symboli narodowych przez polityków" nie wyrażając się przy tym jasno, czy chodzi tej grupie politycznej o symbole narodowe żydowskiego narodu, czy też o żydokomunistycznego rodowodu polityków w Polsce kształtu przyjętego za ustalony raz na zawsze przy udziale generała ubowców Kiszczaka i Lecha Kaczyńskiego w Magdalence za zgodą trzech księży obecnych dla uświęcenia paktu zawartego z Diabłem, a wysłanych tam z polecenia kard. Glempa i mianowanych za to wkrótce potem biskupami przez Jana Pawła II?  

    Dlatego rzuca się w eter wezwanie: Zamienię Wawel na kwaterę na Powązkach, prezydent.  

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski 

    http://www.spreaker.com/user/sowa/zamienie_wawel_na_powazki_prezydent

    Dlaczego ten Mrożek taki zabawny? Fascynacja obłędem f. 23 20120413 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość 14 s.s.

    Escrito por sowa (») 13. 4. en categoría Servire Veritati, leído: 32×

      Zaszczycony przed paru tygodniami w Katowicach tytułem dra h.c. Uniwersytetu Sląskiego pisarz Sławomir Mrożek, autor zjadliwej sztuki satyrycznej "Emigranci", w której  Polak zjada mięso dla psów z puszki z naklejką z obrazkiem pieska, bo tak nakazał swojemu bohaterowi niemądry paszkwilant marksistowski, który wyemigrował sobie na starość z Polski i mieszka na stałe w kapitalistycznej a zgniłej do wygodności Nicei.   seguir

     

     

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
    Wed, 18 Apr 2012 14:20:00 -0700 XII Festiwal Filmowy goEast we Wiesbaden od 18 do 24 kwietnia 2012 http://sowa.posterous.com/xii-festiwal-filmowy-goeast-we-wiesbaden-od-1-19431 http://sowa.posterous.com/xii-festiwal-filmowy-goeast-we-wiesbaden-od-1-19431

    3_festiwal
    goEast Wiesbaden am Mittwoch, 18. April, um 19 Uhr in der Caligari FilmBühne

    sowa (») | 12. 4. in der Kategorie goEast Festival, gelesen: 25x

    wiesbaden/goeast/caligarifilmbhne-klein.jpg

    Mehr Filme als je zuvor bringt die zwölfte Ausgabe von goEast – Festival des mittel- und osteuropäischen Films vom 18. bis 24. April in Wiesbaden auf die Festivalleinwände.
    Insgesamt sind es 141 Filme aus 26 Ländern, darunter zahlreiche deutsche und internationale Premieren: ein Eldorado für Film- und Osteuropabegeisterte aus nah und fern! goEast präsentiert eine Filmauswahl des diesjährigen Festivalprogramms im wiedereröffneten Kino des Deutschen Filmmuseums in Frankfurt und erstmalig auch in Mainz.   weiter lesen
    Gaby
    Die Festivalleiterin Gaby Babić mit Stefan Kosiewski

    12. Festival of Central and Eastern European Film Wiesbaden 18.04. to 24.04.2012

    european magazine (») | 27. 8. 2011 in category Film, read: 212×

    film/vorschau-document-01.jpg

    Seit 2001 ist das vom Deutschen Filminstitut veranstaltete Filmfestival goEast Schaufenster des mittel- und osteuropäischen Filmschaffens. Vom 18.04. bis 24.04.2012 präsentiert goEast in Wiesbaden zum zwölften Mal an sieben Festivaltagen dessen Vielfalt: aktuelle Tendenzen, neue Positionen und filmhistorische Raritäten, immer vor dem Hintergrund gesellschaftspolitischer, filmästhetischer und filmtheoretischer Debatten. Wichtige und viel diskutierte Themen sind dabei europäische Identität(en) und die tiefgreifenden gesellschaftspolitischen Transformationsprozesse seit den 1990er Jahren. read on
    Warten

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Fri, 13 Apr 2012 11:42:00 -0700 Stefan Kosiewski: Dlaczego ten Mrożek taki zabawny? Zniweczona rzeczywistość 14 s.s. http://sowa.posterous.com/stefan-kosiewski-dlaczego-ten-mrozek-taki-zab http://sowa.posterous.com/stefan-kosiewski-dlaczego-ten-mrozek-taki-zab
    Escrito por sowa (») hoy en 18:54 en categoría Servire Veritati, leído: 27× 

    Zaszczycony przed paru tygodniami w Katowicach tytułem dra h.c. Uniwersytetu Sląskiego pisarz Sławomir Mrożek, autor zjadliwej sztuki satyrycznej "Emigranci", w której  Polak zjada mięso dla psów z puszki z naklejką z obrazkiem pieska, bo tak nakazał swojemu bohaterowi niemądry paszkwilant marksistowski, który wyemigrował sobie na starość z Polski i mieszka na stałe w kapitalistycznej a zgniłej do wygodności Nicei.  

    - Czy był pan w Nicei? Zapytał na początku lat 50 w Krakowie młodego Sławomira Mrożka Stefan Kisielewski. - No, skądże, ja w Nicei? Odparł zaskoczony felietonista wietrząc psim nosem podstęp w postawionym pytaniu.


    Zanim przejdziemy do przytoczenia całej treści zapowiedzianej anegdoty wdzięcznie wrzuconej do książki Mariusza Urbanka opatrzonej tytułem "Kisiel" poinformujmy, iż laudację na okazję odznaczenia Mrożka tytułem doktora honorowego napisał też Kisiel, żyjący i prawdziwy, profesor Uniwersytetu Sląskiego Marian Kisiel.  

