Chazaria Play - radio sowa - Jak Misja św. Wojciecha

Written by sowa (») today at 22:56 in category Radio PLUS, read: 1×

katowice/ksiadz-sowa2.jpg

Stefan Kosiewski: Prawda o 1 proc. podatku na hierarchię kościelną w Polsce  Written by european magazine (») 19. 10. 2011 in category Church, religion, read: 327×

church/biskup-ffm.jpg

...Hierarchia w Kościele ma obowiązek moralny zapytać najpierw tych, którzy mają płacić wymyślony przez biskupów nowy rodzaj dziesięciny, czy nie oburza obywateli to, że biskup katolicki traktuje podatnika jak powietrze i ponad głowami wiernych, za plecami Narodu Polskiego chce się znowu dogadać z władającymi Polską w haniebny sposób tak samo jak miało to miejsce już w Magdalence 1989 roku?...

... read on  

Chazaria sowa Frankfurt, Hessen, Germany

 

http://www.spreaker.com/show/chazaria 

Stefan Kosiewski: Przewodnicy ślepi

Written by european magazine (») 30. 11. 2011 in category Church, religion, read: 201×

  ShareShare6

church/ffm/glogo.png

Niedawno jeszcze jednego żyda chowało w Polsce trzech biskupów, nie przed prześladowaniami żydokomuny, lecz na oczach katolickiego Boga, na warszawskich Powązkach. Rabin tolerancyjnie kiwał się z boku otwarty na Kadisz, który mocno trzymał w obu rękach, żeby trzymać się litery prawa śpiewając swoje po swojemu. Jąkała bez jąkania przemawiał nad trumną - cuda się zdarzają - emerytowany bojówkarz nawoływał nad grobem do boju z ciemnotą.

I znowu umarł bezbożnik, znowu żydokomuna i znowu ten sam premier i ten sam prezydent odprowadzą kolegę w ciemność. Zapowiedziana została uroczystość dwugodzinna z udziałem Wielkiego Mistrza Ceremonii, w obrządku Wielkiego Wschodu, fartuszki, muzyka. Przedstawiciel Episkopatu Polski zapowiedział, że biskupi jednak tym razem nie przyjdą. Nie wiedzieć, czemu przypisać ten komunikat, bo biskupi katoliccy na pogrzebie ateisty nikogo już nie zadziwią, a żyd mógłby się dać przewrócić w grobie od samej choćby tylko wiarygodności poświęceń.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Mt 23, 23-24.

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Friday, Mar 13, 2009

http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Chazaria-Play-radio-sowa-Jak-Misja-w-Wojciecha

Stefan Kosiewski: Wtajemniczenie

Sam4

(download)
Drogi Panie Kolego, dziękuję raz jeszcze za fotki i tekst, które zostały opublikowane w internecie i rozesłane do kilkunastu tysięcy ludzi w różnych krajach z kilku rozdzielników magazynu sowa; to wszystko jest tu, pod jednym adresem: Photogalleries in the group Budapest

Photogallery | Budapest

Relacja Pańska z wydarzenia ma tytuł: 15.03.2012 Foto: Zdzisław Attila Tátrai ;

żyjemy w XXI w. oraz posługujemy się internetem przy wyszukiwaniu interesujących nas rzeczy; jeżeli ktokolwiek na świecie będzie chciał znaleźć informację na temat tego, co miało miejsce 15.03.2012 w mieście nazywanym po angielsku: Budapest a  co napisane zostało po polsku, to wrzuci sobie do wyszukiwarki: datę, miejsce, foto, text, polish, polnisch, polski i wyskoczy mu to, co trzeba, a jeśli jeszcze będzie znał Pana imię, lub nazwisko, albo chociaż skojarzy Pana z imieniem tego wíelkiego zbója, ktore Pan nosi a o którym pełno jest informacji w Pieśni o Nibelungach, to będzie już mądry.

Natomiast Pan wychowany jest na tradycjach XIX wiecznej nauki, która żyła książką drukowaną, cegłą i miała wciąż w pamięci barokowe jeszcze tytuły, a skoro przy uroku barokowych kształtów, to nie od rzeczy będzie przypomnieć zapytanie Wacława Potockiego (546, 15. Dzieła, T.I, 1987, s. 425):

"...Co ma sowa do orła, kaganek do słońca,
To do nabożeństw fraszki. Acz i te bez końca
Swego nie są pisane: ujdzie prawda żartem.
Kochał w synu, zmiłował się Bóg nad bękartem
Abramowym i żeby pragnąc nie umierał,
Nową dla niego anioł krynicę otwierał...".

Odciągam Pana w ten sposób od staroci i kieruję jak Dante ku nowemu życiu, bo zakładam w Uczniu duszę młodą a z dobrej  jakości fotek tudzież zaprezentowanego tekstu jak równiez sumiennego podejścia do sprawy wywodzę, iż jest w Panu dużo z dziennikarza przyszłości, nazwijmy to tak.

Natomiast skoro zgodził się Pan już z moją rzeczową uwagą, iż należało jednak sfotografować w Budapeszcie Polaków i Węgrów dzielących się na ulicach radością wypływającą z dzielenia się szklanką, skoro nadarzyła się Panu okazja bycia świadkiem takiego zdarzenia na ulicy Budapesztu 15 marca 2012 r., to należało to uwiecznić z dziennikarskiego obowiązku, gdyż zgadzamy się obaj w ocenie wspólnej wartości, że nie ma w tym doprawdy nic złego, iż Polak i Węgier bratają się ze sobą dosłownie w przysłowiowy sposób, więc chciałbym także zapytać, co Pan o takiej rzeczy sądzi:

Czy w przyszłosci nie będzie Panu być może jeszcze udostępniona wyższa wiedza, na podstawie której będzie Pan mógł może inaczej ocenić oraz chcieć zatytułować wydarzenia, których dzisiaj jest Pan Kolega świadkiem? 

A jak miałby wtedy dotrzeć do Pana wczorajszej relacji ktoś, kto masońskiej wiosny ludów z 1848 r. nie zna i nie chce znać z tego prostego np. powodu, że stał wtedy i stoi dziś po drugiej stronie barykady, na której zginął jego ojciec i brat a przy tym określa wszystko to, czym Pan dziś tak bardzo emocjonalnie, pozytywnie żyje jako zwykłą rewoltę manipulowanej młodzieży?

Informujemy jako dziennikarze a zarazem dokumentujemy naszą wiedzę o wydarzeniach, których jesteśmy świadkami, staramy sie przy tym być sami bardzo dobrze poinformowani, nie odcinamy się od wielowarstwowej wiedzy o faktach i kontekstach, nie cenzurujemy sami siebie, gdyż byłby to kardynalny błąd.

Podzielę sie z Panem może wspomnieniem błędu, który był dawno, dawno temu także i moim udziałem: jako młody dziennikarz Solidarności oddałem w 1981 r. sekretarzowi redakcji tygodnika, w którym pracowałem na etacie redaktora, tekst do przeczytania i publikacji wyjaśniając, że zrezygnowałem z umieszczenia w prezentowanym tekście pochwały ze strony rozmówcy pytania, które mu zadałem. Sekretarz a może Naczelny, który czytał oddany tekst jako druga osoba, także był zdania, że nie należało rezygnować z publikowania wyrazów uznania docenta w stosunku do pytania młodego dziennikarza. A mnie te słowa uznania osobiście krępowały; nie chciałem oddawać do druku rozmowy , w której ktoś chwali mnie za jakieś postawione pytanie, gdyż chodziło mi w tej rozmowie o dotarcie do prawdy, do istoty rzeczy opisywanej, a nie do laurek, czy ocen, które mogły by skupić uwagę Czytelnika na jakości pytań, czy stawiającej je osobie.

Rozmawiałem naówczas z młodym tam samo jak i ja lekarzem, który po Magdalence dopuszczony został jako osoba wtajemniczona do wielkiej, publicznej kasy, zaś kiedy pojawiłem się po 20 latach spędzonych na emigracji politycznej w jego gabinecie w Katowicach i przypomniałem przed 10 laty jako ten, który pierwszy na niego w przeszłości wskazał a przy tym dałem do zrozumienia, że wiem, na co i z kim marnuje on państwowe pieniądze; pokazałem zarazem dokument zaświadczający, iż mam zarejestrowany w sądzie na mnie osobiście tytuł czasopisma oraz wiem, jak rzecz należy nowocześnie zrobić, aby służyła Polakom i Polsce, to ten Sośnierz, który nazwisko brzmiące po polsku zawdzięcza temu, co rośnie, drzewu - sośnie, wypiął się wtedy zwyczajnie na bardzo dobrą propozycję, bo potrzebował nie pomysłów i ludzi, którym mógłby pomóc w powrocie z emigracji, lecz potrzebował na gwałt pieniędzy ze świata na jakiś zamek państwowy, który sobie w pobliżu umiłował i nawet założył w związku z oczekiwanymi darami od sponsorów zagranicznych zainteresowanych sprzedażą w Polsce zagranicznych leków, prywatną fundację i miał już otwarte konto dla niej, na które do dziś można jeszcze wpłacać, bo tak mu podpowiadała nie wartość ontologiczna zabytku, lecz użytkowa mentalność chazarska, albo koledzy esemesami, czyli tzw.: Wyższa Konieczność.

A wspomniałem o tym komplemencie sprzed lat nie dlatego, że życie staje się znośniejsze po skomplementowaniu, lecz ot tak, dla wzajemnego zrozumienia się, które jest podstawą 
wtajemniczenia.

Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Solidarność Jastrzębie Sługa Boży, ks. Franciszek Blachnicki Kazimierz Switoń - listy do redakcji Stefan Kosiewski, autor, redaktor Tadeusz Kluba, foto arbeit.blox.pl  nr 30 - 1.12.1981 - Samobójstwo na raty; o humanizacji pracy

----- Original Message -----
Sent: Saturday, March 17, 2012 9:07 AM
Subject: Optymalizacja kosztów ZUS - zapytanie

 W zwi¹zku z wymogami ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o œwiadczeniu us³ug drog¹ elektroniczn¹ (Dz.U.Nr144 z 9 wrzeœnia 2002r., poz.1204)

Chcielibyœmy, aby Pañstwo zapoznali siê z najciekawsz¹ ofert¹ - dla wszystkich zainteresowanych  Przedsiêbiorców.

