Chazaria Play - radio sowa - Jak Misja św. Wojciecha

Written by sowa (») today at 22:56 in category Radio PLUS, read: 1×

katowice/ksiadz-sowa2.jpg

Stefan Kosiewski: Prawda o 1 proc. podatku na hierarchię kościelną w Polsce  Written by european magazine (») 19. 10. 2011 in category Church, religion, read: 327×

church/biskup-ffm.jpg

...Hierarchia w Kościele ma obowiązek moralny zapytać najpierw tych, którzy mają płacić wymyślony przez biskupów nowy rodzaj dziesięciny, czy nie oburza obywateli to, że biskup katolicki traktuje podatnika jak powietrze i ponad głowami wiernych, za plecami Narodu Polskiego chce się znowu dogadać z władającymi Polską w haniebny sposób tak samo jak miało to miejsce już w Magdalence 1989 roku?...

... read on  

Chazaria sowa Frankfurt, Hessen, Germany

 

http://www.spreaker.com/show/chazaria 

Stefan Kosiewski: Przewodnicy ślepi

Written by european magazine (») 30. 11. 2011 in category Church, religion, read: 201×

  ShareShare6

church/ffm/glogo.png

Niedawno jeszcze jednego żyda chowało w Polsce trzech biskupów, nie przed prześladowaniami żydokomuny, lecz na oczach katolickiego Boga, na warszawskich Powązkach. Rabin tolerancyjnie kiwał się z boku otwarty na Kadisz, który mocno trzymał w obu rękach, żeby trzymać się litery prawa śpiewając swoje po swojemu. Jąkała bez jąkania przemawiał nad trumną - cuda się zdarzają - emerytowany bojówkarz nawoływał nad grobem do boju z ciemnotą.

I znowu umarł bezbożnik, znowu żydokomuna i znowu ten sam premier i ten sam prezydent odprowadzą kolegę w ciemność. Zapowiedziana została uroczystość dwugodzinna z udziałem Wielkiego Mistrza Ceremonii, w obrządku Wielkiego Wschodu, fartuszki, muzyka. Przedstawiciel Episkopatu Polski zapowiedział, że biskupi jednak tym razem nie przyjdą. Nie wiedzieć, czemu przypisać ten komunikat, bo biskupi katoliccy na pogrzebie ateisty nikogo już nie zadziwią, a żyd mógłby się dać przewrócić w grobie od samej choćby tylko wiarygodności poświęceń.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Mt 23, 23-24.

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Friday, Mar 13, 2009

http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Chazaria-Play-radio-sowa-Jak-Misja-w-Wojciecha

Tum w Bonn, bojkot żydowina. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem, f.29. Zniweczona rzeczywistość, w. 21 s.s

(download)

Tum w Bonn, bojkot żydowina. S. K.: Fascynacja obłędem, f.29. Zniweczona rzeczywistość, w. 21 s.s.

Napisał sowa (») 6. 5. w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 28×

bonn/tum-bonn.jpg

@Waldemar Jaworowski - Kaczyński chciałby orzekać z Barosso i razem z pastorem Gauckiem o tym, co jest koszerne na Ukrainie, a co jest jego zdaniem trefne, tzn. z mocą ustawy chciałby decydować o tym, co spełnia warunki nałożone światu przez pastora luterańskiego Gaucka, lub przez Jarosława Kaczyńskiego, który nie jest co prawda Naczelny Rabin prawosławnej Ukrainy i katolickiej Polski, lecz chciałby uchodzić za jeszcze wyższą instancję orzekającą w sprawach ludzkości, gdyż przysposobił sobie wcześniej w tytule, na drodze rejestracji sądowej, prawo i sprawiedliwość po to, żeby jak Temida móc unosić w górę pomnikowo na pielgrzymkach pod Jasną Górą w Częstochowie a w stolicy pod zawłaszczonym do celów politycznych znakiem krzyża wagę służącą handlarzom w czasach starożytnych do odważania złota, albowiem prawa i sprawiedliwości nie odważał przecież nigdy żaden Bóg na szali, ponieważ nie odważa się zła i dobra, gdyż Dobro jest niepodzielne, jest Drogą i Bramą dla człowieka, Jezusem, Panem, Bogiem żywym, zaś stan wojenny Kiszczaka i Jaruzelskiego był takim samym, dużym złem, niewyobrażalnie ogromnym jak Magdalenka, tajna zmowa żydokatów ks. Jerzego Popiełuszki z Kaczyńskim, Wałęsą i Michnikiem a także tzw. okrągły stół z Kwaśniewskim tudzież innymi zloczyńcami na tle wszystkich innych nieprawości, których ta żydokomunistyczna chołota jest autorem od samego początku, tzn. od historycznych czasów żydów komunizujących: Marksa, Engelsa, Lenina, Trotzkiego, Stalina, Kaganowicza, żydokomunistycznych band KPP, PPR-u, UB, SB i PZPR-u oraz dopuszcza się do dzisiaj pod hasłami: pluralizmu, prywatyzacji mienia państwowego i demokracji. Mówimy złu patrząc prosto w ślepia: Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!