    - Dlaczego ten Kisielewski taki ordynarny? Dobry felieton napisałem. Wszystkim się podoba, a Kisiel takie słowa...   - dziwił się Mrożek opowiadając ze swojego punktu widzenia to zdarzenie Jackowi Zakowskiemu i przyznając zarazem, że Kisiel go zawstydził i "uratował - przynajmniej w pewnym stopniu" (s. 54).   

    Kisielewski uświadomił Mrożkowi, że poza Nową Hutą i Krakowem, w którym Mrożek dostał akurat miesszkanie z przydziału Urzędu Bezpieczeństwa w domu Związku Literatów Polskich przy ul. Krupniczej 22 nad Wisławą Szymborską, która tak samo jak Mrożek usłużnie podpisała 8 lutego 1953 roku rezolucję 53 członków krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażającą bezwzględne potępienie dlauwięzionych przez żydokomunę księży i biskupów Kościoła Katolickiego, oskarżonych bezmyślnie o szpiegostwo na rzecz USA i fałszywie o współpracę z Gestapo.  

    Współpracowali natomiast bez najmniejszej wątpliwości z Urzędem Bezpieczeństwa nagrodzeni za to mieszkaniami służbowymi w Krakowie: Sławomir Mrożek i Wisława Szymborska a także m.in. Wilhelm Szewczyk, który przeniesiony został wkrótce z nowymi zadaniami do Katowic, którym zmieniono nazwę na Stalinogród.  

    "...Zycie jest piękne

    znam życie, więc mogę coś o nim powiedzieć

    urodziłem się w Wigilię

    w jednym z miast województwa stalinogrodzkiego

    a ojciec mój akurat wtedy dostał premię

    i dyplom za czwarty rok planu sześcioletniego

    więc kupił na Swięta karpia..." - zapisałem we wierszu "Pomidor" przed wielu, wielu laty, który jest dostępny za darmo w internecie.  

    Wilhelm Szewczyk był po latach redaktorem naczelnym czasopisma, w którym wydrukowany został w 1974 r. mój debiutancki wiersz, a potem jeszcze wielokrotnie publikowane były inne moje wiersze, więc prywatnie nie powinieniem na Szewczyka narzekać tym bardziej, że już jako dwudziestolatek wmówiłem sobie tak samo łatwo jak tylko młody poeta potrafi uwierzyć w otrzymany od Boga talent do mówienia poezją, że mam  przywilej odwiedzania tej redakcji "Poglądów" o każdej porze roboczego dnia, bo red. Stanisław Piskor umie zawsze zaparzyć kawę a potem zaprosić jeszcze na dobre piwo do pobliskiej stołówki dziennikarzy, gdzie red. Włodzimierz Paźniewski miał mi pożyczyć książkę "Kłopot z istnieniem" Henryka Elzenberga, jego profesora filozofii, żebym sobie poczytał i oddał a potem miał o czym napisać pracę magisterską na filologii  i Szewczyk zabrał mnie pewnego razu autobusem z kolegami na wycieczkę do kopalni "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu, żebym się mógł poznać z warunkami wydobywania węgla i dowiedzieć na miejscu o podbieraniu polskiego węgla przez czeskich braci podkopujących się pod terytorium PRL w tym tylko celu a wróciłem z tej wycieczki nie tylko z tą wiedzą przekazaną przez dyrektora kopalni ale i jeszcze z butelką wódki w kieszeni, którą wręczył mi osobiście red. Stanisław Wilczek, brat członka Biura Politycznego KC PZPR, przeuroczy, inteligentny i ezoteryczny tak samo w mowie jak Szewczyk, który przed wojną to chyba nawet należał do masonerii narodowej Piaseckiego z ONR, lecz nie wtajemniczajmy się w tę sprawę, gdyż to jest temat na odrębną wycieczkę, zaś ja chciałbym tutaj tylko jeszcze wspomnieć przy okazji tej laudacji na temat Mrożka wspomnieć, że na prof. Mariana Kiśla (Kisiela?) też nie powinienem prywatnie narzekać, bo opublikował mi wiersze w czasopiśmie "Sląsk" opatrując je w 1999 r. uwagami zatytułowanymi uprzejmie: "Kosiewski i inni".    

    Zycie jest piękne, znam życie, wódki nie piję, piwa też a i po wino od wielu, dobrych lat nie sięgam; z oszałamiających uzależnień trzyma się mnie jeszcze tylko poezja; z ręką na sercu - napiłem się szampana, raz w La Rochelle, przed ćwierć wiekiem na bankiecie wydanym przez burmistrza tegoż miasta na otwarcie festiwalu filmowego, gdyż przedstawiono mnie pani, która nazywała się tak samo jak ulubiony przeze mnie w dzieciństwie aktor filmowy noszący imię Charlie, a drugi raz w Szampanii, w Reims po zwiedzeniu  zabytkowych piwnic jednej z najbardziej cenionych wytwórni, gdzie dano mi spróbować tego trunku przed kilku za Solidarność, którą zakładałem w 1980 r. na Sląsku, podczas kiedy Wałęsa robił swoje w Gdańsku mądrzej i nie musiał kończyć jako emigrant polityczny.  