Oferta ta dotyczy zagadnienia OPTYMALIZACJI SK£ADEK ZUS, zgodnie z Rozporz¹dzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia spo³ecznego, która daje ka¿demu przedsiêbiorcy  GWARANTOWANE, CA£KOWITE WY£¥CZENIE Z POLSKIEGO SYSTEMU UBEZPIECZENIA W ZUS.

 Je¿eli wyra¿aj¹ Pañstwo zgodê na otrzymanie oferty, proszê wpisaæ w temacie zwrotnego maila s³owo

----- Original Message -----
Sent: Saturday, March 17, 2012 12:34 PM
Subject: Budapeszt

Witam Pana,

jeszcze mam dwie uwagi do artykułu z Budapesztu.

Pierwsze słowo to Budapest, brakuje „z” (BudapesZt), żeby było po Polsku J

Druga sprawa, to czy nie myśli Pan żeby dać jakiś tytuł temu artykułowi, jak np. „Wiosna Ludów 164 lata później…” lub „Obchody Wiosny Ludów w Budapeszcie” ?

pozdrawiam serdecznie,

ZT

http://przekapane.blox.pl/2012/03/Stefan-Kosiewski-Wtajemniczenie.html

adm. Romuald Andrzej Waga był dowódcą kutra, który przewoził Lecha Wałesę do stoczni na strajk

S5000158

  • ęefan Kosiewski  "...Gwiazda obraził [Bogdana] Borusewicza. (...) ponieważ powiedział, że pierwsza "Solidarność", to wszystko było sterowane przez bezpiekę.
    Leszek Tobiasz: Czyli jednak było sterowane...
    Aleksander L.: ...jak to było? Od początku było sterowane, a jak Wałęsę dostarczyli... "

    Stefan Kosiewski: żydzi z KOR-u i 82 agentów SB na I. Krajowym Zjeździe Solidarności w 1981 r.

    sowa (») | 23. 3. 2011 | read: 654× |

    frankfurt/konsulat/buzek-jerzy.jpg

    Stefan Kosiewski i Jerzy Buzek. ...Czy profesor Jerzy Buzek, któremu powierzono w pewnym momencie prowadzenie obrad, nie postawił sobie nigdy w życiu pytania o zródło zamętu, który spowodował przekazanie mu steru Zjazdu? Strach przed spojrzeniem w oczy prawdzie zdeterminowal wielomówność Borusewicza, splątanie mowy Wujca i krasomówcze wysiłki Andrzejów: Gwiazdy oraz Friszke. Podtrzymywanie mitów o bohaterskich członkach i współpracownikach KOR-u oraz niezłomnych przywódcach Solidarności służy skutecznie budowaniu legend osób zajmujacych w Polsce publiczne stanowiska, posiadających moc i wpływy, mogących decydować o obsadzie foteli prezesów i dyrektorów telewizji, o dostępie do publicznej kasy...   read on

    (...)Podtrzymywanie mitów o bohaterskich członkach i współpracownikach KOR-u oraz niezłomnych przywódcach Solidarności służy skutecznie budowaniu legend osób zajmujacych w Polsce publiczne stanowiska, posiadających moc i wpływy, mogących decydować o obsadzie foteli prezesów i dyrektorów telewizji, o dostępie do publicznej kasy.    Nie zabroni jednak polskiemu dziecku ze szkoły podstawowej zapytać o historyczną prawdę. O to, czy tylko SB miała swoich agentów na Zjeździe Solidarnosci?   

    A wojskowy kontrwywiad to nie zatrudniał agentów, jeżeli miał pozycję budżetową na ten cel taką samą jak Służba Bezpieczeństwa? Czy nie bylo Kiszczaka, a w Gdansku Marynarki Wojennej PRL? A czy STASI to tylko przez jednego KOR-owca była penetrowana? A rozmów z KGB to żaden działacz Solidarności nie prowadził?... http://sowa.quicksnake.pl/Lech-Walesa/ZDRAJCA

Najważniejszy rejs kaprala - Nasz Dziennik -Walesa motorowka do stoczni przez Kiszczakwww.naszdziennik.pl Waga Andrzej [adm. Romuald Andrzej Waga - przyp. red.] był dowódcą kutra (...) który przewoził Lecha. Leszek Tobiasz: Admirał później? Aleksander L.: ...tak ...który przywoził Lecha,... od tyłu do stoczni, i Lecho został wsadzony do stoczni, wiadomo jak.https://www.facebook.com/groups/151241774916534/343170769056966/
S5000170
http://sowa.quicksnake.org/communists/Stefan-Kosiewski-ydzi-z-KOR-u-i-82-agentow-SB-na-I-Krajowym-Zjedzie-Solidarnoci-w-1981-r

http://sowa.quicksnake.net/History/Najwaniejszy-rejs-kaprala-Nasz-Dziennik-Walesa-motorowka-do-stoczni-przez-Kiszczak

Europosel Ryszard Czarnecki naglasnia koncentraty niemiecko-antypolskie; MSZ milczy!

(download)
Written by sowa (») today in category Polnisches Kulturzentrum, 

...Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA, które założyłem przed dwudziestu laty we Frankfurcie nad Menem i które reprezentuję jako prezes w wystąpieniu wystosowanym do Pana Ambasadora Marka Prawdy, nie zostało jeszcze przez nikogo poinformowane o podjęciu interesującego nas tematu...  

Foto:  Polnische Kulturtage Hessen 27. Mai 1999 - Haus Griesheim in Frankfurt am Main: Norbert Friedrich (Europa Union Deutschland), Konsul Aleksander Korybut-Woroniecki - Botschaft der RP, Gerhard Kneier - Presse Club Frankfurt, Dr. Klaus Würmell - "Zeichen der Hoffnung" Evangelische Initiative  für eine bessere Zukunft von Polen und Deutschen e.V., Dr. Paul Franken - Der Freundeskreis Frankfurt/Krakau - Deutsch Polnische Gesellschaft Frankfurt am Main e.V.

O hybrydyczności śliny w stosunkach polsko-niemieckich do Europosła Ryszarda Czarneckiego mówi Stefan Kosiewski

O hybrydycznosci sliny w stosunkach PL-D

(05:29) by sowafew seconds ago Category: Politics

Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 D-65906 Frankfurt

http://www.scribd.com/doc/54282075/Stefan-Kosiewski-20110309-do-Ambasadora-Marka-Prawdy-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych                                   

                                                                  Frankfurt am Main, 25. Februar 2012  

Europoseł Ryszard Czarnecki  

Szanowny Panie Pośle,  

O sfinansowaniu przez rząd RFN antypolskiej broszury zawierającej szereg przekłamań historycznych, a nie sam tylko jeden, kłamliwy zwrot "polskie obozy koncentracyjne"  poinformowałem 9 marca 2011 r.  Ambasadora RP w Niemczech, Pana dra Marka Prawdę, którego miałem zaszczyt poznać przed kilku laty na imprezie politycznej w Deutsches-Polen Institut w Darmstadt a także pogratulować mu przy innej okazji w Oberursel/ Taunus niezwykle mądrego wystąpienia w obronie interesów polskich przed kamerami państwowej, niemieckiej telewizji we wczesnych godzinach rannych; w przerwie wieczornego koncertu, na który obaj zostaliśmy zaproszeni przez Frau Ilse Schwarz-Schiller, Wiceprezydenta Międzynarodowego Towarzystwa Chopinowskiego, wyraziłem w tej prywatnej rozmowie moje zaskoczenie i nieukrywany podziw gotowością do udzielania przez polskiego dyplomatę wywiadu na żywo przed kamerą między godziną 5 a 6 rano.  

Dziękuję, że Pan Poseł zainteresował Czytelników swojego bloga bardzo przykrą dla Polaków w Niemczech Sprawą defamacji Polskiego Narodu i zechciał postawić przy tym pytanie: Czy Ambasador RP zareagował na zawiadomienie polskich władz przez organizację Polaków w Niemczech?  

Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA, które założyłem przed dwudziestu laty we Frankfurcie nad Menem i które reprezentuję jako prezes w wystąpieniu wystosowanym do Pana Ambasadora Marka Prawdy, nie zostało jeszcze przez nikogo poinformowane o podjęciu interesującego nas tematu.  

Nie możemy udawać, że pada, kiedy inni ślinę obejmują tabu, albowiem zgodnie z tym, co podaje Piotr Kowalski w książce "Leksykon Znaki Swiata. Omen, przesąd, znaczenie": "Taka sytuacja oznacza zburzenie zasad taksonomicznych, które wymagają jednoznacznych rozstrzygnięć o przynależności przedmiotu czy istoty do jednej tylko grupy czy klasy" (PWN, Warszawa 1998, s.547).  

Wykorzystywana w magii kontaktowej hybrydyczność śliny przeszkadza wciąż jeszcze rozwojowi normalnych, przyjacielskich stosunków polsko-niemieckich. Jeżeli nie dokonało się rzeczowej analizy faktów i brakuje do nich właściwego stosunku, nie wystarcza sama tylko konstatacja: Oto apogeum, wyżej sięgnąć nie mogą.  

Dziękuję Panu za dostrzeżenie i napiętnowanie na blogu Sprawy skłócania ze sobą współcześnie narodów: polskiego, niemieckiego i żydowskiego .   

