(...) Papież, Pontifex Maximus modli się o pokój dla tego świata i dlatego ludzie złej woli grożą mu śmiercią w tym roku. Nawet modlić się już księdzu nie wolno.
Do czego to doszło w tych dniach... See More

Chazaria
(17:17) by sowa • 2 minutes ago Download
Markus Löning, pełnomocnik rządu Republiki Federalnej Niemiec ds. Praw Człowieka udał się wczoraj, 13 lutego z oficjalną wizytą do Stanów Zjednoczonych a miał zahaczyć dzisiaj o Kubę, żeby nie mógł nigdy w przyszłości twierdzić, że Piekła nie ma.
Foto: AFP/ Bild
Prezydent Obama od 4 lat jest bowiem jak Wałęsa laureatem Pokojowej Nagrody Nobla a Pan Bóg jest świadkiem, że jest jeszcze prawo na świecie, konkretnie zaś KONWENCJA w SPRAWIE ZAKAZU STOSOWANIA TORTUR ORAZ INNEGO OKRUTNEGO, NIELUDZKIEGO LUB PONIŻAJĄCEGO TRAKTOWANIA ALBO KARANIA przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 10 grudnia 1984 r. (Dz. U. z dnia 2 grudnia 1989 r.) i jest także Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka obchodzony corocznie 10 grudnia w rocznicę podpisania przez ONZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka w 1948 r.
Minister Löning nie będzie mógł zatem wypierać się, że nie widział na własne oczy Guantanamo, które Obama obiecał przestać wykorzystywać przez Stany Zjednoczone jako Szeol.
Warszawa była wielokrotnie Piekłem w długiej swojej historii dla własnych, cywilnych mieszkańców a ostatnio wypalana była miotaczami ognia przez oddziały RONA za sprawą ludzi porozumiewających się ze swoimi przełożonymi po niemiecku. Zapewne ze względu na pamięć o tych złożonych i skomplikowanych językowo i narodowościowo stosunkach polsko-niemieckich, minister Michael Link zaraz po objęciu w bieżącym roku stanowiska Pełnomocnika ds. kontaktów francusko-niemieckich w berlińskim MSZ wybrał się dzisiaj, 14 lutego właśnie do Warszawy, natomiast pani Cornelia Piper, która w tym samym berlińskim ministerstwie koordynuje stosunki niemiecko-polskie i w grudniu udanie świętowała jakieś 20-lecie z ministrem Bartoszewskim, poleci jutro do Bangkoku w Azji, żeby reprezentować tam rządowy Berlin na uroczystości z okazji 150-lecia stosunków dyplomatycznych między Tajlandią a Niemcami; abstrahując od tego, że Tajlandia nie istnieje wcale tak długo, gdyż mało kto już pamięta w niemieckich ministerstwach, że wcześniej mieliśmy do czynienia w tej części świata z państwem nazywanym słowem: Syjam. Przy czym Francja, o której była mowa - też była w Indochinach obecna, lecz wtedy nie było jeszcze formalnie Tajlandii, ani stosunków dyplomatycznych Niemców z tym państwem.
Tak samo nie ma dzisiaj jeszcze rządu Unii Europejskiej, którego utworzenie pod kierunkiem Niemiec Angeli Merkel postulowali niedawno w Berlinie Tusk i Sikorski, ani nie ma jeszcze stosunków dyplomatycznych tego rządu in spe Unii Europejskiej z nowym rządem Syrii, który ma nastać wkrótce po rządach Assada tak samo jak noc nastaje po dniu i w jak w Libii zapadły ciemności piekielne po barbarzyńskim zamordowaniu pojmanego do niewoli szefa rządu, który był do obalenia w Libii, a wystawiano za głowę tego przywódcy państwa nagrody pieniężne tak samo, jak za główkę małej Magdy z Sosnowca, które zgarnął były policjant Rutkowski.