http://sowa.typepad.com/files/tum-w-bonn-bojkot-zydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-obledem-f.29-zniweczona-rzeczywistosc-w.-21.-s.s..mp3

 Za dwa lata mistrzostwa świata w hokeju na lodzie na Białorusi i znowu pretekst dla ogłoszenia bojkotu imprezy sportowej przez Jarosława Kaczyńskiego, bo przecież w przestrzeni lotniczej tej samej Białorusi musiała zostać nagrana  fatalna i zgubna w skutkach dla 96 śmiertelnych ofiar banalna ponoć rozmowa braci Kaczyńskich o chorej matce. Tak samo jak nagrane zostały rozmowy na pokładzie tupolewa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wznoszącego po rosyjsku toasty przepijane do prezydentów innych państw europejskich, którzy naiwnie dali się wciągnąć w pułapkę niezaplanowanego przelotu samolotem w towarzystwie zafascynowanego obłędem Lecha Kaczyńskiego, podjudzającego jawnie do wojny w Gruzji w taki sam obłędny sposób jak pijany prezydent Kwaśniewski judził dzisiejszego europosła Siwca do całowania ziemi po wyjściu z helikoptera, czyli do naigrywania się z aktorskich gestów i zachowań jp2, adepta kursów aktorskich za hitlerowskiej okupacji i wysyłania żydów do przymusowej pracy w kamieniołomach koło Krakowa tak samo jak w obozie koncentracyjnym Gross Rosen.  

Przed nami zimowe igrzyska olimpijskie w Rosji i Kaczyński będzie mógł głosić bojkot oglądania polskich skoczków narciarskich przez żydokrację Europy, bo przecież tajne służby: NATO, USA, Moskwy a także kilku innych jeszcze światowych potęg atomowych oprócz Izraela, o którym słaby tekst publicystyczny popełnił niedawno Noblista Grass, co też natychmiast musiało ściągnąć państwowy bojkot Tel Aviwa na głowę tegoż nieszczęśnika, bowiem natychmiast się rozchorował osamotniony nie bez przyczyny, pozostawiony przez fałszywych przyjaciół sam na sam ze syjonistycznym aktem oskarżenia, niemiecki pisarz z Gdańska.  

Bojkot imprez sportowych przez urzędników Unii Europejskiej, przez komisarzy takich jak Barosso, których nie wybierał lud, ani  naród żaden w głosowaniu powszechnym tak samo jak nie wybierali wyborcy w Niemczech pastora Gaucka na urząd prezydenta RFN obsadzony w wyniku zmowy kierownictwa większych partii na wniosek Angeli Merkel, córki enerdowskiego pastora. O tym zaś państwie żydowskim jeszcze dla uściślenia tylko tyle, że w odwecie za prawdę wiersza białego odgrodziło się ono od pisarza wysokim murem bojkotu, betonowej bezmyślności z karabinami gotowymi do strzału na wypadek, gdyby jakiś żyd zechciał uciekać z argumentami na arabską stronę. Wieżyczkami strażniczymi jak w Auschwitz,  strzegącymi potęgi państwa przed krzykiem małego chłopca z bębenkiem na brzuchu, aby nie popękały od tego głosu poety szyby w urzędach Izraela, w państwowych budowlach Jeruzalem.  

Kaczyński będzie zatem  miał okazję zemścić się na Polakach, którzy bojkotują już w sile podnad 50-cio procentowej nie tylko jego kandydaturę w tzw. wyborach  demokratycznych;  będzie głosił  bojkot hokeja na lodzie, bo Kaczyński nie pojedzie przecież za własne, swoje pieniądze do Mińska, gdyż jest ubogi, jak powszechnie wiadomo, nie ma konta w banku i nie ma nawet porządnych sznurowadeł, które należało by zatrzymanemu odebrać dla uniknięcia złamania procedur. Jarosław Kaczyński nie miał rzecz jasna nic z kryminalnej prywatyzacji Fundacji Solidarności oraz Spółki Srebrna, z nieuchomości po redakcjach, z działalności partii Porozumienie Centrum, którą zakładał tak samo jak Prawo i Solidarność właśnie tylko po to, żeby z tego nic nie mieć, jak prawdziwy żydowski filantrop. 

Nauki polityczne stawiają pytania podobnie jak inne nauki, jak fizyka molekularna i katolicka nauka społeczna: Czy zapraszał już może ktoś Jarosława Kaczyńskiego na Ukrainę? Czy zapraszali organizatorzy EURO 2012 i przysłali darmowe bilety upoważniające do zasiadania na trybunach honorowych  stadionów jednoosobowego, dyktatorskiego kierownika partii PiS? Kogo reprezentowałby Kaczyński  na trybunach w Kijowie? Czy może okręg wyborczy, w którym wszedł do Sejmu z listy partii PiS? Kogo reprezentowałby w Kijowie Barosso, albo pastor Gauck, którzy nie zostali wybrani w powszechnych wyborach przez społeczeństwa państw na zajmowane przez nich bardzo dobrze opłacane stanowiska w Zachodniej Europie? 