Z szacunkiem, mówił Stefan Kosiewski  

http://www.spreaker.com/user/sowa/o_hybrydycznosci_sliny_w_stosunkach_pl_d

  • Stefan Kosiewski 20110309 do Ambasadora Marka Prawdy o rzekomo polskich obozach koncentracyjnych

    Berlin, 8 marca 2011 r. Ambasador RP w Niemczech Dr. Marek Prawda, b. Prezydent Lech Wałęsa. Frankfurt 9 marca 2011 r. Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.: Wielce Szanowny Panie Ambasadorze, wydana w nakładzie 800 000 egzemplarzy przez Bundeszentralle für politische Bildung (Federalną Centralę Szkolenia Politycznego) broszura "Informationen zur politischen Bildung" Nr 307/ 2010 pod tytułem "Jüdisches Leben in Deutschland/ żydowskie życie w Niemczech" zawiera na str. 59 obraźliwe dla mnie jako Polaka w Niemczech przekłamanie o istnieniu rzekomych "polskich obozów koncentracyjnych" w czasie okupacji naszej Ojczyzny przez narodowo-socjalistyczne Niemcy w latach 1939-45. 59-original-aus To kłamstwo dotarło w 800 000 egzemplarzy do szlół w Niemczech jako materiał dydaktyczny i deprawuje nie tylko niemiecką młodzież w internetowyn wydaniu broszury wymierzonej w polsko-niemieckie pojednanie w 20-lecie obowiązywania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjacielskiej współpracy wzajemnej.

    Category:Public Notices Reads:378 Uploaded:04 / 30 / 2011 Add to collection

http://sowa.quicksnake.de/Polnischer-Schulverein-OSWIATA/Stefan-Kosiewski-do-Ambasadora-RP-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych

  25 lutego 2012 Niemcy o… „polskich obozach koncentracyjnych”…

W nakładzie 800 tys. ukazała się w Niemczech broszura sygnowana przezBundeszentralle für politische Bildung (Federalną Centralę Szkolenia Politycznego) broszura zatytułowana „Jüdisches  Leben in Deutschland” („Żydowskie życie w Niemczech”). Rzecz w tym, że owa broszura, która trafiła już do niemieckich szkół  jako materiał dydaktyczny zawiera na stronie 59 stwierdzenie o … „polskich obozach koncentracyjnych”!!!

O całej sprawie został powiadomiony ambasador RP w RFN - Marek Prawda. Jestem ciekaw, czy – a jeśli – to w jaki sposób zareagował?

To skandaliczne stwierdzenie jest bardzo często używane, zwłaszcza w USA i Kanadzie, czasem również w niektórych krajach europejskich. Rzadko natomiast w samych Niemczech: ze zrozumiałych powodów byłaby to bowiem hucpa nad hucpami. Tym razem jednak miało to miejsce u naszego zachodniego sąsiada. Co więcej, to oszczerstwo nie pojawiło się w jakiejś prywatnej gazecie – co oczywiście też byłoby godne napiętnowania – ale zostało w olbrzymim nakładzie wydane przez państwowo-niemiecką instytucję, oczywiście za pieniądze niemieckiego podatnika. Zgroza. Takie rzeczy należy nagłaśniać  – i to niniejszym czynię.

Ryszard Czarnecki

http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Niemcy-o-polskich-obozach-konc,2,ID45471...     

Walesa robi z Olejnik Polakom wode z mozgu

gdansk/lw/adam-magdalenka.jpg

 ... SB płaciła “Bolkowi” w 1971 r., kiedy “Bolek” nie był żaden “Wódz”, tylko zwykły robotnik w stoczni, który potrzebował pieniędzy na wódkę i donosił na kolegów z pracy. Monika Olejnik jest żydówka kryptosyjonistyczna w drugim pokoleniu, bo jej ojciec był ubowiec i dlatego ma posadę w TVP, żeby robić Polakom wodę z mózgu; http://ligon.wordpress.com/lech-walesa/  

Wałęsa wyznaje, że podpisał SB współpracęde.sevenload.com Wałęsa przekabaca po żydosku Monikę Olejnik wyjaśniając, że nie brał pieniędzy od Służby Bezpieczeństwa jako “Bolek”, bo był “Wódz” . To jest KŁAMSTWO, bo SB płaciła “Bolkowi” w 1971 r., kiedy “Bolek” nie był żaden “Wódz”, tylko zwykły robotnik w s… https://www.facebook.com/groups/151241774916534/341684802538896/

 

http://mysowa.tumblr.com/post/18214432832/walesa-robi-z-olejnik-polakom-wode-z-mozgu

     Magdalenka
Walesa_kiszczak

     ZDRAJCA, kapuś i tajniak z Magdalenki, kapral stanu wojennego, który nie protestował, kiedy żydokomunistyczne służby bezpieczeństwa swoimi perfidnymi sposobami zmuszały tysiące Polaków, prawdziwych polskich patriotów do ucieczki z Ojczyzny, emigracji politycznej z Kraju całymi rodzinami, by nie przeszkadzali w realizowanej od 17 września 1939 roku grabieży mienia narodowego Polaków, nie maskuje się już dłużej i nie kryje ze swoim nikczemnym obliczem ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO.

(download)

Walęsa w przeddzień wyborów 2007 roku zapowiadał PUBLICZNIE: zaraz w dzieñ wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur w czasie roku – bo więcej to nie może wytrwać – zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju.Po wyborach Wałęsa nie chce już zajmować się porządkami w kraju, oddał się do dyspozycji Tuska, którego partię przed wyborami wszelkimi sposobami wspierał. Wałęsa chce za to dla siebie posady konsula honorowego w USA, gdzie konsulowie bez honoru zajmują się dotychczas, jak w każdym innym kraju osiedlania Polaków, rozbijaniem Polonii i skłócaniem Polaków nie z żydami, lecz jednego Polaka z drugim, brata z bratem.

Do brudnej roboty nie trzeba znajomości języków, nie każe nikt czytać książek. Wystarczy kilka żargonowych pojęć prostych jak gazrurka: mores, sztama i murka. Moresu nie nauczono trockistów z KOR-u na komendzie w Gdańsku; nie trzymał sztamy Gwiazda z Borusewiczem w Senacie przed wybraniem go na posadę cerbera ubeckiego hadesu, nie będzie miał posłuchu wśród Polaków kręt i cwaniak, który ubowcom się kłaniał i przepijał z nimi w odosobnionych miejscach.

Borusewicz nie odbiega poziomem moralnym od Wałęsy, który wypomina mu zdradziecką współpracę z działającą ze wschodnich Niemiec tajną służbą Stasi i haniebne prowadzenie za nos przez Hodysza, oficera SB. Zapowiadanymi publicznie zmianami konstytucyjnymi w Polsce, rozwiązaniem Senatu i odwołaniem Borusewicza ze wszystkich publicznych stanowisk, pozbawieniem go odznaczeń i tytułów nie wymaże Lech Kaczyński z pamięci Polaków swojego osobistego udziału w niebywałej sztamie z ubowcami w Magdalence, bo w żadnym innym kraju na świecie nie było przypadku tak nikczemnej zmowy rządzącego reżimu z ludźmi, którzy zgodzili się robić za opozycjonistów.

Potrzebne są zmiany w Polsce ku normalności, bez agentów i kapusiów, bez podawania się za Polaków. Polska dojrzała do podniesienia się z kolan.

Wałęsę może sobie Tusk zesłać na Kamczatkę i Sachalin albo i na konsulat. By rozbijać Polonię krajową wystarczy tylko zapytać Danutę, czy do twarzy jej będzie w walonkach?

Stan David Ligoń

http://sowa.quicksnake.net/History/Lech-Wasa-Zdrajca

Stefan Kosiewski: Warszawa byla wielokrotnie Pieklem. Opera pekinska

Napisał sowa (») dzisiaj w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 13×

polski-komitet-narodowy/klekot/pons.jpg

(...) Papież, Pontifex Maximus modli się o pokój dla tego świata i dlatego ludzie złej woli grożą mu śmiercią w tym roku. Nawet modlić się już księdzu nie wolno. 

    

Do czego to doszło w tych dniach... See More  

     

  • Chazaria
  • Warszawa byla Pieklem. Opera Pekinska.

    (17:17) by sowa2 minutes ago  Download      

    Markus Löning, pełnomocnik rządu Republiki Federalnej Niemiec ds. Praw Człowieka udał się wczoraj, 13 lutego z oficjalną wizytą do Stanów Zjednoczonych a miał zahaczyć dzisiaj o Kubę, żeby nie mógł nigdy w przyszłości twierdzić, że Piekła nie ma.

      Auf dem Protestplakat wird Präsident Assad zur Fahndung ausgeschrieben. Grund: Kriegsverbrecher  Foto: AFP/ Bild  

      Prezydent Obama od 4 lat jest bowiem jak Wałęsa laureatem Pokojowej Nagrody Nobla a Pan Bóg jest świadkiem, że jest jeszcze prawo na świecie, konkretnie zaś KONWENCJA w SPRAWIE ZAKAZU STOSOWANIA TORTUR ORAZ INNEGO OKRUTNEGO, NIELUDZKIEGO LUB PONIŻAJĄCEGO TRAKTOWANIA ALBO KARANIA przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 10 grudnia 1984 r. (Dz. U. z dnia 2 grudnia 1989 r.) i jest także Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka obchodzony corocznie 10 grudnia w rocznicę podpisania przez ONZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka w 1948 r.   

    Minister Löning nie będzie mógł zatem wypierać się, że nie widział na własne oczy Guantanamo, które Obama obiecał przestać wykorzystywać przez Stany Zjednoczone jako Szeol.  

    Warszawa była wielokrotnie Piekłem w długiej swojej historii dla własnych, cywilnych mieszkańców a ostatnio wypalana była miotaczami ognia przez oddziały RONA za sprawą ludzi porozumiewających się ze swoimi przełożonymi po niemiecku. Zapewne ze względu na pamięć o tych złożonych i skomplikowanych językowo i narodowościowo stosunkach polsko-niemieckich, minister Michael Link zaraz po objęciu w bieżącym roku stanowiska Pełnomocnika ds. kontaktów francusko-niemieckich w berlińskim MSZ wybrał się dzisiaj, 14 lutego właśnie do Warszawy, natomiast pani Cornelia Piper, która w tym samym berlińskim ministerstwie koordynuje stosunki niemiecko-polskie i w grudniu udanie świętowała jakieś 20-lecie z ministrem Bartoszewskim, poleci jutro do Bangkoku w Azji, żeby reprezentować tam rządowy Berlin na uroczystości z okazji 150-lecia stosunków dyplomatycznych między Tajlandią a Niemcami; abstrahując od tego, że Tajlandia nie istnieje wcale tak długo, gdyż mało kto już pamięta w niemieckich ministerstwach, że wcześniej mieliśmy do czynienia w tej części świata z państwem nazywanym słowem: Syjam. Przy czym Francja, o której była mowa - też była w Indochinach obecna, lecz wtedy nie było jeszcze formalnie Tajlandii, ani stosunków dyplomatycznych Niemców z tym państwem.  