Obecnie Warszawa cieszy się pokojem i spokojem społecznym, choć w listopadzie ub. r. policja chciała strzelać do manifestujących legalnie ludzi. A nie tak dawno jeszcze prezydent Lech Kaczyński zabierał sobie do samolotu przywódców innych państw dla potrzeb kateringu lotniczego naruszając bezmyślnie wszelkie procedury i prowokując niebezpiecznie Rosję Putina do wojny na granicy z Gruzją uzbrojoną przez Izrael po zęby wysokiego, barczystego osiłka robiącego tam za prezydenta żydowskiego pochodzenia, który nie ujawnia oficjalnie swojego pochodzenia narodowego, gdyż jest kryptosyjonista i nie chce wyjeżdżać nigdzie na stałe.
Tak samo pani kanclerz Merkel przebywa dzisiaj w Niemczech u siebie i spotkała się z przewodniczącym 22 państw Ligi Arabskiej, żeby opowiedzieć się wspólnie na rzecz twardego wystąpienia przeciwko Syrii, na rzecz Praw Człowieka oraz ustalić kalendarz wzajemnych stosunków; wiadomo już o kolejnym spotkaniu Ligi Arabskiej w najbliższą niedzielę, 19 lutego oraz o daniu czasu do 24 lutego tzw. oddziałom powstańczym w Syrii, składającym się z różnych, przypadkowych często ludzi jak Solidarność w Polsce w 1980 r. na powołanie jednego, wspólnego przywództwa jak było to w latach 30-tych XX-wieku, kiedy wyzwalano się tam już raz spod panowania Francji.
Jeżeli więc Rosja i Chiny nadal będą sprzeciwiać się w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zbrojnej interwencji Warszawy pod kierunkiem Berlina na Bliskim Wschodzie, w interesie Izraela i Stanów Zjednoczonych, to o pomoc do Francji w NATO zwróci się powstańczy przywódca państwa syryjskiego z poparciem Ligi Arabskiej a zapłaci za kolejną wojenkę podatnik polski i niemiecki, jak za wojenki w Afganistanie, Iraku i w Libii.
Wydatki wojenne nie pozwalają Obamie na pokojową politykę w stosunku do swoich własnych rodaków i dlatego obiecuje przed wyborami, że weźmie się wreszcie za bogatych, bo biedniejszych ma więcej i chciałby tymi obietnicami zabrania trochę tego bogactwa bogatym, kupić sobie głosy milionów amerykańskich biedaków korzystających z pomocy socjalnej państwa, żyjących ze zasiłków.
Dla naiwnych także, dla poklasku u siebie, czyli uzyskania tzw. efektu politycznego pokazali się dzisiaj w Chinach Barosso i ten drugi przywódca Unii Europejskiej, którego nazwisko nie wymawia się tak łatwo i prosto, bo zawiera archaiczną zupełnie w warunkach współczesnych, nowoczesnych państw demokratycznej Unii Europejskiej wstawkę van, czy von. Pojechali do Chin, żeby uzyskać wsparcie dla rozszerzenia spadochronu ratunkowego Euro, czyli dla tej pustej gadaniny o pieniądzach, które prywatny FED w Ameryce bierze z powietrza ustalając z sufitu wysokość oprocentowania kredytów udzielanych dla Obamy.
Obaj wrócą jutro z niczym, bo w Chinach - w odróżnieniu od Unii Europejskiej - nie uprawia się już po próżnicy goebellsowskiej propagandy; komunizm zastąpiony został przez myślenie gospodarcze. Chiński Salomon nie naleje Merkel i Tuskowi z pełnego tylko po to, żeby ci dalej mogli sobie na wojenkach tracić. Chińczyk może zainwestować w Europie w to, co będzie widział, że ma sens i mu się opłaci, ale nie będzie wspierał ekonomicznie państwa, z którym w Radzie Bezpieczeństwa nie może się dogadać.
Dlatego właśnie minister Michael Link poleciał dzisiaj do Warszawy, a przed odlotem zapowiedział: "Europa steht vor großen Herausforderungen. Deutschland und Polen stehen als Verfechter einer weiteren Integration Europas bereit, diese Herausforderungen anzunehmen und konstruktive Lösungsvorschläge zu machen../Europa stoi przed wielkimi wyzwaniami. Niemcy i Polska są gotowe jako zwolennicy dalszej integracji Europy podjąć te wyzwania i zastosować konstruktywne rozwiązania".