Kaczyński ogłasza bojkot Ukrainy i jak za dotknięciem różdżki maga, masońskiej, niewidzialnej ręki  przefarbowana na słowiański blond Tymoszenko, ikona pomarańczowej rewolucji wspieranej osobiście przez Bujaka, który sprzedał na licytacji odznakę Solidarności oraz przez Wałęsę, któremu nie wierzy już w nic jego własna żona, bo nie może kobieta zrozumieć, jak ten człowiek mógł wygrywać tysiące złotych w totolotka siedząc za komuny w podziemiu i nie kupując nawet kuponów, bo za cóż miał ten bezrobotny człowiek się hazardować?  Przypomnijmy: sportowcy reprezentują na igrzyskach ludzi wpatrzonych we flagi i w godła państwowe na ich koszulkach.  

Postawmy zarazem uprawnione w naukach politycznych pytanie: Czy Chiny i Korea Południowa mogą przez jeden nieprzemyślany bojkot Kaczyńskiego, który przy życiu pozostał, zbojkotować jeszcze w tym roku Warszawskie Targi Książki? Pytanie pomocnicze: czy Prezes Kaczyński wywali wreszcie kiedyś z partii Ryszarda Czarneckiego za całokształt, czyli za arogancję ignoranta?  

Bojkotujemy, Panie Jaworski pętaków w polityce, którzy udają uczciwych, biednych i mądrych ludzi, a nie znają przy tym żadnego obcego języka, więc ich doktoraty są tyle samo przecież warte dla każdego, uczciwego człowieka,  co honor i doktoraty Wałęsy.  

Bojkotujemy kryptosyjonistycznych, żydokomunistycznych złoczyńców, którzy fałszują historię Polski. Bojkotujemy fałszywych katolików, którzy walczyli ze suwerenną decyzją Papieża o nominacji jakiegoś biskupa na Biskupa Warszawy. Bojkotujemy Zło przede wszystkim w nas samych, żeby nie manifestowało się na zewnątrz i nie powodowało zniszczeń w rodzinie, narodzie, społeczeństwie. A czy Pan wie może, które to przykazanie dwukrotnie wyryte przez Mojżesza na kamiennych tablicach mówi bez mataczenia w Biblii, prosto i jasno: Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa?  Ja osobiście przebywam na emigracji politycznej w Niemczech od 30 lat m.in. z woli takich złoczyńców żydokomunistycznych jak Wałęsa i Kaczyński, więc mogę Panu powiedzieć otwarcie także o tym, czego chcą Niemcy, ponieważ pisze Pan fałszywie na fejsbuku: Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie.  

Nie jest tak, Szanowny Panie Waldemarze, jak Pan to pisze. Otóż muszę Panu powiedzieć, że nie trzy czwarte Niemców jest za bojkotem EURO 2012, lecz 100 % Niemców chce zlikwidowania waluty EURO i chce powrotu do Niemieckiej Marki, bowiem kojarzy z DM (Deutsche Mark) dobrobyt, który się skończył z likwidacją komunizmu, z którym marka oraz inne waluty zachodnie żyły w związku pasożytniczym. Zaś w sprawach sportowych: 100 % normalnych Niemców chce, żeby na tych mistrzostwach Europy w piłkę nożną wygrała reprezentacja Niemiec. Tak samo jak 100 % Polaków chce, żeby wygrała reprezentacja Polski, bo tego chcą SERCA, nie zaś nienawiść ludzi małych i podłych, która wojowniczym plemionom Izraela nakazywała z rozkazu bożka plemiennego, którego Mojżesz rozpoznał w krzewie gorejącym: Idź, morduj, zdobywaj ziemię innych ludów, zajmuj miasta, zabieraj naczynia srebrne, przetapiaj cudze złoto na swoje bożki, panuj nad innymi ludami, oszukuj, podstawiaj faraonowi swoją własną żonę jako siostrę, skurwij kobietę i skurwij siebie, a skurwienie to niechaj przejdzie z przejęciem wiary w mataczenie ludzi oczytanych, które wszystko wszystkim wytłumaczy, na turecko-tatarskie plemiona Chazarów, fałszywych żydów, z których od X do XII w  powstaną Aszkenazi, fałszywi Niemcy, znienawidzeni nawet w Europie i wypędzeni ze wszystkich miast Zachodu w toku wypraw krzyżowych zarządzonych z woli Papieża.   