    Tak samo nie ma dzisiaj jeszcze rządu Unii Europejskiej, którego utworzenie pod kierunkiem Niemiec Angeli Merkel postulowali niedawno w Berlinie Tusk i Sikorski, ani nie ma jeszcze stosunków dyplomatycznych tego rządu in spe Unii Europejskiej z nowym rządem Syrii, który ma nastać wkrótce po rządach Assada tak samo jak noc nastaje po dniu i w jak w Libii zapadły ciemności piekielne po barbarzyńskim zamordowaniu pojmanego do niewoli szefa rządu, który był do obalenia w Libii, a wystawiano za głowę tego przywódcy państwa nagrody pieniężne tak samo, jak za główkę małej Magdy z Sosnowca, które zgarnął były policjant Rutkowski.  

    Obecnie Warszawa cieszy się pokojem i spokojem społecznym, choć w listopadzie ub. r. policja chciała strzelać do manifestujących legalnie ludzi. A nie tak dawno jeszcze prezydent Lech Kaczyński zabierał sobie do samolotu przywódców innych państw dla potrzeb kateringu lotniczego naruszając bezmyślnie wszelkie procedury i prowokując niebezpiecznie Rosję Putina do wojny na granicy z Gruzją uzbrojoną przez Izrael po zęby wysokiego, barczystego osiłka robiącego tam za prezydenta żydowskiego pochodzenia, który nie ujawnia oficjalnie swojego pochodzenia narodowego, gdyż jest kryptosyjonista i nie chce wyjeżdżać nigdzie na stałe.  

    Tak samo pani kanclerz Merkel przebywa dzisiaj w Niemczech u siebie i spotkała się z przewodniczącym 22 państw Ligi Arabskiej, żeby opowiedzieć się wspólnie na rzecz twardego wystąpienia przeciwko Syrii, na rzecz Praw Człowieka oraz ustalić kalendarz wzajemnych stosunków; wiadomo już o kolejnym spotkaniu Ligi Arabskiej w najbliższą niedzielę, 19 lutego oraz o daniu czasu do 24 lutego tzw. oddziałom powstańczym w Syrii, składającym się z różnych, przypadkowych często ludzi jak Solidarność w Polsce w 1980 r. na powołanie jednego, wspólnego przywództwa jak było to w latach 30-tych XX-wieku, kiedy wyzwalano się tam już raz spod panowania Francji.

    Jeżeli więc Rosja i Chiny nadal będą sprzeciwiać się w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zbrojnej interwencji Warszawy pod kierunkiem Berlina na Bliskim Wschodzie, w interesie Izraela i Stanów Zjednoczonych, to o pomoc do Francji w NATO zwróci się powstańczy przywódca państwa syryjskiego z poparciem Ligi Arabskiej a zapłaci za kolejną wojenkę podatnik polski i niemiecki, jak za wojenki w Afganistanie, Iraku i w Libii.   

    Wydatki wojenne nie pozwalają Obamie na pokojową politykę w stosunku do swoich własnych rodaków i dlatego obiecuje przed wyborami, że weźmie się wreszcie za bogatych, bo biedniejszych ma więcej i chciałby tymi obietnicami zabrania trochę tego bogactwa bogatym, kupić sobie głosy milionów amerykańskich biedaków korzystających z pomocy socjalnej państwa, żyjących ze zasiłków.    

    Dla naiwnych także, dla poklasku u siebie, czyli uzyskania tzw. efektu politycznego pokazali się dzisiaj w Chinach Barosso i ten drugi przywódca Unii Europejskiej, którego nazwisko nie wymawia się tak łatwo i prosto, bo zawiera archaiczną zupełnie w warunkach współczesnych, nowoczesnych państw demokratycznej Unii Europejskiej wstawkę van, czy von. Pojechali do Chin, żeby uzyskać wsparcie dla rozszerzenia spadochronu ratunkowego Euro, czyli dla tej pustej gadaniny o pieniądzach, które prywatny FED w Ameryce bierze z powietrza ustalając z sufitu wysokość oprocentowania kredytów udzielanych dla Obamy. 

    Obaj wrócą jutro z niczym, bo w Chinach - w odróżnieniu od Unii Europejskiej - nie uprawia się już po próżnicy goebellsowskiej propagandy; komunizm zastąpiony został przez myślenie gospodarcze.  Chiński Salomon nie naleje Merkel i Tuskowi z pełnego tylko po to, żeby ci dalej mogli sobie na wojenkach tracić. Chińczyk może zainwestować w Europie w to, co będzie widział, że ma sens i mu się opłaci, ale nie będzie wspierał ekonomicznie państwa, z którym w Radzie Bezpieczeństwa nie może się dogadać.  

    Dlatego właśnie minister Michael Link poleciał dzisiaj do Warszawy, a przed odlotem zapowiedział: "Europa steht vor großen Herausforderungen. Deutschland und Polen stehen als Verfechter einer weiteren Integration Europas bereit, diese Herausforderungen anzunehmen und konstruktive Lösungsvorschläge zu machen../Europa stoi przed wielkimi wyzwaniami. Niemcy i Polska są gotowe jako zwolennicy dalszej integracji Europy podjąć te wyzwania i zastosować konstruktywne rozwiązania".  

    Minister Mikołaj Dowgielewicz wtajemniczony został zapewne przez Wysokiego Gościa z Niemiec w przyczynę odwołania także dzisiaj, zapowiedzianego wcześniej na poniedziałek spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, które miało być poświęcone dalszemu nonsensownemu obciążaniu Grecji kredytami, których z góry wiadomo, że nigdy nie spłaci. 

    Jakieś dziesięć lat temu miałem to szczęście być bardzo mądrze, długo i z urokiem oprowadzony po wystawie poświęconej operze pekińskiej; dziękuję dzisiaj za tę wiedzę podaną mi w Katowicach z bardzo dużym wdziękiem i dzielę się dla potrzeb niniejszych uwag wspomnieniem zawierającym uwagę, iż w tym klasycznym, chińskim teatrze narodowym trzeba pewne podstawy mieć, żeby rozumieć, co jest grane.  

    Nie wystarczy dzisiaj w Europie samo wtajemniczenie odgórne w działania; nie wystarczy, że z góry się wie, na jakiego konia należy stawiać, bo wielu ich jak wiadomo staje w wyścig, jak mawiał św. Paweł, którego inspirowała agonistyka...  W operze pekińskiej nie każdy wojskowy i policjant jest dureń, na którym można wymusić lądowanie we mgle. W operze pekińskiej pozytywne postacie męskie są także pośród wojskowych. Na pozycję społeczną wskazuje strój postaci, a kolor maski  oddaje jej charakter. Przy czym czerwony, to człowiek uczciwy, a biały oszust. Wymachuje rękoma nad głową nie żyd, lecz przerażony człowiek grożącą światu wojną.  

    Papież, Pontifex Maximus modli się o pokój dla tego świata i dlatego ludzie złej woli grożą mu śmiercią w tym roku. Nawet modlić się już księdzu nie wolno. Do czego to doszło w tych dniach ostatnich... nie schodź z dachu, moja droga.  

    Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    http://www.spreaker.com/user/sowa/warszawa_byla_pieklem_opera_pekinska

    Stefan Kosiewski
    a. Torture allegations in Germany’s Abu Ghraib prison and Guantánamo Bay prison camp case With new, available information at hand1320, the Center for Constitutional Rights (CCR) and others1321 filed a second criminal complaint in Germany in the previously discussed Abu Ghraib case on November 14, 2006.1322 Allegations against high-ranking U.S. civilian and military...Zobacz więcej  http://anondora.org/member/sowa
  • Dissertation on extraterritorial jurisdiction with regards to the crime of torture. | sowa magazyn e sowa.quicksnake.czDissertation on extraterritorial jurisdiction with regards to the crime of torture. | sowa magazyn europejski 
  • http://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/170381816406968

        http://www.bild.de/video/clip/angela-merkel/merkel-arabische-liga-ende-gewalt...

    Stefan Kosiewski Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w środę, że Rosja nie będzie wspierać wykorzystywania Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu "uwiarygodnienia zmiany reżimu w Syrii".

    Zapowiedział, że w czwartek spotka się w Wiedniu z szefem francuskiej dyplomacji Alainem Juppe, z którym będzie rozmawiał o sytuacji w Syrii.