    Po niezbędnym dla zrozumienia przez młodzież osadzeniu w realiach historycznych tudzież kontekstach przeróżnych możemy chyba już przejść do przytoczenia ze wspomnianej książki (ibid) anegdoty o Mrożku i źródle inspiracji dla umiejscowienia miejsca osiedlenia się Mrożka na starość w Nicei, które jawi się w świetle tych wyjaśnień  jako pewnego rodzaju samokrytyka marksistowska składana przez Mrożka na katafalku,  bowiem jako rzecze Urbanek:  

    "... na początku lat 50. zamieszkał na Krupniczej Sławomir Mrożek, wtedy jeszcze szczerze przejęty entuzjasta Polski Ludowej i wyznawca najlepszego na świecie ustroju. Pracował w krakowskim  "Dzienniku Polskim" i demaskował reakcję. Kiedy usłyszał w radio  audycję o corso kwiatowym w Nicei, zdemaskował corso. W Indochinach wojna, na polach ryżowych giną kobiety i dzieci, grzmiał, a burżuazja beztrosko bawi  się w kwiatowe corso. Po ukazaniu się tekstu, spotkał nieco wstawionego Kisiela.

    - Był pan w Nicei? - usłyszał.

    - No skądże, ja w Nicei?

    - A ja byłem. To co pan pierdoli?!

    Po wielu latach, gdy Sławomir Mrożek był już zupełnie innym Mrożkiem, spotkali się w Paryżu i poszli na spacer nad Sekwanę. "Powiedziałem mu wtedy, że mu serdecznie dziękuję i nigdy mu nie zapomnę tamtej krótkiej rozmowy" - wspomniał Mrożek".  

    A wspomina się tę anegdotkę nie po to w tym miejscu, żeby zawstydzać kogokolwiek na Uniwersytecie Sląskim etymologią słowa corso, tylko chodzi o to, że w pewnych kręgach takie sprawy stawia się otwarcie i Kisielewski przyjeżdżał np. do Monachium po buty ortopedyczne, a pozwolił mi poznać i zrozumieć sprawę Włodek Sznarbachowski, który przed wojną pisał dla tego narodowca Piaseckiego przemówienia podczas największych nagonek antysemickich a Piasecki do Włodka: Panie Kolego, pan z nami, tutaj proszę, proszę.  

    Buty ortopedyczne szyli w tamtych czasach w okolicy Monachium, gdzie Amerykanie utrzymywali Radio Wolna Europa, a Włodek miał duże i gościnne pokoje, zaś Rozgłośnia Polska była niezależną radiostacją finansowaną przez Kongres Stanów Zjednoczonych, bo chodziło właśnie o to, że te kwiatowe corso. Ale tak, to już można by długo jeszcze i w kółko to samo, a czy trafi to w ten katafalk? Czy poleci za Jaśkiem do Sląska?  

      Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski    

    http://www.spreaker.com/user/sowa/mrozek_kisiel_f_o_f_23_s_k_z_r_14_s

    Dlaczego_ten_Mrozek_taki_zabawny_Fascynacja_obledem_f.23_20120413_Stefan_Kosiewski_Zniweczona_rzeczywistosc.mp3 Listen on Posterous

    vide: http://sowa.quicksnake.net/Poetry/Masoneria-nagradza-si-doktoratami-Sawomir-Mroek-i-Sawek-Fascynacja-obdem-von-S-K-Zniw-rzecz-14   

    Bomba w Smoleńsku nie wybuchła. Fascynacja obłędem, f.21 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość 13.S.S.

    sowa(») | 3. 4. w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 45×

      Lech Kaczyński otaczany był zaiste osobliwymi ludźmi, bowiem sam nie był przecież niczemu winien, gdyż jeśli nie Pani Mama, to żona Marja, albo brat Jarosław, ukryta masońskim zwyczajem tajna ręka Grupy Windsor, że dzwonił do niego np. taki fenomen, młody człowiek, niezwykle bogata osobowość jak Adam Bielan i zapowiadał, że chce wpaść do pałacu prezydenckiego w czwartek, żeby spijać złotą mądrość, posłuchać jak zwykle anegdot historycznych o Piłsudskim, dowiedzieć się czegoś mądrzejszego od starszego od siebie człowieka, profesora i przy okazji sypnąć żywą garścią ciekawych pomysłów na kampanię wyborczą. A zajęty pisaniem orędzia do Narodu prezydent RP natychmiast był do usług tego dziwoląga, zamieniał się cały w słuch jeszcze w środę, gdyż musiał być z natury otwarty na pomysły niezwykłych ludzi, bowiem żaden fenomen się jeszcze na Bielanach nie urodził, jak mówi przysłowie na Mokotowie. czytaj dalej 

    http://sowa.quicksnake.es/Servire-Veritati/Dlaczego-ten-Mroek-taki-zabawny-Fascynacja-obdem-f-23-20120413-Stefan-Kosiewski-Zniweczona-rzeczywisto-14-s-s

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
    Thu, 12 Apr 2012 09:28:00 -0700 Karol May, a Stefan Chwin, apostoł cywilizacji Komańczy. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem, fragment 22. http://sowa.posterous.com/karol-may-a-stefan-chwin-apostol-cywilizacji http://sowa.posterous.com/karol-may-a-stefan-chwin-apostol-cywilizacji

    F

    Written by sowa (») today in category Radio PLUS, read: 4×
      Share
    frankfurt/sowa/laur.jpg
    • Stefan Kosiewski Karol May urodził się przed stu laty niewidomy i taki był przez pierwsze pięć lat swojego życia, zaś przejrzał prawdziwie na oczy dopiero po odsiedzeniu ośmiu lat więzienia za drobne kradzieże, których dopuścił się jako człowiek ubogi. Później stał się najbardziej popularnym na świecie pisarzem niemieckim, który miłością chrześcijańską wypełnił szlachetne dusze indiańskich bohaterów swoich książek przetłumaczonych na wszystkie języki świata, wydanych w setkach milionów egzemplarzy i rozrywanych do dzisiaj jak ciepłe bułeczki. Na tym podłożu zaiste apostolskiej pracy ewangelizacyjnej mógł po latach papież Paweł VI szczepić cywilizację miłości, a Jan Paweł II przeciwstawiać ją cywilizacji śmierci.