W pierwszych dniach maja bieżącego roku, a więc zaledwie kilka dni temu korzystając z letniej zaiste pogody, przy temperaturze powietrza blisko trzydziestu stopni, wybrałem się w pełnym słońcu odziany jeno w koszulkę z krótkimi rękawkami oraz w krótkie spodnie na tereny, z których wypędzono w średnowieczu niechcianych handlarzy z ich wagami uchylnymi i z gospodarką finansowo-pieniężną, która kryzysem wywołanym nieludzką lichwą zraziła do siebie cywilizowane narody Europy, a w której błyszczącym złocie urody zakochał się na nieszczęście dla mojego, Polskiego Narodu piastowski król Kazimierz Wielki. Efektem bowiem zakochania się tegoż władcy w cudownej Esterce, podstawionej mu przez żydów aszkenazyjskich jak faraonowi, było ich wejście do Polski na miejsce polskiej warstwy mieszczańskiej, która przez to właśnie nie powstała przez stulecia, gdyż tę część społecznego spektrum zajęli w Rzeczypospolitej ludzie obcy Polakom językowo, religijnie i narodowo. Mówiło się na tych obcych kulturowo ludzi w Polsce: Niemce, albowiem przywędrowali z Niemiec i posługiwali się w mowie dialektem staro-dolno-niemieckim, z którego dopiero z czasem, po zmieszaniu z Polszczyzną miał wyodrębnić się żargon żydowski z trzema głównym odmianami dialektowymi jidisz, a więc chyba już i język, skoro powstała w nim obfita literatura, tworzono teatr, kabarret, pisano poezję, wynoszono się pychą, pogardzano np. takimi Litwakami.    

Pojechałem zatem nad Ren, do miasta Bonn nie jak Chazar wypędzony z Ukrainy w X w. przez Wikingów, Rusów i Słowian, lecz jak nie przymierzając książę Bolesław Chrobry, który wykupił od Prusów na wagę złota ciało św. Wojciecha i jako katolik wszedłem do przepięknej, pełnej obecności Boga, romańskiej katedry jak do domu Ojca Naszego, albowiem styl romański to bliski sercu kościółek w Inowłodzu za Spałą, na wzgórzu nad Pilicą pod Tomaszowem Mazowieckim i kościół św. Andrzeja w Krakowie, zaraz obok barokowego kościoła św. Piotra i Pawła. I katedra w leżącej nieopodal Frankfurtu Moguncji, a tu w Bonn  styl gotycki z romańskim, barokowym tudzież elementami sztuki XIX i XX w. zgodnie współżyją ze sobą nie wywołując palpitacji, poza jedynym może obrazem przedstawiającym jp2 w konwencji naiwnego hiperrealizmu, na lewej ścianie przy wejściu do krypty pod głównym ołtarzem świętych męczenników, rycerzy rzymskich: Cassiusa i Florentiusa, których relikwiarz odnowiony za sprawą Papieża Jana Pawła II słusznie wzbogacony został okazałym herbem papieskim z krzyżem i stojącą pod nim literą M.   

Münster w Bonn, papieska bazylika mniejsza,  tum, tysiącletnia katedra nie została jeszcze przez polityków zapisana na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO w Niemczech tak samo jak nie został na nią zapisany mały kościół w mojej dzielnicy Frankfurtu z romańskimi kolumnami z IX w. , Justiniuskirche z czasów o sto lat wyprzedzających chrzest Mieszka I i ślub z czeską księżniczką Dobravą, kiedy jeszcze przez sto lat nie było Polski a Chazary siedziały na terenach dzisiejszej Ukrainy od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego i do Kijowa, które to miasto nazywa się tak, bowiem w tureckim języku Chazarów słowo: Kijów znaczy tyle samo, co... nie odciągajmy jednak od tematu.   

Na liście zabytków kultury o wadze światowej, o które należałby dbać łożąc na ich renowację oraz utrzymanie ze środków ponadpaństwowych, jak na kopalnię soli we Wieliczce, nie ma zatem katedry w Bonn, ani katedry we Wormacji. Nie ma nawet katedry w Münster, ale jest za to Wattenmeer, zasypywany nieustannie przez naturę piaskiem i zawiewany zachodnim wiatrem kawał Morza Północnego a także jest park w Bad Muskau założony przez beztroskiego dandysa, który tak się rozkochał w angielskich ogrodach jak mądry Polak w przepięknej żydówce, że gotów był żonę porzucić, jak nie przymierzając byle pastor dzisiaj, żeby się z kasą po raz drugi ożenić; Graf Pückler  ze sztucznie urządzonym przez siebie krajobrazem koło Zgorzelca popadłby w zapomnienie, gdyby nie zmiany po 1989 r. i możliwość sięgnięcia przez kolesiów po międzynarodową kasę dla tzw. wyższych celów. Nie wchodząc w szczegóły przypomnijmy tylko, że z tego samego powodu za rządów Mazowickiego a pod prezydenturą Wałęsy oddano także w dolnym biegu Odry pod cudze dyktando kawał ziemi poniemieckiej na tzw. Ziemich Odzyskanych w Polsce.  