Minister Mikołaj Dowgielewicz wtajemniczony został zapewne przez Wysokiego Gościa z Niemiec w przyczynę odwołania także dzisiaj, zapowiedzianego wcześniej na poniedziałek spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, które miało być poświęcone dalszemu nonsensownemu obciążaniu Grecji kredytami, których z góry wiadomo, że nigdy nie spłaci.
Jakieś dziesięć lat temu miałem to szczęście być bardzo mądrze, długo i z urokiem oprowadzony po wystawie poświęconej operze pekińskiej; dziękuję dzisiaj za tę wiedzę podaną mi w Katowicach z bardzo dużym wdziękiem i dzielę się dla potrzeb niniejszych uwag wspomnieniem zawierającym uwagę, iż w tym klasycznym, chińskim teatrze narodowym trzeba pewne podstawy mieć, żeby rozumieć, co jest grane.
Nie wystarczy dzisiaj w Europie samo wtajemniczenie odgórne w działania; nie wystarczy, że z góry się wie, na jakiego konia należy stawiać, bo wielu ich jak wiadomo staje w wyścig, jak mawiał św. Paweł, którego inspirowała agonistyka... W operze pekińskiej nie każdy wojskowy i policjant jest dureń, na którym można wymusić lądowanie we mgle. W operze pekińskiej pozytywne postacie męskie są także pośród wojskowych. Na pozycję społeczną wskazuje strój postaci, a kolor maski oddaje jej charakter. Przy czym czerwony, to człowiek uczciwy, a biały oszust. Wymachuje rękoma nad głową nie żyd, lecz przerażony człowiek grożącą światu wojną.
Papież, Pontifex Maximus modli się o pokój dla tego świata i dlatego ludzie złej woli grożą mu śmiercią w tym roku. Nawet modlić się już księdzu nie wolno. Do czego to doszło w tych dniach ostatnich... nie schodź z dachu, moja droga.
Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
http://www.spreaker.com/user/sowa/warszawa_byla_pieklem_opera_pekinska
Stefan Kosiewski
a. Torture allegations in Germany’s Abu Ghraib prison and Guantánamo Bay prison camp case With new, available information at hand1320, the Center for Constitutional Rights (CCR) and others1321 filed a second criminal complaint in Germany in the previously discussed Abu Ghraib case on November 14, 2006.1322 Allegations against high-ranking U.S. civilian and military...Zobacz więcej http://anondora.org/member/sowa
Dissertation on extraterritorial jurisdiction with regards to the crime of torture. | sowa magazyn e sowa.quicksnake.czDissertation on extraterritorial jurisdiction with regards to the crime of torture. | sowa magazyn europejski
http://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/170381816406968
http://www.bild.de/video/clip/angela-merkel/merkel-arabische-liga-ende-gewalt...
Stefan Kosiewski Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w środę, że Rosja nie będzie wspierać wykorzystywania Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu "uwiarygodnienia zmiany reżimu w Syrii". Zapowiedział, że w czwartek spotka się w Wiedniu z szefem francuskiej dyplomacji Alainem Juppe, z którym będzie rozmawiał o sytuacji w Syrii.Ławrow oświadczył, że jest gotowy wysłuchać argumentów francuskich partnerów, ale zastrzegł, że "jeśli plan przewiduje wykorzystanie Rady Bezpieczeństwa ONZ dla legitymizacji zmiany reżimu, to obawiam się, że międzynarodowe prawo na to nie zezwala i nie możemy poprzeć takiego podejścia".
-
- wiadomosci.onet.pl Alain Juppe poinformował, że jego kraj rozpoczął w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rozmowy z Rosją na temat nowej rezolucji w sprawie Syrii. Dodał, że Paryż chce utworzenia korytarzy "pomocy humanitarnej" w tym kraju. · · Udostępnij · 2 sekund(y) temu ·
http://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/190408184392827