     


    • Stefan Chwin z Gdańska nie golący włosów przed uszami i reklamowany w mediach jako beletrysta na etacie profesora wyższej uczelni dał się poznać jako autor bloga, na którym występuje na fotografii głosząc pochwałę cywilizacji nienawiści przeciwstawianą modelowi miłości chrześcijańskiej.

      Przytoczmy złotą myśl Stefana Chwina zapisaną przezeń 6 października 2011 (13:23) na serwerze rmf classic w serii opatrzonej dowcipnym a jakże tytułem między blogiem a prawdą: "Prawo do rozwodów uważam, za jedno z podstawowych zdobyczy naszej cywilizacji".

      Przypomnijmy, że cywilizacja żydowska zna pojęcie listu rozwodowego, mówi o nim Księga Powtórzonego Prawa (24,1-4); odwołując się do tych praktyk, szeroko stosowanych niegdyś przez pasterskie plemiona semickie, uczniowie pytali Jezusa: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Jezus im odpowiedział: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. (Ewangelia wg św. Mateusza 19,7-8).

      Stwierdzić tylko, że Chwin ogłupiał na starość, gdyż postanowił uznać Pana Jezusa za barbarzyńcę, to przecież za mało, albowiem nie można zostawiać Polaków sam na sam z głupcem, gdyż byłoby to bardziej niebezpieczne, niż zapalniczka, łyżka i strzykawka w rękach dziecka. Natomiast uznać, że przemówił przez szaleńca Antychryst, to zbyt wielki dla Chwina zaszczyt a zarazem za duże uproszczenie jak na płytkie ślizganie się po amoralnych pasażach przez faceta, który robi za tzw. autorytet w liberalnych mediach opiewanych przez żydoliberałów w Polsce Ludowej sprzedanej przez Judasza w Magdalence tym, którzy prowadzą naszą Ojczyznę do likwidacji na Golgocie przez europejskie państwo federacyjne.

      Aliści ustami Chwina przemawia idiota, który wyjaśnia w następnych słowach: "Odbieranie ludziom tego prawa, a więc zmuszanie tych, którzy się nienawidzą, żeby byli ze sobą do końca życia, to zwyczajny powrót do barbarzyństwa".

      Mojżez rozumiał, iż miłość może mężczyźnie przeminąć, zostać przyćmiona przez zafascynowanie nową kobietą, dlatego wymyślił swoim poddanym list rozwodny. Natomiast zdominowane przez mężczyzn barbarzyńskie plemiona semickie w zatwardziałości serca swego przyjęły to pojęcie jako część prawa, które w połączeniu z określonymi obrzędami oraz praktykami religijnymi miało z nich utworzyć lud, społeczność uważającą się uzurpatorsko za coś lepszego, niż inne ludy, które nienawidziło głównie za posiadanie przez te ludy bogactwa, w którego posiadanie chciało chętnie wejść tak samo jak bohaterowie prozy Chwina weszli do ciepłych jeszcze, poniemieckich łóżek w Gdańsku podpalanym przez szabrowników w styczniu 1945 r.

      Czy powinno się zatem pomóc w przejrzeniu na oczy i wyjaśnić Stefanowi Chwinowi, że cywilizowanych Europejczyków nie prowadzi do nieszczęścia i rosnącej liczby rozwodów sama tylko nienawiść do moralności chrześcijańskiej wypełniająca bez reszty przestrzenie pod czaszką zasklepionego w swoich troskach pisarza? Odrażające, obżydliwe odruchy, które barbarzyńscy współplemieńcy Abrama wyprowadzili z miasta Ur i nie zgubili, nie zatracili w kontaktach z cywilizacjami: Babilonu, Egiptu, Grecji i Rzymu chciałyby triumfować na gruzach cywilizacji chrześcijańskiej najmniejszym kosztem. Profesor Uniwersytetu, pisarz i krytyk literacki macha ręką na dramaty Szekspira, bo po co chodzić do teatru i do kina na "Przeminęło z wiatrem" i "Doktora Ziwago", kiedy można przyjąć za Chwinem, że ludzie się rozchodzą, bo tak nakazuje im nienawiść.

      Dla pisarza Stefana Chwina nie ma żadnych innych okoliczności ludzkich tragedii w rodzinach, niż tylko prymitywna, chamska nienawiść. Posłuchajmy zatem w spokoju, co wypisuje na blogu ten chory człowiek: "Nie wiem, co gorsze. Zmuszać ludzi, którzy się nienawidzą, żeby ze względu na dziecko, męczyli się ze sobą przez całe życie, przy okazji kalecząc dziecko psychicznie, czy pozwalać, żeby ludzie, którzy się nienawidzą, rozeszli się, chociaż to także dla dzieci bywa bardzo niedobre.

      Znam różne przypadki. Dzieci mają wewnętrzne anteny, więc szóstym zmysłem wyczuwają, jak między rodzicami jest naprawdę. Kiedy jest źle, często matka z ojcem udają ze względu na dzieci, że wszystko jest okej. Tymczasem widok codzienny rodziców, którzy się nienawidzą, wywołuje w dziecku spustoszenia psychiczne równie okropne jak ich rozstanie rozwodowe. To jest straszne przez całe życie widzieć obok siebie matkę, która nienawidzi ojca, i ojca, który nienawidzi matki".