Jutro, 6 maja w bońskiej bazylice  rozbrzmiewać będzie muzyka sacra, transmitowane przez radio motety Antona Brücknera i Feliksa Mendelssohna-Bartholdyego; na siódme dni muzyki Feliksa Mendelssohna zaprasza natomiast do królewskiego miasta Kraków w dniach od 11 do 19 maja Dyrektor Joachim S. Russek, szef Fundacji Judaica - Centrum Kultury Zydowskiej mającej siedzibę w dzielnicy Krakowa będącej w średniowieczu samodzielnym miastem i nazywanej Kazimierz na cześć króla, który osadził na Kazimierzu zniemczonych żydów chazarskich.   

Po wyjściu z katedry skierowałem się pod średniowieczną bramę miejską, przy której z boku, na kamiennej kolumnie lew kryje dzika; wizerunek przeniesiony w dawnych wiekach na pieczęć miejską Bonn, o czym można na tablicy z boku kolumny przeczytać. Potem zechciałem ucieszyć oczy widokiem dzieci bawiących się na pobliskim placu, całą paletą kolorów skóry ludzkiej, mieszaniną języków, narodów, radosną wrzawą bońskiego Babilonu. Skrzyżowałem kroki z dziewczyną w muzułmańskiej chuście, podążającą z komórką przy uchu do tej samej, metalowej ławki uczynionej z jasnej, nierdzewnej stali z powycinanymi w niej symetrycznie, gęsto, dla wzmocnienia otworami wielkości monety. Przepuściłem dziewczynę i usiadłem obok niej nie okazując zainteresowania tym, co ona do kogoś innego mówiła nie kryjąc tego przede mną. Były w jej mowie stwierdzenia kategoryczne i retoryczne zapytania, jak choćby: Oni siedzą na naszej ropie, oni chcą naszych pieniędzy. Amerykanie są głupi i dlatego ściągają specjalistów z Niemiec i z Wielkiej Brytanii, ale dlaczego właściwie oni sięgają po naszą ropę? Która jest na naszej ziemi?  Z dużą pewnością siebie dziewczyna, która mogła być studentką drugiego roku achitektury,  odpowiadała na wątpliwości dotyczące nakazów religijnych związanych ze spożywaniem różnych rzeczy: Wszystko możesz jeść! A gdzie tak pisze? Który wers tak mówi? Jeżeli twoja boskość mówi w Koranie, czy w Biblii, że nie możesz tego i tego jeść, to nie pytaj, dlaczego nie możesz jeść, bo Bóg wie, dlaczego. Nie pytaj: jak i dlaczego, bo Bóg wie, dlaczego i jak.  Woda płynęła sztucznym potokiem wybrukowanym na chodniku, dwuletnia może dziewczynka obuta w żółte kalosze biegała tam i z powrotem, roznosząc roziskrzone w kroplach wody słońce, unosząc lekko nóżki na wodzie, matka nagrywała komórką ten cud, inne dzieci tymczasem moczyły buciki chcąc naśladować ją, jak Piotr sandały zamoczył po wyjściu nocą z łodzi.   

Po dłuższej chwili podniosłem się z ławki, spojrzałem w oczy dziewczynie a ta uniosła powieki na spotkanie mojego wzroku, nie odwracała ich; pięknych, ciepłych i mądrych, oczu ciemnych, brunatnych a może nawet i czarnych, prawdziwie semickiej urody. Nie przerywała politycznego wykładu patrząc głęboko w moje oczy, jak to tylko Esterka potrafi nie zdobywając się na zdawkowość.  

Nie pożegnałem jej nawet uśmiechem, uniesieniem kącika ust, nie oszalałem jak stary poeta wtajemniczony i po wielu próbach; zatrzymałem pod powiekami tej przypadkowej być może nieznajomości, w stołecznym mieście Bonn, wielomównej, fascynującej, orientalnej wieloznaczności, która doprawdy mogła ogłupić 70-letniego członka zakonu Iluminatów jak tylko 19-letnia Ulrike potrafi oczarować urokiem boskiej młodości, czy wcześniej jeszcze Bettine wskakując w spisanych przez siebie egzaltacjach na kolana starca w  Brentanohaus, obecnej dzielnicy Frankfurtu nad Menem - Rödelheim.  

Goethe był w Polsce, w Tarnowskich Górach, skąd udał się do Wieliczki i do Krakowa, musiał więc jechać przez naszą Czeladź, gdyż innej nie niał drogi, a wracał na Sląsk do Wrocławia przez Częstochowę, zaś wszystko, co wyniósł z tej podróży zamkęło się się w jego postulacie masońskim, żeby dla miejscowej ludności wprowadzić język niemiecki w Polsce ... celem podniesienia kultury klas niższych ... zaś chciał to zrealizować ten Tajny Radca -... poprzez teatry wędrowne. (Goethe Jahrbuch 13, 1892, s.3-8.) Na marginesie wyjaśnia się dla zainteresowanych, że HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski nie zrodziły się z tej myśli, lecz powstały pod natchnieniem wizji otrzymanej przed laty w Pradze w asyście Prof. Všetički i kilku innych, bliskich osób.  