    Ławrow oświadczył, że jest gotowy wysłuchać argumentów francuskich partnerów, ale zastrzegł, że "jeśli plan przewiduje wykorzystanie Rady Bezpieczeństwa ONZ dla legitymizacji zmiany reżimu, to obawiam się, że międzynarodowe prawo na to nie zezwala i nie możemy poprzeć takiego podejścia".

    http://www.facebook.com/sowa.magazyn/posts/190408184392827 

    http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/Stefan-Kosiewski-Warszawa-byla-wielokrotnie-Pieklem-Opera-pekinska

    caricatura schmidt gehůrt ins museum

     przecieki  Kategorie: Wszystkie | Austria | Izrael | Niemcy | Polska | Rosja | Słowacja | USA | Wegry | WikiLeaks  sobota, 11 lutego 2012

    Caricatura
     caricatura museum
    Autor: Stefan Kosiewski (Albumy) · Zaktualizowano ponad rok temu · Miejsce wykonania: Frankfurt am Main

    Lügen haben kurze Beine so wie Sie
    Herr OB-nie-in-spe Schmitt, z.B.:

    Éingemeinden kann man reiche Offenbacher,
    statt Einnahmen vom Main-Taunus-Zentrum,
    statt die Firmen mit Filialen, die vom Fiskus
    ausgeflogen sind ins Freie, nach Eschborn

    Ihresgleicher Schmidt in Brüssel lügt nicht
    er macht sich an sogenennten Demokratie
    und verdient vermutlich mehr als Sie
    heute in dem Archeologischen Garten

    an einer von den Wahlkampfveranstaltungen:
    „Trinker fragen – Witzbolde schweigen“

    Sie gehůren ehrlich ins Museum

    MfG. Ihr Stan David Lügoń
    • Gerburg Klaehn HEUTE - 20:00 Uhr für ca. 30 Minuten - ist OB-Kandidat Oliver Maria Schmitt im Hist. Garten. Winfried bringt heiße Würstchen und Brötchen mit, ich eine Kanne Glühwein. Heißer Tee oder alkoholfreier Glühwein wären noch gut. Vielleicht kann noch jemand was mitbringen? Den Garten vollgestellt mit Windlichtern wäre schön!
      WIR SEHEN UNS!
      http://www.facebook.com/events/319108628125938/
    http://www.fr-online.de/oberbuergermeisterwahl-frankfurt/oberbuergermeisterwahl-ex-titanic-chef-schmitt-will-frankfurt-fuehren,11317964,11307408.html

    Frankfurt a Cloaca Maxima.

    (06:00)

    by sowa2 minutes ago
    Category: Politics

    Mądry i konsekwentny protest obywateli zmusił Radę Miasta do odstąpienia od barbarzyńskiego zaiste zamiaru zabudowania betonowym sarkofagiem Stadthaus historycznych pamiątek z czasów obecności Rzymu we Frankfurcie nad Menem. Kamienny ogródek archeologiczny sprzed dwóch tysięcy lat oraz wolny widok na cesarską katedrę w historycznym pejzażu kulturowym miasta pozostaną dostępne dla każdego za darmo.

    Ulrich-Irato Hildmann

    Ulrich-Iratio Hildman odważył się zaprotestować a czystością i szczerością intencji swojego działania zachęcił drugich ludzi do opowiedzenia się po stronie wartości w czasach, kiedy władze nakazują ustawami gromadzenie i przechowywanie podpisów składanych w internecie przez obywateli we wszystkich sprawach, bo tak chce Obama i Guantanamo, które Unię Europejską chcą zmusić do podpisania ACTA bez możliwości przeprowadzenia dyskusji społecznej i bez możliwości wniesienia przez partnerów tych ustaleń najmniejszej choćby do nich poprawki.

    Zaniechanie budowy Stadthaus znalazło się wreszcie pośród propozycji oszczędnościowych zgłoszonych wczoraj, w czwartek do projektu budżetu miejskiego przez Uwe Beckera z CDU, odpowiedzialnego za finanse miasta zarządzanego przez tę partię w koalicji z partią Zielonych.  Tu rozsądek wziął górę nad usłużnością lokalnych polityków w stosunku do kolegów ze świata geszeftów.


    Słowo geszeft obecne dzisiaj nie tylko w żargonie żydowskim ma swoje źródło w starożytnym Rzymie, gdzie po to zbudowana była Cloaca Maxima, wielki podziemny tunel kanalizacyjny, żeby woda sprowadzana akweduktami nad ziemią i pod ziemią przez dziesiątki kilometrów miała co spłukiwać w publicznych szaletach spod obywateli opróżniających swoje kiszki stolcowe i dobijających ze sobą przy tej okazji różnych interesów, właśnie przy załatwianiu geszeftu, od którego już w Rzymie nie była w stanie odejść lokalna polityka.

    Natomiast nie jest niczym innym, jak tylko ściemnianiem problemu, sztuczną mgłą Macierewicza, zasłoną dymną, propozycja zaniechania przy okazji rozbudowy liniii U5 do dzielnicy Preungesheim, której to dzielnicy rozkwit architektoniczny w ostatnim dziesięcioleciu domagał się wręcz budowy tej linii komunikacyjnej w interesie tysięcy mieszkańców, którzy nie mogą po prostu pojąć, jak można zakładać w budżecie miasta, że deficyt planowany, czyli planowana dziura w budżecie miasta nad Menem (a nie nad szaletem publicznym) wynosić będzie w 2013 r. wciąż 264 mln Euro (w stosunku do 271 mln Euro w obecnym roku) oraz 244 mln Euro w roku 2014.

    Zadłużyć miasto na pół miliarda Euro w okresie dwóch lat potrafi każdy głupi i nie trzeba w tym celu wydawać pieniędzy na wybór nowego nadburmistrza. Mądry i konsekwentny winien być każdy protest, który ma zmusić władze do odstąpienia od tego, czym się bżydzimy.

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    http://www.spreaker.com/user/sowa/frankfurt_a_cloaca_maxima

    http://sowamagazyn.wordpress.com/2012/02/10/stefan-kosiewski-frankfurt-a-cloaca-maxima-kryterium-estetyczne-w-sporze-o-wartosci/

    Link 13:43, kultur , Niemcy
     

  • FR-Interview: Biester im Kopf und sprechende Autowracks
    www.fr-online.de
    Die Künstlerin Claudia Bosse entwickelt für Frankfurt eine Performance zum Thema Demonstrationen. Im Interview spricht sie über ihre Aktion und das Verhältnis von Kunst und Politik. · · · · około godziny temu
      • Stefan Kosiewski Ich kenne Frankfurt nicht... - Kommt die Künstlerin aus Ukraine? Mit nackten Tatsachen? Performance wie in Davos, gegen die Überbauung des Archäologischen Gartens mit einem Stadthaus-Komplex und für die Freie Sicht auf die komplette Westseite des Domturms?.

        Femen, Davos: http://youtu.be/_qq13fGkt5c

        - Es gibt auch in Frankfurt Orte, das Gallus-Viertel zum Beispiel, an denen man ein breiteres Publikum direkt erreichen könnte.


      • - Das mag sein. Ich kenne Frankfurt nicht...

      • ...eine Schnittstelle von religiösem, geschichtlich-politischem und künstlerischem Zentrum sowie die Baustelle mitten in der Altstadt – ist ja auch ein sehr interessanter Ort"
      • www.youtube.com
        Drie topless vrouwen van de Oekraïense actiegroep Femen hebben zaterdag voor vee...Zobacz więcej
  • kilka sekund temu ·  ·
    http://sowa.quicksnake.org/Tradycja/Der-Dom-in-Frankfurt-zu-betonieren-zabetonowa-katedr

    Stefan Kosiewski: Po kim Pawel Gras odziedziczył dom i maniery Kaczynskich?

    (download)

    Stefan Kosiewski 10.07.2009 Fundacja Prasowa Jarosława Kaczyńskiego używająca w swoim czasie i w swojej nazwie znaczka Solidarności na takiej samej zasadzie jak prywatna gazeta wyborcza Adama Michnika, nadużyła zaufania społecznego Polaków m.in. przez to, że oddała się całkowicie do dyspozycji osób partyjnych z Porozumienia Centrum kierowanego naówczas przez tego samego Jarosława Kaczyńskiego tak samo nieszczęśliwie, jak dzi...Czytaj dalej
    wiadomosci.onet.pl
    Solidarna Polska wystąpi do prokuratury z wnioskiem o możliwości popełnienia przestępstwa składania fałszywych zeznań przez rzecznika rządu Pawła... · · · około minuty temu w pobliżu: Frankfurt

    Zatrytonem

    10.07.2009 Fundacja Prasowa Jarosława Kaczyńskiego używająca w swoim czasie i w swojej nazwie znaczka Solidarności na takiej samej zasadzie jak prywatna gazeta wyborcza Adama Michnika, nadużyła zaufania społecznego Polaków m.in. przez to, że oddała się całkowicie do dyspozycji osób partyjnych z Porozumienia Centrum kierowanego naówczas przez tego samego Jarosława Kaczyńskiego tak samo nieszczęśliwie, jak dzisiaj kierowana jest partia Prawo i Sprawiedliwość.

    Fundacja ta nabyła bez przetargu po śmiesznej cenie bardzo duży budynek w Warszawie, który po kolejnych transakcjach handlowych przeszedł w ręce dewelopera z Izraela. W budynku kupionym przez Fundację Kaczyńskiego po przeliczeniu na nowe za 4 mln. złotych, czyli za sumę pozwalającą nabyć w Jerozolimie plac pod budowę kiosku Ruchu, ma dzisiaj swoją siedzibę partia Jarosława Kaczyńskiego PiS.

    Miejscowa konkurencja partyjna uosobiona przez Prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz oddała geszefty swoich adwersarzy pod ocenę niezależnego sądownictwa RP formułując przy tym oskarżenie tak nieudolnie, żeby sąd mógł orzec, iż "pozew jest nieadekwatny do sytuacji i stanu faktycznego". Wcześniej ten sam warszawski sąd podzielił w karygodny sposób sprawę tegoż budynku na kilka różnych spraw, żeby mogły w nich zapadać sprzeczne ze sobą orzeczenia i żeby nikt nigdy nie doszedł już do prawdy o przeszabrowaniu przez upartyjnionych cwaniaków budynku będącego przecież społeczną własnością wszystkich mieszkańców Warszawy, a nie prywatnym domkiem jednorodzinnym odziedziczonym po Rajmundzie Kaczyńskim.

    Nie wiadomo po kim i w jaki sposób poseł Paweł Graś, rzecznik rządu RP Donalda Tuska odziedziczył dom, podobnie jak Rajmund Kaczyński, w którym zamieszkuje w Polsce za darmo nie wykazując tego w pozycjach osiąganych korzyści majątkowych. Paweł Graś nadzorował wcześniej służby specjalnie po to tajne w Polsce, żeby nie mógł przedostać się do nich żaden agent obcego mocarstwa dysponującego wyrzutniami atomowymi rozlokowanymi od Morza Sródziemnego do Morza Martwego. Dzisiaj minister Graś oficjalnie korzysta tylko z łaskawości tzw. niemieckiego sklepikarza o nazwisku Paul Rogler, który w 1987 r posiadał w miejscowości Selb zaledwie kserokopiarkę i prowadził stosowne usługi dla ludności w cenie 10 Fenigów za jedną stronę formatu A-4.