      Widziałem Stefana Chwina we Frankfurcie nad Menem ostatnio jakieś dwadzieścia lat temu i rozmawiałem także z jego żoną, Krystyną w bibliotece miejskiej przy ul. Zeil, gdzie dyrektor Staszek Kajak z Ministerstwa Kultury zrobił Chwinowi udane spotkanie z tzw. czytelnikami, na którym jakiś człowiek zaczął po niemiecku nawiązywać w dyskusji do fragmentu, którego pisarz nie odczytał przed chwilą, bo albo pisarz pomieszał fragmenty, które miał odczytać, albo ten człowiek nie to pytanie odczytał z karteczki, które miał odczytać. Mile wspominałem wtedy z Chwinem na boku debiuty studenckie gdańskich poetów lat siedemdziesiątych. Wiązałem wciąż z kilku nazwiskami nadzieje na powstanie paru dobrych książek. W tamtych czasach nie było jednak blogów oraz wynalazku kryptosyjonizmu i nienawiść barbarzyńców chazarskich nie brała jeszcze z prostotą góry nad zdrowym rozsądkiem, z którym Karol May umiał zadbać, aby akcja jego książek toczyła się wartko i z humorem a ludzie opisywani piórem poety zachowywali rysy szlachetne na tle postaci nikczemnych.

      Z Frankfurtu mówił Stefan Kosiewski

     http://www.spreaker.com/user/sowa/karol_may_a_stefan_chwin_s_k_f_o_f_22  


    https://www.facebook.com/groups/151241774916534/permalink/371136022927107/  

    http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Karol-May-a-Stefan-Chwin-aposto-cywilizacji-Komaczy-Stefan-Kosiewski-Fascynacja-obdem-f-22

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Wed, 11 Apr 2012 07:13:00 -0700 dary JE Ks. Kardynała Stanisława Dziwisza, eksponaty przekazane przez żeńskie Zgromadzenia Zakonne... AUKCJA na rzecz naszej bursy już od 15 KWIETNIA na ALLEGRO! http://sowa.posterous.com/dary-je-ks-kardynala-stanislawa-dziwisza-eksp http://sowa.posterous.com/dary-je-ks-kardynala-stanislawa-dziwisza-eksp

    Siostry Sercanki budują Szczęśliwy Dom dla studentek. Wstąp do Klubu Szczodrych Serc

    Geschrieben von sowa (») heute um 16:07 in der Kategorie Der Bischof

    krakow/wawel/skan-dziwisz-big.gif

    Różne "starocie", misterne robótki ręczne- piękne serwety, gobeliny czy obrazy wykonane haftem krzyżykowym; dzieła sławnych artystów m.in. p. Adama Bujaka, Stanisława Jakubczyka czy Czesława Dźwigaja, dary JE Ks. Kardynała Stanisława Dziwisza, eksponaty przekazane przez żeńskie Zgromadzenia Zakonne... AUKCJA na rzecz naszej bursy już od 15 KWIETNIA na ALLEGRO! ZAPRASZAMY!!!  Więcej

     Aleksandra Nosalskadodał(a) wpis w obszarze

    Stefan Kosiewski
    Proszę przekazać tę informację innym.

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Tue, 10 Apr 2012 08:52:00 -0700 Lech Kaczynski nie polecial na groby polskich oficerow, bo bylo mu za zimno (-27) http://sowa.posterous.com/lech-kaczynski-nie-polecial-na-groby-polskich http://sowa.posterous.com/lech-kaczynski-nie-polecial-na-groby-polskich
    Geschrieben von sowa (») heute um 17:39 in der Kategorie Polnischer Schulverein OSWIATA,

    1 marca 2006 r. Lech Kaczyński przerwał wizytę na Ukrainie, nie poleciał do Charkowa na groby polskich oficerów pomordowanych w 1940 r. przez żydokomunistyczną NKWD.

    Stefan Kosiewski
    Prezydent Kaczynski miał wyglosić na uniwersytecie w Charkowie wyklad na temat: Idee Solidarnosci w zjednoczonej Europie. Kwiaty, ktore miał zlozyć na na grobach polskich oficerow, miały być bialo-czerwone.

    Nie poleciał, bo było mu za zimno (-27)

  • Kaczyński nie poleciał na groby polskich oficerów, bo było mu za zimno (-27) sowa.mojblog.comO Pawłokomie - jednej wsi wiedzieć - będzie świat cały, bo zadbają o to liczne postounowskie, postbanderowskie elementy, zasobne pieniędzmi zrabowanymi od żydowskich i polskich ofiar, i darami nacjonalistycznej emigracji z Kanady, USA, Wielkiej Brytanii... Będzie tak jak po Jedwabnem. Polacy znowu w...
    https://www.facebook.com/groups/236162319786552/305257592877024#!/groups/236162319786552/305401462862637/
  • Stefan Kosiewski
    • ‎...w części dotyczącej postępowania w sprawie mającej miejsce w dniu 10 kwietnia 2010 r. katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie odpowiedziała dotychczas na kierowane do niej przeze mnie wniosk...i, co może potwierdzać słuszność tezy o stronniczości tej Prokuratury i podejmowaniu przez nią bezprawnych działań na korzyść Jarosława Kaczyńskiego.

      Wojskowa Prokuratura Okręgowa wykazała się stronniczością reprezentując prywatny interes Jarosława Kaczyńskiego i grupki jego kolegów partyjnych, a nie zadbała o interes Rzeczypospolitej Polskiej. Prokuratura naruszyła bowiem na korzyść Jarosława Kaczyńskiego konstytucyjną zasadę równości obywateli RP wobec prawa. Nie wezwano Jarosława Kaczyńskiego niezwłocznie na przesłuchanie, żeby nie trzeba go było zapytać o to, co ma on do powiedzenia na temat okoliczności, które doprowadziły do katastrofy w Smoleńsku i śmierci 96 osób? Ta sama Prokuratura zwróciła się w tym czasie - w oczywistym interesie Jarosława Kaczyńskiego - z zapytaniem do rządu USA o to, czy rząd amerykański posiada i czy chciałby ujawnić zapis rozmowy przeprowadzonej przez braci Kaczyńskich przez telefon satelitarny, które to ujawnienie mogłoby zaszkodzić kandydowaniu Jarosława Kaczyńskiego.