Wracając natomiast do tych wszystkich nieszczęść, które na Polskę ściągnęli swoim nieliczeniem się z drugimi ludźmi pomniejsi bracia Kaczyńscy, to chciałbym Pana zapytać, Drogi Panie Kolego, co by powiedział Pan Jezus, gdyby  tak wsiadł razem ze wszystkimi apostołami do jednej łodzi, w której mieli także popłynąć na drugi brzeg Jeziora Genezareth Ukraińczycy, bo tak się wcześniej wszyscy wspólnie umówili, a tu nagle Pan Bóg widzi, że jeden z jego uczniów, powiedzmy na to, że Judasz, w ramach obrony rodaczki Tymoszenko, czyli tzw. Praw Człowieka, ogłasza na środku jeziora bojkot Ukrainy i detonuje w tej łodzi po stronie Ukraińców bombę?  

Czy wie Pan, co Jezus by takiemu powiedział? Nie wie Pan? To ja Panu powiem. Jezus powiedziałby Judaszowi: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Bo tak jest zapisane w Piśmie św., Ewangelia św. Jana 13, 27.   

Z Panem Bogiem, z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

 

  The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz StefanKosiewski | Date: 3/30/2012  Document Library

The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Joachim S Russek, Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz for more details see the... ...  more>>

http://sowa.typepad.com/blog/2012/05/tum-w-bonn-bojkot-%C5%BCydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-ob%C5%82%C4%99dem-fragment-29-zniweczona-rzecz.html

 

Stefan Kosiewski

Waldemar JaworowskiPiątek, 22:23 · ‎1. Papież ostrzega, że rosnąca dysproporcja pomiędzy bogatymi a biednymi ( także w Polsce) może doprowadzić do buntów. To oczywiste, że nie może być tak , aby w niby demokratycznej Polsce państwo było tylko dla tłustych knurów z elektoratu władzy.

2. Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie. Tylko Premier -Pętak ma podobne zdanie co Putin. Teraz rozumiemy Kaczyńskiego ?

Karol May, a Stefan Chwin, apostoł cywilizacji Komańczy. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem, fragment 22.

F

Written by sowa (») today in category Radio PLUS, read: 4×
  Share
frankfurt/sowa/laur.jpg
  • Stefan Kosiewski Karol May urodził się przed stu laty niewidomy i taki był przez pierwsze pięć lat swojego życia, zaś przejrzał prawdziwie na oczy dopiero po odsiedzeniu ośmiu lat więzienia za drobne kradzieże, których dopuścił się jako człowiek ubogi. Później stał się najbardziej popularnym na świecie pisarzem niemieckim, który miłością chrześcijańską wypełnił szlachetne dusze indiańskich bohaterów swoich książek przetłumaczonych na wszystkie języki świata, wydanych w setkach milionów egzemplarzy i rozrywanych do dzisiaj jak ciepłe bułeczki. Na tym podłożu zaiste apostolskiej pracy ewangelizacyjnej mógł po latach papież Paweł VI szczepić cywilizację miłości, a Jan Paweł II przeciwstawiać ją cywilizacji śmierci.

 


  • Stefan Chwin z Gdańska nie golący włosów przed uszami i reklamowany w mediach jako beletrysta na etacie profesora wyższej uczelni dał się poznać jako autor bloga, na którym występuje na fotografii głosząc pochwałę cywilizacji nienawiści przeciwstawianą modelowi miłości chrześcijańskiej.

    Przytoczmy złotą myśl Stefana Chwina zapisaną przezeń 6 października 2011 (13:23) na serwerze rmf classic w serii opatrzonej dowcipnym a jakże tytułem między blogiem a prawdą: "Prawo do rozwodów uważam, za jedno z podstawowych zdobyczy naszej cywilizacji".

    Przypomnijmy, że cywilizacja żydowska zna pojęcie listu rozwodowego, mówi o nim Księga Powtórzonego Prawa (24,1-4); odwołując się do tych praktyk, szeroko stosowanych niegdyś przez pasterskie plemiona semickie, uczniowie pytali Jezusa: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Jezus im odpowiedział: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. (Ewangelia wg św. Mateusza 19,7-8).

    Stwierdzić tylko, że Chwin ogłupiał na starość, gdyż postanowił uznać Pana Jezusa za barbarzyńcę, to przecież za mało, albowiem nie można zostawiać Polaków sam na sam z głupcem, gdyż byłoby to bardziej niebezpieczne, niż zapalniczka, łyżka i strzykawka w rękach dziecka. Natomiast uznać, że przemówił przez szaleńca Antychryst, to zbyt wielki dla Chwina zaszczyt a zarazem za duże uproszczenie jak na płytkie ślizganie się po amoralnych pasażach przez faceta, który robi za tzw. autorytet w liberalnych mediach opiewanych przez żydoliberałów w Polsce Ludowej sprzedanej przez Judasza w Magdalence tym, którzy prowadzą naszą Ojczyznę do likwidacji na Golgocie przez europejskie państwo federacyjne.