    Selb było wtedy nadgranicznym miasteczkiem w trójkącie: CSSR, DDR, Republika Federalna Niemiec wykorzystywanym do kontaktów służbowych przez współpracujące ze sobą tajne służby specjalne: Stasi, SB, StB, Mossad i inne. Paul Rogler odbiera dzisiaj telefony i zakłopotany kieruje dzwoniącego doń dziennikarza miłym głosem do pana Grasia.

    - Acha, to pan już wie, o co chodzi. A czy mógłby pan odpowiedzieć tylko na jedno pytanie: do kogo właściwie należy ta willa, w której zamieszkuje pan Graś? Czy jest to pana willa, czy jego? Zakłopotanie, krótka przerwa na oddech i ten sam miły głos: - Proszę skierować to zapytanie do pana Grasia.

    Paul Rogler, którego żona jest nauczycielką yogi, robi za właściciela firmy "Agemark" zarejestrowanej w Soms, a założonej niegdyś przez Pawła Grasia w Katowicach. Graś był do 2007 roku członkiem Zarządu "Agermark". Czy osiągane z tego tytułu dochody były poddawane opodatkowaniu w Polsce, czy w Niemczech? Gdzie dzisiaj płaci podatek od dochodów osiąganych w tej niemieckiej firmie jedyny jej polski pracownik, żona ministra Grasia?

    Czy celem działania firmy "Agemark" jest tylko zwykłe ukrycie majątku Grasiów nabytego tak samo jak majątek fundacji Kaczyńskich za równowartość paczki papierosów, czy też mamy tu do czynienia z pozostałością po majątku Służby Bezpieczeństwa, wojskowych służb specjalnych PRL, lub zaprzyjaźnionych mocarstw, który uległ zawłaszczeniu na mocy stosownego rozkazu, jak tysiące innych lokali służbowych po SB, KGB i Stasi na terenie byłego PRL-u?

    W sprawie ustalenia prawa własności domu zamieszkiwanego przez Pawła Grasia premier Tusk wsadził głowę w nadmorski piasek. Prezydent Lech Kaczyński ogłosił natomiast, że najbardziej potrzebne jest Polsce zwołanie kolejnego "okrągłego stołu", łącząc to oficjalnie z planowaną ustawą medialną. Pierwszy okrągły stół poprzedzony był tajnymi rozmowami współudziałowców w Magdalence, w willi będącej na stanie SB.

    Listę uczestników porozumienia w Magdalence zatwierdzał generał Kiszczak, który do 1980 roku zarządzał kontrwywiadem wojskowym na Wybrzeżu i kontrolował działalność tzw. wolnych związków zawodowych KOR-owca Borusewicza, który po to wyleciał w 1968 roku jako prześladowany żyd ze studiów, żeby skończyć je potem jako katolik na KUL-u splamionym współpracą z SB przez biskupa-kapusia a w ostatnich dniach znowu nadawaniem politycznie umotywowanych doktoratów honoris causa osobnikom pobawionym honoru. Czy prezydent Kaczyński odwołując się do tradycji kiszczakowskich chciałby znowu zamoczyć Kościół Katolicki w szamranych rozmowach geszefciarzy zabawiających się w polityków?

    Przy "okrągłym stole" Kaczyńskiego odnajdą być może wreszcie wspólny język i wspólny swój interes obie partie, które jeszcze nie tak dawno Radio Maryja nawoływało do zawiązania koalicji biorącej w Polsce: Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, odpowiedzialne m.in. za sprzedaż nie jednej willi Pawłowi Grasiowi, lecz wielu budynków i terenów budowlanych na terenach polskich stoczni w ręce biznesmenów wywodzących się z tajnej służby Izraela MOSSAD.

    Najpilniejszą tymczasem dla Narodu Polskiego sprawą jest ujawnić, po kim Paweł Graś odziedziczyl dom i maniery Kaczyńskich.

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    Kategoria: Pieniądze i polityka Dodany przez sowa 2009-08-11 23:12:48

    Stefan Kosiewski do Lecha Wałęsy: O globalizacji i celach ludzkiego działania

  • Gloria.tv: Stefan Kosiewski do Lecha Wałęsy: O globalizacji i celach ...

    Polski Komitet Narodowy Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - Listy na adres: Postfach 800626, 65906 Frankfurt am Main
  • Napisał sowa (») Wczoraj o 15:26 w kategorii
    gdansk/walesa-kosiewski.jpg

     Foto: Lech Wałęsa  i Stefan Kosiewski.

    Szanowny Panie Prezydencie, Drogi Kolego Przewodniczący,

    pragnę złożyć Panu życzenia z powodu wysłania przez Pana gratulacji do nowego Przewodniczącego Solidarności Dudy i w związku z tym, że spotkał się Pan ostatnio w Ameryce z byłym KGB-owcem i prezydentem ZSRR Gorbaczowem, przy czym zrobił Pan sobie z nim historyczną fotkę i zatytułował ją zapytaniem: czy poznajesz

    Czy poznajesz?   lechwalesa.blip.pl
    Poznała Rosja żyda Gerbera mianowanego w 1985 r. na stanowisko szefa komunistycznej partii i prezydenta ZSRR przez szefa KGB Andropowa, a poznała go po czynach, głównie za wymianą rubla, która odebrała Rosjanom wszystkie oszczędności i poznała po pieriestrojce, czyli odebraniu narodom ZSRR prawa własności do mienia państwowego przy jednoczesnym oddaniu tego mienia w prywatne ręce KGB-owców.  

     

     18:43
    Stefan Kosiewski do Lecha Wałęsy: O globalizacji i celach …

    sowa: Stefan Kosiewski do Lecha Wałęsy: O globalizacji i …

    Gesehen: 1.975 · Kommentare: 0

    W Polsce Henryk Pająk poznał się na Gorbaczowie a wspomina go tak: " ...Gorbaczow, pierestrojkowicz z nadania Żyda Andropowa zapanował niepodzielnie na Kremlu i przystąpił do rozbiórki Sowłagru. Przygotowania zaczęły się jednak 20 lat wcześniej. I właśnie to „wcześniej” jest dla nas tak ważne, bo jest do dziś medialnym tabu. Wtedy właśnie zaczynały się pierwociny nie stanu wojennego, tylko tragicznego dla nas w skutkach stanu powojennego.
    Przygotowania do pierestrojki zaczęły się u progu lat 60-tych i nie w ZSRR, tylko w USA. Kongres USA w 1959 roku przyjął dalekosiężny plan rozbicia Sowłagru (...)".  

    Henryk Pająk nie tylko pisze prawdę na różnych blogach w internecie ale i jeszcze sam czyta to, co piszą inni: "...W latach 60-tych na uniwersytecie Columbia [w NY] rozpoczynali swoją karierę żydowscy prekursorzy pierestrojki: Jakowlew i Kaługin. Nasuwa się pytanie, jak się tam dostali, jak wyjechali za żelazną kurtynę - jest to z gatunku pytań o swobodne wojaże „naszych” prekursorów, takich jak Michnik, Chojecki, Geremek, Wildsztajn, Blumsztajn, J.T. Gross, Suchocka, Balcerowicz, i kilkunastu innych KOR-ników.
    Kaługin i Jakowlew należeli do kadrowych funkcjonariuszy KGB co w 1993 r. ujawnił przedstawiciel KGB H. Kriuczkow w „Młodej Gwardii” [nr 10], a co powtórzył Oleg Płatonow w książce Rosja pod władzą Masonerii [Moskwa 2000, s. 10]" (...).  

    Pan zabłysnął na całym świecie jako legendarny przywódca polskich robotników pięć lat wcześniej od gwiazdy, czy karty Gorbaczowa, więc palma pierwszeństwa należy się w tym niewątpliwie Panu Koledze Przewodniczącemu. To do zwycięskich robotników Lublina, Szczecina, Gdańska nawiązali w 2000 r. bohaterscy Boliwijczycy, którzy odważyli się w kilkumiesięcznym strajku walczyć przeciwko zbrodni zarządzonej pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zbrodni prywatyzacji dostępu do wody pitnej.  Boliwijczycy wywalczyli dla siebie prawo do bezpłatnego dostępu do gromadzonej przez siebie deszczówki.   

    To prywatyzacja kolei żelaznej Wielkiej Brytanii dokonana przez rząd pani Thatcher przyniosła pozbawienie obywateli prawa własności do tego sektora gospodarki i oddanie go w ręce 170 prywatnych spółek, których akcje sprzedano narodowi na giełdzie. Prywatyzacja ta odebrała ludziom to, co do nich należało, żeby im potem  sprzedać. Dzisiaj z tych spółek pozostało tylko 20, reszta upadła. Tak samo upadną spółki, którym w Polsce przekazane zostanie państwowe mienie po PKP. Prywatni właścieciele spółek nie zainwestowali w rozwój kolei brytyjskich obiecanych pieniędzy.  Dziś rząd w Londynie dopłaca więcej do utrzymania torów, niż przed prywatyzacją. Taki jest rezultat prywatyzacji w Wielkiej Brytanii.  Czy trudno przewidzieć, że tak samo będzie w Polsce?  

    Na Filipinach 20 lat temu państwowa służba zdrowia została oddana prywatnym spółkom. Tysiące szpitali zostało tam zamkniętych, we Frankfurcie znalazły pracę pielęgniarki wykształcone na Filipinach, dziesiątki tysięcy w całych Niemczech; 10 tys. pielęgniarek rocznie ucieka do pracy w bogatych krajach Zachodu z ojczyzny, w której biednych ludzi nie stać na zapłacenie za ratowanie ich życia. Czy trudno przewidzieć, że tak samo będzie w Polsce?  