      Jarosław Kaczyński nie został przesłuchany w bezpośrednim czasie po katastrofie i mógł nafaszerowany narkotykami zmagać się z Bronisławem Komorowskim o najwyższy urząd w państwie tylko dlatego, że byłego Marszałka Sejmu żaden prokurator nie przesłuchał do dzisiaj na temat bezprzetargowego nabycia przez niego samolotów CASA jeszcze jako minister, który był zobowiązany do zorganizowania przetargu. (...).

      Z szacunkiem

      Stefan Kosiewski

      Groźby karalne. Zawiadomienie o przestępstwie 20110228 Stefan Kosiewski AP III Ko 726/ 10 Prokuratura Apela... http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski?pg=2Zobacz więcej

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Mon, 09 Apr 2012 07:00:00 -0700 bald werden Automaten die Strassen kehren und alle Menschen ohne Arbeit und Geld glücklich sein http://sowa.posterous.com/bald-automaten-werden-strassen-kehren-und-all http://sowa.posterous.com/bald-automaten-werden-strassen-kehren-und-all

    Wkrótce automaty będą zamiatać ulice i wszyscy ludzie będą bez pracy i bez pieniędzy szczęśliwi/
    bald werden Automaten die Strassen kehren und alle Menschen ohne Arbeit und ohne Geld glücklich sein

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Wed, 04 Apr 2012 16:00:00 -0700 Günter Grass: Co musi być powiedziane. http://sowa.posterous.com/gunter-grass-co-musi-byc-powiedziane http://sowa.posterous.com/gunter-grass-co-musi-byc-powiedziane
    european magazine (») | yesterday at 23:44 in category Poetry, read: 343×

    art/basel/plamy.jpg

    Wiersz opublikowany 4.4.2012 przez Süddeutsche Zeitung i La Reppublika na polski przełożył Stefan Kosiewski  za telewizją w brzmieniu dosłownym/ Im Wortlauf http://www.tageschau.de/inland/grassgedicht102.html     read on

    "Was gesagt werden muss" -

     

    Günter Grass: Co musi być powiedziane.    

     

    Dlaczego milczę, przemilczam za długo,
    co oczywiste jest i w grach bojowych
    ćwiczone było, po których jako pozostali przy życiu
    jesteśmy w każdym razie notkami do tekstu. 

    Jest głoszone prawo do pierwszego uderzenia,
    które podbity przez pyskatego bohatera
    i do zorganizowanej radosci pokierowany
    irański lud może doprowadzic do zagłady,
    albowiem w zasięgu jego mocy budowa
    bomby atomowej jest przypuszczana. 

    Jednak dlaczego zabraniam sobie,
    ten inny kraj nazwać po imieniu,
    w którym od lat - choć w tajemnicy trzymany -
    rosnący potencjał nuklearny jest do dyspozycji
    wszak poza kontrolą, bowiem żadnemu badaniu
    nie jest dostępny. 

    Powszechne przemilczenie tego stanu rzeczy,
    któremu podporządkowało się moje milczenie,
    odczuwam jako obciążające kłamstwo
    i przymus, który przywołuje karę na widok,
    jak tylko będzie naruszone;
    werdykt "antysemityzmu" łatwo wygłaszany. 

    Teraz jednak, ponieważ z mego kraju,
    który od właściwych swych zbrodni,
    które są bez miary,
    raz po raz dopadany i wzywany do zabrania glosu,
    znowuż a czysto po kupiecku, jeżeli nawet
    zwinnymi wargami deklarowana jako zadośćuczynienie,
    kolejna łódź podwodna do Izraela
    ma być dostarczona, której specjalność
    na tym polega, by wszystko niszczące głowice
    tam można było skierować, gdzie egzystencja
    jednej jedynej bomby atomowej nie jest dowiedziona,
    jednak jak obawa przed siłą dowodu chce być,
    mówię, co musi być powiedziane. 

    Dlaczego jednak milczałem dotychczas?
    Ponieważ myślałem, moje pochodzenie,
    jest obciążone skazą nie do wymazania,
    która zabrania ten stan rzeczy jako niezbitą prawdę
    od kraju Izrael, któremu jestem zobowiązany
    i chcę pozostać, wymagać. 

    Dlaczego mówię dopiero teraz,
    zestarzały i ostatnim atramentem:
    Mocarstwo Atomowe Izrael zagraża
    i tak zresztą kruchemu światowemu pokojowi?
    Ponieważ musi być powiedziane,
    co jutro może być już za późno;
    także ponieważ my - jako Niemcy obciążeni dosyć -
    możemy stać  się dostawcami zbrodni,
    która jest do przewidzenia, dlatego nasza współwina
    żadną z łatwych wymówek nie była by do zmazania. 

    A przyznając: nie milczę dłużej,
    ponieważ obłuda Zachodu
    obrzydła mi; przy tym jest nadzieja
    na uwolnienie się wielu od milczenia,
    sprawcę jawnego niebezpieczeństwa
    wezwać do rezygnacji z przemocy a
    również domagać się,
    żeby nie zakłócona i stała kontrola
    izraelskiego potencjału atomowego
    oraz irańskich urządzeń atomowych
    przez międzynarodową instancję
    umożliwiona została przez rządy obu krajów. 