    Aliści ustami Chwina przemawia idiota, który wyjaśnia w następnych słowach: "Odbieranie ludziom tego prawa, a więc zmuszanie tych, którzy się nienawidzą, żeby byli ze sobą do końca życia, to zwyczajny powrót do barbarzyństwa".

    Mojżez rozumiał, iż miłość może mężczyźnie przeminąć, zostać przyćmiona przez zafascynowanie nową kobietą, dlatego wymyślił swoim poddanym list rozwodny. Natomiast zdominowane przez mężczyzn barbarzyńskie plemiona semickie w zatwardziałości serca swego przyjęły to pojęcie jako część prawa, które w połączeniu z określonymi obrzędami oraz praktykami religijnymi miało z nich utworzyć lud, społeczność uważającą się uzurpatorsko za coś lepszego, niż inne ludy, które nienawidziło głównie za posiadanie przez te ludy bogactwa, w którego posiadanie chciało chętnie wejść tak samo jak bohaterowie prozy Chwina weszli do ciepłych jeszcze, poniemieckich łóżek w Gdańsku podpalanym przez szabrowników w styczniu 1945 r.

    Czy powinno się zatem pomóc w przejrzeniu na oczy i wyjaśnić Stefanowi Chwinowi, że cywilizowanych Europejczyków nie prowadzi do nieszczęścia i rosnącej liczby rozwodów sama tylko nienawiść do moralności chrześcijańskiej wypełniająca bez reszty przestrzenie pod czaszką zasklepionego w swoich troskach pisarza? Odrażające, obżydliwe odruchy, które barbarzyńscy współplemieńcy Abrama wyprowadzili z miasta Ur i nie zgubili, nie zatracili w kontaktach z cywilizacjami: Babilonu, Egiptu, Grecji i Rzymu chciałyby triumfować na gruzach cywilizacji chrześcijańskiej najmniejszym kosztem. Profesor Uniwersytetu, pisarz i krytyk literacki macha ręką na dramaty Szekspira, bo po co chodzić do teatru i do kina na "Przeminęło z wiatrem" i "Doktora Ziwago", kiedy można przyjąć za Chwinem, że ludzie się rozchodzą, bo tak nakazuje im nienawiść.

    Dla pisarza Stefana Chwina nie ma żadnych innych okoliczności ludzkich tragedii w rodzinach, niż tylko prymitywna, chamska nienawiść. Posłuchajmy zatem w spokoju, co wypisuje na blogu ten chory człowiek: "Nie wiem, co gorsze. Zmuszać ludzi, którzy się nienawidzą, żeby ze względu na dziecko, męczyli się ze sobą przez całe życie, przy okazji kalecząc dziecko psychicznie, czy pozwalać, żeby ludzie, którzy się nienawidzą, rozeszli się, chociaż to także dla dzieci bywa bardzo niedobre.

    Znam różne przypadki. Dzieci mają wewnętrzne anteny, więc szóstym zmysłem wyczuwają, jak między rodzicami jest naprawdę. Kiedy jest źle, często matka z ojcem udają ze względu na dzieci, że wszystko jest okej. Tymczasem widok codzienny rodziców, którzy się nienawidzą, wywołuje w dziecku spustoszenia psychiczne równie okropne jak ich rozstanie rozwodowe. To jest straszne przez całe życie widzieć obok siebie matkę, która nienawidzi ojca, i ojca, który nienawidzi matki".

    Widziałem Stefana Chwina we Frankfurcie nad Menem ostatnio jakieś dwadzieścia lat temu i rozmawiałem także z jego żoną, Krystyną w bibliotece miejskiej przy ul. Zeil, gdzie dyrektor Staszek Kajak z Ministerstwa Kultury zrobił Chwinowi udane spotkanie z tzw. czytelnikami, na którym jakiś człowiek zaczął po niemiecku nawiązywać w dyskusji do fragmentu, którego pisarz nie odczytał przed chwilą, bo albo pisarz pomieszał fragmenty, które miał odczytać, albo ten człowiek nie to pytanie odczytał z karteczki, które miał odczytać. Mile wspominałem wtedy z Chwinem na boku debiuty studenckie gdańskich poetów lat siedemdziesiątych. Wiązałem wciąż z kilku nazwiskami nadzieje na powstanie paru dobrych książek. W tamtych czasach nie było jednak blogów oraz wynalazku kryptosyjonizmu i nienawiść barbarzyńców chazarskich nie brała jeszcze z prostotą góry nad zdrowym rozsądkiem, z którym Karol May umiał zadbać, aby akcja jego książek toczyła się wartko i z humorem a ludzie opisywani piórem poety zachowywali rysy szlachetne na tle postaci nikczemnych.