    Panie Prezydencie Wałęsa,  

    staje Pan do fotografii z Gorbaczowem, który z własnej woli opuścił na stałe zniszczony przez siebie kraj. Uciekł od ludzi, których oszukał i okradł swoją prywatyzacją. Możemy o tym mówić wprost, bo na całym świecie była od zawsze i jest możliwość mówienia prawdy w oczy, a Gorbaczow (Gerber, Gorbi) nazwał tę  możliwość dla potrzeb ujarznionych narodów Sowieckiego Sojuza hasłem: głaznost. Pan jako prezydent RP wprowadził do Polski razem z wykształconymi w Ameryce żydowskimi  ekspertami, których po nazwisku wymienia Henryk Pająk , wprowadził w Polsce pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Swiatowego i rządu USA "niewidzialną rękę rynku", która miała w cudowny sposób zapewnić Narodowi Polskiemu dobrobyt na poziomie "drugiej Japonii".  Czyż to nie żyd Bielecki, który jako lider kanapowego Kongresu Liberałów i premier RP, czyż to nie ten sam człowiek pociąga obecnie  sznurkami z tylnego fotela przyznając nagrodę Lecha Wałęsy dla żydówki Ochojskiej, koleżanki Michnika (którego zamierza dziś  faworyzować prezydent Komorowski),  za niejasną działalność na rzecz globalizacji.  

    Panie Kolego Przewodniczący, 

    Pan ma piękną legendę na całym świecie i i zawsze tych samych, złych (żeby nie powiedzieć: parszywych) doradców, którzy manipulują Panem przy pomocy pieniędzy, począwszy od milionowego Funduszu Wolności przejętego z Ameryki przez Gieremka a skończywszy na Nagrodzie Wałęsy zafundowanej w wysokości 100 tys. dolarów rocznie z państwowej kasy banku PKO przez  dyrektora Bieleckiego (byłego premiera), który finansuje w taki oto sposób swoją prywatną politykę.   

    Polacy muszą strajkować i walczyć przeciwko takim dyrektorom państwowym jak Bielecki, którzy wykorzystują państwowe synekury dla swoich prywatnych korzyści. Polacy nie są głupsi, ani gorsi od Boliwijczyków i Filipińczyków. Naród Polski musi walczyć przeciwko złodziejom podającym się za tzw. anonimowy kapitał, przeciwko szubrawcom udającym związkowców i przeciwko politykom takim jak Jarosław Kaczyński, który szczuje Naród Polski przeciwko Rosjanom, żeby stworzyć dla globalizacji sztuczną mgłę, DYM, zydymę wznoszoną pod wykorzystywanym nieuczciwie znakiem krzyża Chrystusowego.  

    Napawają Pana optymizmem wyrażone przez Dudę nadzieje odbudowy w Polsce ruchu związkowego w oparciu o młodych ludzi (takich jak Ziobro), lecz radzi Pan przy tym, żeby nie szargać sztandaru Solidarności z 1980 roku, bo Pan już wywalczył wolność dla Polski, a teraz - Pana zdaniem - trzeba walczyć o zupełnie coś innego. W piśmie do Piotra Dudy pisze Kolega Przewodniczący, że wybór Dudy na przewodniczącego Solidarności postrzega Pan jako spojrzenie w przyszłość i zamiar budowania nowoczesnego związku. Napawa to Pana optymizmem, cieszy chęć odpartyjnienia i budowania funkcji Związku wokół ochrony praw pracowniczych. Zgadza się Pan z kolegą przewodniczącym Dudą, że "Związek powinien być równoprawnym partnerem w dialogu z rządem i prywatnymi właścicielami".

    Polacy powiedzą Wam, panowie więcej:  Związek Zawodowy kierowany przez pana Dudę powinien być partnerem w dialogu z administracją nie tylko prywatnych ale i państwowych zakładów pracy, bo prawdę mówiąc, to prawdziwi właściciele fabryk i koncernów przemysłowych nigdy nie zniżyli się jeszcze nigdzie na całym świecie do tego, żeby rozmawiać jak równy z równym z takimi jak Wy i niżej podpisany.   

    Walczmy o swoje, zakładajmy komitety, związki i partie polityczne, które będą realizować wyznaczone przez nas cele zgodnie z naszymi metodami. Nie ulegajmy dyktatowi Mamony, podszeptom Szatana.  Musicie umieć jak Jezus jasno powiedzieć takiemu: Idź precz, nie będziesz kusił Pana Swego!  

    Nie pchajcie się na świecznik, lecz stawiajcie na stół światło w ciemności.    

    Szanowny Panie Prezydencie,  

    przed dwoma laty pożegnaliśmy w Bratyslawie sygnatariusza Karty 77, poprosiłem Pana Prezydenta o przesłanie kondolencji Rodzinie Zmarłego i Przyjaciołom. Po aksamitnej rewolucji 1989 roku Marian Dudinsky nie uległ propagandzie sukcesu prywatyzacji i demokratyzacji;  krytycznie postrzegał rzeczywistość, dawał temu wyraz, surowo został za to potraktowany.  Dla Sygnatariusza Karty 77, dziennikarza wyróżnianego wcześniej nagrodami nie znalazło się miejsce pracy w Instytucie Pamięci Narodu, o co się ubiegał. Dla przeciwnika reżimu komunistycznego więzionego w latach 1985-1990 nie było pracy redakcyjnej.  Marian był aktywny w internecie, zaszczycał i nas swoją Osobą.   Nie miał możnych przyjaciół i nie było mu lekko:  miał 17-letnią, studiującą córkę, której nie mógł pomóc, bo nie doczekał renty inwalidzkiej.   

    Tak samo krytycznie jak on postrzega nieludzką globalizację Vladimir Pavlik, drugi sygnatariusz Karty 77, który od kilku dni przebywa sparaliżowany na Oddziale Neurologicznym szpitala w Powaskiej Bystrzycy. Ksiądz Twardowski przemówił do Polaków słowami: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.  

    A kochać, Panie Prezydencie to tyle samo, co okazywać miłość, dawać dowody braterskiej solidarności z bliźnimi w biedzie.  Telefon szpitala w Powaskiej Bystrzycy jest w internecie, wystarczy wpisać do wyszukiwarki słowa: nemocnica, Považská Bystrica.   

    Spieszmy się z życzeniami dla tych ludzi, którzy nie szczędzili swojego zdrowia i życia dla nas. Jak spieszyliśmy z życzeniami przed operacją serca w USA. Pytajmy, czy nie potrzebują teraz czegoś od nas ci słabi a silni Duchem ludzie?  

    Z najlepszymi życzeniami z Frankfurtu nad Menem mówił, z Panem Bogiem  

    Stefan Kosiewski 

    http://sowa2010.blip.pl/ sobota, 06 listopada 2010,  Tagi: Stefan Kosiewski

    To trzeba zrobic tak, zeby nie bylo szumu. HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, Akt I.

    Dsc_0014
    (download)

    Written by sowa (») today at 11:57 in category HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, read: 2×

    brentanopark/dsc-0010.jpg

    To trzeba zrobić tak, żeby nie było szumu; dla uwiarygodnienia wersji o prywatnych porachunkach zrobi się syna za wariata a Gronkiewicz-Waltz niemądrze przy tym ogłosi, że sukcesem Tuska jest opłacone miliardową daniną z budżetu państwa polskiego miejsce przy stole w przedpokoju grupy państw euro, bo miliardy z Polski dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego nie dały przecież Polsce nawet prawa do przysłuchiwania się obradom premierów rządów państw euro, czyli nie dały dosłownie nic tak samo jak nic nie dało Polsce zawracanie Polakom głowy przez Jarosława Kaczyńskiego johimbiną, czyli jakimś paranoicznym, teoretycznym sumowaniem głosów chazarskich posłańców z Polski w Parlamencie Europejskim, które mogły by być oddane, gdzie te rzekomo polskie głosy oddawane przez żydowskich deputowanych z Polski zbiegały się w rzeczywistości istotnie do jednej kupy jak w chorej wyobraźni Kaczyńskiego biegły po jednej myśli prostej jak drut tylko po to, żeby idąc po linii tego rozumowania Lech Kaczyński pod wpływem tysięcznych porad brata i tysięcy buteleczek alkoholu zakupionych dla potrzeb kateringu lotniczego przez Kancelarię Prezydenta RP mógł bez przeszkód dojść do stołu, przy którym podpisał haniebny Traktat Lizboński zrzekając się suwerenności państwa polskiego na rzecz nadrzędnego, nieformalnego państwa unijnego in spe z flagą, stolicą, eurodeputowanymi i 70 tys. bandą urzędników tylko w Brukseli, a bez federalnego rządu europejskiego, w którego to ręce Tusk i Sikorski chcieliby oddać jak najszybciej ciążące im nominalnie brzemię odpowiedzialności za te wszystkie niepotrzebne morderstwa i cały gwałt w Polsce.

        Tymczasem to nie jest tak łatwo i prosto, ani z tymi eurodeputowanymi z Polski, ani z szumem po zamordowaniu generała Szumskiego. Zacierają bowiem ślady, zmieniają Chazary nazwiska, nazwy partii klucząc i matacząc, żeby nikt nie wiedział, czy Ziobro ma już dziecko z Kotecką, czy jeszcze jest zwolennikiem  mordowania chrześcijańskich Dzieci Bożych wbrew Bożemu przykazaniu: Nie zabijaj, czyli zwolennikiem tzw. wprowadzenia kary śmierci dla Polaków, jak chciał tego Lech Kaczyński pod wpływem niszczycielskiej myśli brata Jarosława. Czy też Czarnecki wypisał się wreszcie ze Samoobrony, w której siedzibie zamordowano na koniec Leppera wieszając w stolicy ciało wicepremiera RP demonstracyjnie na worku bokserskim i sznurze od snopowiązałki, żeby cep zrozumiał, że jest to tradycyjny pocałunek mafii.  