    Tylko tak można wszystkim, Izraelczykom i Palestyńczykom,
    więcej jeszcze, wszystkim ludziom, którzy w tym
    przez szaleństwo okupowanym regionie
    ciasno ze sobą żyją zwaśnieni
    a w końcu także nam pomóc. 

     

    http://sowa.quicksnake.net/Poetry/Gnter-Grass-Co-musi-by-powiedziane-HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski-Akt-3-scena-1a-scena-2

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Mon, 02 Apr 2012 15:47:00 -0700 Stefan Kosiewski: Bomba w Smoleńsku nie wybuchła. F.O.F.21. Z.R.12.S.S. http://sowa.posterous.com/stefan-kosiewski-bomba-w-smolensku-nie-wybuch http://sowa.posterous.com/stefan-kosiewski-bomba-w-smolensku-nie-wybuch

    Bomba_w_Smolensku_0120402_Fascynacja_obledem,_f.21_Stefan_Kosiewski_Zniweczona_rzeczywistosc_13_s.s..mp3 Listen on Posterous
     

    Bomba w Smoleńsku nie wybuchła. Fascynacja obłędem, f.21 Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość 13.S.S.

    Napisał sowa (») dzisiaj w kategorii Stefan Kosiewski,

    juda/obama-klekot.jpg

    Lech Kaczyński otaczany był zaiste osobliwymi ludźmi, bowiem sam nie był przecież niczemu winien, gdyż jeśli nie Pani Mama, to żona Marja, albo brat Jarosław, ukryta masońskim zwyczajem tajna ręka Grupy Windsor, że dzwonił do niego np. taki fenomen, młody człowiek, niezwykle bogata osobowość jak Adam Bielan i zapowiadał, że chce wpaść do pałacu prezydenckiego w czwartek, żeby spijać złotą mądrość, posłuchać jak zwykle anegdot historycznych o Piłsudskim, dowiedzieć się czegoś mądrzejszego od starszego od siebie człowieka, profesora i przy okazji sypnąć żywą garścią ciekawych pomysłów na kampanię wyborczą. A zajęty pisaniem orędzia do Narodu prezydent RP natychmiast był do usług tego dziwoląga, zamieniał się cały w słuch jeszcze w środę, gdyż musiał być z natury otwarty na pomysły niezwykłych ludzi, bowiem żaden fenomen się jeszcze na Bielanach nie urodził, jak mówi przysłowie na Mokotowie.

    Takimi duperelami wypełnia Lis łamy pisma Newsweek-Polska, jakimi Teresa Torańska potrafi, która na Lisa robi odkrywając karty, ściągając maski z twarzy wielkich postaci, jak nie przymierzając Boy-Zeleński robił to tuż przed drugą wojną, tak ona dzisiaj z ludzi wykreowanych na kandydatów dla potrzeb kampanii wyborczych, a jeśli trzeba to i na Wawel, na surogata miłościwie nam panującego w demokracji.

    Czyż nie jest kuriozalny, zabawny dla czytelnika Newsweeka utrzymywanego przez Lisa na poziomie humoru niemego kina taki polityk Bielan, prawa ręka prezydenta Kaczyńskiego, który ciekawie doprawdy ściera sobie pyłek z oblicza dłonią unurzaną w sadzy? Koń by się uśmiał, kiedy Bielan chcąc poprawić swoją niezręczność po ukazaniu się drukiem wywiadu, w którym wychlapał prawdę o Lechu Kaczyńskim, widząc prawdę nagą i miarkując ucieka się do dobrego porównania Lecha Kaczyńskiego z dzieckiem oraz niedobrego wywiadu udzielonego przez siebie z pedofilią, w której wziął przecież udział razem z innymi, tzn. z Torańską i z Lisem.

    Ciekawe przy tym wszystkim jest jedno: cóż to mogły być za ciekawe pomysły, z którymi Bielan szedł do prezydenta, a nie podzielił się z Jarosławem, bo nie pomogło mu przecież nic w tej kampanii nieszczęsnej po nieszczęściu ze wszystkim.

    Ciekawym towarzystwem otaczany był niezwykły człowiek, prezydent, najwyższy dowódca sił zbrojnych, który siedział bezczynnie w ciekawych czasach w salonce wiedząc, że pilot i dyrektor Kazana czekają na jego nową decyzję, ponieważ od niej zależeć może życie 96 osób, choć jak popatrzeć z perspektywy Millera oskarżanego o zamianę kawałka suwerennej Ziemi Polskiej na Mazurach we filię obozu koncentracyjnego Guantanamo, to lepiej mówić o papuciu, który wolał się nic nie odzywać zaszyty gdzieś w salonce. Chcecie sądzić za Stare Kiełbonki, to bierzcie się też za Kwasniewskiego, mówi Miller do światowej opinii publicznej wskazując: Oto człowiek żydokomuny, on był w tamtym czasie prezydentem i częściej ode mnie spotykał się z żydomurzynem.

    Na polowym lotnisku w Smoleńsku miał zginąć Adolf Hitler; była prawdziwa bomba w teczce, która jednak nie wybuchła. Sekretarka Canarisa wspominała w związku z tym wydarzeniem po latach swojego szefa, który mówił wtedy do niej oraz do innych współpracowników: "dzieci, róbcie, co macie robić. Ja nie muszę znać szczegółów". Ciekawe, czy rozmiłowany w historycznych anegdotach prezydent Rzeczypospolitej znał ten szczegół z przygód wpisanych dla człowieka w Plan Boży?