    Generał Szumski został bezsprzecznie zamordowany a jego syn wrobiony i niech się syn Leppera cieszy, że go nie było pod ręką. Natomiast co do tych eurodeputowanych, to należy jasno powiedzieć, że żydokomuna wyłamała się spod rozumowania Kaczyńskiego i za rezolucją potępiającą ACTA głosowali:  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, Bogusław Liberadzki, Wojciech Michał Olejniczak, Joanna Senyszyn, Marek Siwiec, Janusz Władysław Zemke, Adam Gierek, natomiast liberalni deputowani z Platformy powstrzymali się od potępiania ACTA: Rafał Trzaskowski, Lena Kolarska-Bobińska, Róża Thun.   

    Reszta chołoty utrzymywanej w Brukseli od parady głosowała bezmyślnie na jedno kopyto przeciwko rezolucji potępiającej ACTA, czyli zgodnie z życzeniem żydów amerykańskich: Tadeusz Cymański, Marek Józef Gróbarczyk, Michał Tomasz Kamiński, Ryszard Antoni Legutko, Marek Henryk Migalski, Jacek Olgierd Kurski, Mirosław Piotrowski, Tomasz Piotr Poręba, Konrad Szymański, Zbigniew Ziobro - to wybrani z list Prawa i Sprawiedliwości ludzie, a z Platformy: Małgorzata Handzlik, Jolanta Emilia Hibner, Danuta Maria Hübner, Danuta Jazłowiecka, Sidonia Elżbieta Jędrzejewska, Filip Kaczmarek, Jan Kozłowski, Krzysztof Lisek, Bogdan Kazimierz Marcinkiewicz, Jan Olbrycht, Jacek Saryusz-Wolski, Joanna Katarzyna Skrzydlewska, Bogusław Sonik, Jarosław Leszek Wałęsa, Paweł Zalewski, Artur Zasada, Tadeusz Zwiefka. Z PSL-u Pawlaka i Piechocińskiego zgodnie z interesem żydów amerykańskich głosował przeciwko polskiemu interesowi narodowemu: Andrzej Grzyb, Jarosław Kalinowski, Czesław Adam Siekierski.

    Nie zamoczyli, nie głosowali, nie było ich przypadkowo w tym dniu w miejscu pracy, inne... z PiS: Adam Bielan, Paweł Robert Kowal, Ryszard Czarnecki, Janusz Wojciechowski, Jacek Wołosowicz, z PO: Sławomir Witold Nitras, Elzbieta Katarzyna Łukacijewska, Piotr Borys, Jacek Protasiewicz, Jerzy Buzek.  

    Oportunizm Buzka, znanego ubowcom jako TW "Karol", który pamiętajmy podżegał państwa Europy do zbrodniczych nalotów bombowych nocami na bezbronną, uśpioną, cywilną ludność miast Libii nie przewidując tego, że jeszcze kilka dni temu, w końcu stycznia 2012 r. w centralnej części tego pustynnego kraju toczyć będą się walki przy udziale artylerii ciężkiej wojsk rządowych wiernych nie tyle Kadafiemu, co wiernych zasadom oraz Ojczyźnie i broniących swojej wolności przeciwko osadzonej przez NATO antyislamskiej i antybeduińskiej, marionetkowej mafii tak samo skorumpowanej i zastraszonej jak mafia państwowa w Iraku oraz nad Wisłą, gdzie ostatnio Millerowi zaimponował wspomniany oportunizm Buzka, Kowala, Bielana, Wojciechowskiego i Czarneckiego nie biorących udziału w głosowaniu, bo po co się narażać młodzieży manifestującej ostatnio w Krakowie tak samo licznie, jak w białym marszu po zamordowaniu Staszka Pyjasa? I dlatego też Leszek Miller, który podobno wie, jak mądry mężczyzna kończy z polityką, jeśli nie chce skończyć marnie w kupie złomu po helikopterze zaapelował, "by posłowie nad przyjęciem ACTA w ogóle nie głosowali", bowiem jego zdaniem "- To jedyny sposób, który pozwoli wszystkim wyjść z twarzą".  

    Generał Szumski przeszedł chrzest bojowy mafii mocząc w tłumieniu strajków Solidarności w Szczecinie i to mu wyciągają po śmierci ludzie robiący w Polsce za dziennikarzy, bo nikt nie wie, tak na dobrą sprawę mówiąc, skąd on wziął to nazwisko: Szumski, które nosił? Tzn. skąd się wzięło słowo: szum w języku polskim?  

    Czy słowo: szum przyszło do Słowiańszczyzny z Chazarii w IX, czy X wieku z hebrajskich ksiąg, w których  określa niezmiennie czosnek (שום), roślinę wielce użyteczną, konserwującą i leczniczą, antybakteryjną, zabijającą niedobry zapach nieświeżego mięsa, zmieniającą smak potraw, mocno i specyficznie pachnącą? Czy też dopiero w XII i XIII w. przyszło do Polski z Niemiec, gdzie słowo: szum to był dla żydów akronim utworzony z nazw trzech miast niemieckich, w których osiedlili się w średniowieczu ci potomkowie Chazarów, którzy do Niemiec przywędrowali przez Kraj Kanaan (Ruś, Słowację, Polskę, Czechy, Austrię, Bawarię) właśnie do Spyry (dzisiejsza nazwa: Speyer), Wormacji (Worms) i Moguncji (Mainz) korzystając z nadań biskupów rzymskokatolickich, młodszych braci w wierze jak chciał jp2; osoby zainteresowane wywołaną tu tematyką, alfabetem używanym jednako przez język aramejski jak i hebrajski znajdą już w internecie więcej na ten temat w niejednym miejscu: Schin (Sch) für Schpira, Waw (U) für Warmaisa und Mem (M) für Magenza.[1]  

    Należy raczej przyjąć, że słowo: szum przyszło do Słowiańszczyzny może nawet już w VIII wieku albo nawet i wcześniej, gdyż przemawia za tym obecność tego rdzenia słowotwórczego w czeskim słowie Szumawa i serbskim Szumadija, który Brückner(2.) znajduje obok starocerkiewnosłowiańskich:  szum (hałas) i szuma (las), bułgarskiego szumka (chróst leśny). Pokrewieństwo ze słowińskim: oszumlan (nietrzeźwym) wydaje się być późniejszej daty, Brückner nad pochodzeniem tego śladu nie zatrzymuje się, a my dla naszych potrzeb stwierdzamy tylko, iż obecne we współczesnym języku polskim: szumowiny zbiegają się dla ucha słusznie z niemieckim słowem: der Schaum (piana) zapisywanym dawniej jako: schum jak w czeskim šum, šumina, šumovati, które kojarzyły się Słowianom ze spienioną, wzburzoną, płynącą wodą.  

    Zakończmy poematem zatytułowanym: Nocturn a napisanym 10 sierpnia 1998 r. w Czeladzi i opublikowanym w prasie a także zamieszczonym w zbiorze: Oby do Wilna, wydanym w 2000 r. w Katowicach.    

    Prof. František Všetička

      

      NOCTURN  


    Szumy na Tanwii, fale budzone w powietrzu
    Kilka dni później: rzeka spływa z łachy
    Na łachę kaskadą wód po kamieniach,
    Złoty dywan w ostatnich dniach lipca  

    Szamerowany jasną pianą, olchą i brzozą.
    W katedrze buków prowadzi na manowce
    Zauroczonych po Roztoczu w biały dzień
    Kilka dni później.  Ten strumień jednak  

    Czy deszcz w gorącą, duszną noc
    Ze środy na czwartek przez otwarte okno
    Wypełnia niepokój listkami topoli
    Wyrosłych nad domy, sadzonych przez dzień  

    Przez ludzi mieszkających po sąsiedzku.
    Znad Atlantyku, znad La Rochelle wiatr
    W Polsce, gdzie przyszło gościnnie spać,
    A najbliższa rzeka uchodzi od miasta  

    Ujęta murem, kamiennym korytem,
    Zamulona cuchnącą mazią na śmierć
    O milę z fabryką w pejzażu.
    Po osiem godzin w niej, szesnaście  

    To znowu po sześć - taki system: świątek,
    Piątek, dzień wolnego, dwa po nocy
    W szumie maszyn - inny gość.
    A kopalnia - żeński hak  

    Pascal nad przepaścią od paru lat
    Pusty plac węglowy.
    Szumy na Tanwii odległej o kilkaset
    Kilometrów na wschód, wypełniają czas  

    Tego świata dopiero za kilka dni;
    Tej nocy przestrzeń w Kotlinie Kłodzkiej,
    Kilkaset kilometrów na zachód,
    Zajmuje powódź.  

    I znowu tylko rano z radia komunikat;
    Pustkę po nieobecnych wypełnia
    Ich nieobecność  najczęściej
    Już dużo wcześniej.

    Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski  

    Andrzej Lepper został znaleziony martwy. Zgłoszenie do Prokuratury, konsul BURDZY w Kolonii

    european magazine (») | 5. 8. 2011 | read: 210× | comments: 0

    politics/lepper-1.jpg

      Andrzej Lepper ist tod aufgefunden worden. Strafanzeige, der Konsul BURDZY, Botschaft der Republik Polen      Herr Konsul Burdzy in Köln,  ob ich den Staatsanwalt in Frankfurt anrufen sollte, um ihn zu sagen, dass Sie mich ausgerechnet heute angreifen?  read on  
    Stefan Kosiewski To trzeba zrobić tak, żeby nie było szumu; dla uwiarygodnienia wersji o prywatnych porachunkach zrobi się syna za wariata... http://sowa.quicksnake.org/HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski/To-trzeba-zrobic-tak-zeby-nie-bylo-szumu-HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski-Akt-I
  • Gen. Szumski został zabity. Syn leczył się psychiatrycznie? - Forum - Onet Wiadomości wiadomosci.onet.pl DINTOJRA - krwawa rozprawa wyrównująca porachunki w świecie przestępczym (od hebrajskich słów: din - sąd, proces + tora, prawo)· · · 12 minut(y) temu
  • 2. Aleksander Brückner: Słownik etymologiczny języka polskiego. Warszawa 1996, s.557