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/Bomba-w-Smolesku-nie-wybucha-Fascynacja-obdem-f-21-Stefan-Kosiewski-Zniweczona-rzeczywisto-13-S-S

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine -
    Fri, 30 Mar 2012 07:14:00 -0700 omijamy gówno na swojej drodze; nie zaś człowieka, który zbłądził. Fascynacja obłędem Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, f.18 http://sowa.posterous.com/omijamy-gowno-na-swojej-drodze-nie-zas-czlowi-51479 http://sowa.posterous.com/omijamy-gowno-na-swojej-drodze-nie-zas-czlowi-51479

    op2 w synagodze rzymskiej o tzw. starszych jego zdaniem braciach w dialogu człowieka z Bogiem.

    Written by sowa (») today in category judaica,

    klekot/prak21.jpg

     

        przekapane  przykazanie Jezusa: nie pogardzaj żydem z Samarii, miłuj inaczej myślącego. Wchodź z nim w dialog kulturowy

     

    Stefan Kosiewski  -  @Paweł Wimmer jp2 w synagodze rzymskiej dał przykład dialogu kulturowego polsko-żydowskiego wyrażając się z szacunkiem o tzw. starszych jego zdaniem braciach w dialogu człowieka z Bogiem. Nie było to wezwanie do omijania się, omijamy gówno na swojej drodze; nie zaś człowieka, który zbłądził. Katolik ma przykazanie Jezusa: nie pogardzaj żydem z Samarii, miłuj inaczej myślącego. Wchodź z nim w dialog kulturowy, bo myślenie i kultura zbliża ludzi ku sobie, a prymitywne reakcje, czepianie się wyrwanego z kontekstu słowa prowadzi tylko zawsze do gniewu i do rzucania kamieniami.

    A skoro już tak całkiem na marginesie, to czy warto zapytać, jak często odczuwa i skarży się na ten antysemityzm i czy to w nodze, czy gdzie indziej siedzi taka paranoja, która nakazuje strzelać bez powoda z armaty oskarżeń antysemityzmu, jak gdyby zbrodnia żydokomuny nie bolała ludzkości bardziej i nie była bardziej rasowym objawem kryptosyjonizmu antypolska agresja słowna?

    @Anna Brakoniecka - Czy nie zbyt łatwo ulega jak to kobieta uczciwa sugestiom ocen narzucanych Polakom przez żydów? Czy tzw. klasy - mierząc miarą żyda - ma nie mieć każdy Polak, który broni się przed prymitywnymi pomówieniami o antysemityzm?

     Zwiń ten komentarz 15:48  https://plus.google.com/u/0/106118952629254188771/posts/S69T4UL5X4d

    Link , zydy

    Kategorie: Wszystkie | internowani | policja | prokuratura | represjonowani | skazani | ubowcy | zabici | zbrodniarze | zmarli | zydy RSS

    poniedziałek, 26 marca 2012

    Bandy zydoskie w strukturach Policji terroryzuja Polakow, Katowice 2012 wstrzasajaca relacja ofiary.

    • Stefan Kosiewski udostępnił(a) link.Gestapo nie stosowało takich metod; w taki sposób żydokomuna zabiła cara w Rosji

      Bandy zydoskie w strukturach Policji terroryzuja Polakow, Katowice 2012 wstrzasajaca relacja ofiary pogromu antypolskiego 

      Sobota Link  , zbrodniarze

    Stefan Kosiewski  -  @Paweł Wimmer - Obiektywnie nie stwierdza się występowania na świecie przedmiotu oznaczonego przez żydów słowem: goj. Nie ma nigdzie takiego przedmiotu, bo jest to tylko wyraz nienawiści semickiego ludu koczowniczych wojowników do wszystkich innych ludzi osiadłych, z którymi wchodzić mieli w stosunki własnościowe, konflikt kulturowy i walkę o dobra materialne.

    O tym zaś, że nie ma już żydokomuny na świecie lepiej chyba warto pogadać z Borowskim, bratankiem Kata Narodu Polskiego - Bermana, bardziej powinno go to ucieszyć. http://sowa.quicksnake.org/communists Zwiń ten komentarz

    http://sowa.quicksnake.org/judaica/jp2-w-synagodze-rzymskiej-o-tzw-starszych-jego-zdaniem-braciach-w-dialogu-czowieka-z-Bogiem

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine
    Mon, 26 Mar 2012 19:40:00 -0700 Prezentacja infrastruktury lotniczej. Przed EURO 2012 - w Polsce Piechocinski a w Niemczech Kosiewski - ujawniają http://sowa.posterous.com/prezentacja-infrastruktury-lotniczej-przed-eu http://sowa.posterous.com/prezentacja-infrastruktury-lotniczej-przed-eu

    Lotnictwo_na_EURO_2012.ppt Download this file

    auto/porty/5-07-2008.jpg

    Szanowni Państwo,

    zapraszam do zapoznania się z załączoną  prezentacją odnośnie
    infrastruktury lotniczej, w ramach przygotowań do turnieju UEFA EURO 2012.

    Z poważaniem,

    Janusz Piechociński,
    Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury
    Członek Sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii
    www.piechocinski.pl, janusz@piechocinski.pl, www.piechocinski.blog.onet.pl

     

    patrol policji naraził mnie na utratę zdrowia, a nawet życia... Stefan Kosiewski, pomiar ciśnienia dokonany w obecności policjantówpatrol policji naraził mnie na utratę zdrowia, a nawet życia... Stefan Kosiewski, pomiar ciśnienia dokonany w obecności policjantów

    Written by sowa (») 28. 2. in category Auto - Bahn - Porty - EU-Führerschein, read: 68×

    Permalink | Leave a comment  »

    ]]>
    http://files.posterous.com/user_profile_pics/1755365/sova_posterous.jpg http://posterous.com/users/egPgxyNnhoTmG european magazine sowa european magazine