    Z Frankfurtu mówił Stefan Kosiewski

 http://www.spreaker.com/user/sowa/karol_may_a_stefan_chwin_s_k_f_o_f_22  


https://www.facebook.com/groups/151241774916534/permalink/371136022927107/  

http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Karol-May-a-Stefan-Chwin-aposto-cywilizacji-Komaczy-Stefan-Kosiewski-Fascynacja-obdem-f-22

Lech Kaczynski nie polecial na groby polskich oficerow, bo bylo mu za zimno (-27)

Geschrieben von sowa (») heute um 17:39 in der Kategorie Polnischer Schulverein OSWIATA,

1 marca 2006 r. Lech Kaczyński przerwał wizytę na Ukrainie, nie poleciał do Charkowa na groby polskich oficerów pomordowanych w 1940 r. przez żydokomunistyczną NKWD.

Stefan Kosiewski
Prezydent Kaczynski miał wyglosić na uniwersytecie w Charkowie wyklad na temat: Idee Solidarnosci w zjednoczonej Europie. Kwiaty, ktore miał zlozyć na na grobach polskich oficerow, miały być bialo-czerwone.

Nie poleciał, bo było mu za zimno (-27)

  • Kaczyński nie poleciał na groby polskich oficerów, bo było mu za zimno (-27) sowa.mojblog.comO Pawłokomie - jednej wsi wiedzieć - będzie świat cały, bo zadbają o to liczne postounowskie, postbanderowskie elementy, zasobne pieniędzmi zrabowanymi od żydowskich i polskich ofiar, i darami nacjonalistycznej emigracji z Kanady, USA, Wielkiej Brytanii... Będzie tak jak po Jedwabnem. Polacy znowu w...
    https://www.facebook.com/groups/236162319786552/305257592877024#!/groups/236162319786552/305401462862637/
  • Stefan Kosiewski
    • ‎...w części dotyczącej postępowania w sprawie mającej miejsce w dniu 10 kwietnia 2010 r. katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie odpowiedziała dotychczas na kierowane do niej przeze mnie wniosk...i, co może potwierdzać słuszność tezy o stronniczości tej Prokuratury i podejmowaniu przez nią bezprawnych działań na korzyść Jarosława Kaczyńskiego.

      Wojskowa Prokuratura Okręgowa wykazała się stronniczością reprezentując prywatny interes Jarosława Kaczyńskiego i grupki jego kolegów partyjnych, a nie zadbała o interes Rzeczypospolitej Polskiej. Prokuratura naruszyła bowiem na korzyść Jarosława Kaczyńskiego konstytucyjną zasadę równości obywateli RP wobec prawa. Nie wezwano Jarosława Kaczyńskiego niezwłocznie na przesłuchanie, żeby nie trzeba go było zapytać o to, co ma on do powiedzenia na temat okoliczności, które doprowadziły do katastrofy w Smoleńsku i śmierci 96 osób? Ta sama Prokuratura zwróciła się w tym czasie - w oczywistym interesie Jarosława Kaczyńskiego - z zapytaniem do rządu USA o to, czy rząd amerykański posiada i czy chciałby ujawnić zapis rozmowy przeprowadzonej przez braci Kaczyńskich przez telefon satelitarny, które to ujawnienie mogłoby zaszkodzić kandydowaniu Jarosława Kaczyńskiego.

      Jarosław Kaczyński nie został przesłuchany w bezpośrednim czasie po katastrofie i mógł nafaszerowany narkotykami zmagać się z Bronisławem Komorowskim o najwyższy urząd w państwie tylko dlatego, że byłego Marszałka Sejmu żaden prokurator nie przesłuchał do dzisiaj na temat bezprzetargowego nabycia przez niego samolotów CASA jeszcze jako minister, który był zobowiązany do zorganizowania przetargu. (...).

      Z szacunkiem

      Stefan Kosiewski

      Groźby karalne. Zawiadomienie o przestępstwie 20110228 Stefan Kosiewski AP III Ko 726/ 10 Prokuratura Apela... http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski?pg=2Zobacz więcej

    Hus w Czeladzi. Fascynacja obłędem. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, fragment 16. Prolegomena do warsztatów 7. stopnia symbolicznego.

    (download)
     

    Hus w Czeladzi. Fascynacja obłędem. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, fragment 16. Prolegomena do warsztatów 7. stopnia symbolicznego.

    Written by european magazine (») yesterday in category Masonry, read: 9×

    church/jan27-12-2006-012.jpg

    O negatywnych skutkach rozbijania rodzin przez państwa kierowane niewidzialną ręką napisał nam Dušan Olle, zaś o naprawianiu tych szkód doniósł biuletyn Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych RFN z dzisiejszą datą, 26 marca 2012 r.; wolny rozwój osobowości dziecka forsowany przez masonerię aktywną na polu wychowania i opieki socjalnej rozbijając Rodzinę niszczy w niej spokój a odbierając pokój Narodom Europy prowadzi przeciwko nim permanentną wojnę, którą Trotzki i Lenin, żydokomunistyczni agenci na służbie państwa pruskiego przewiezieni na drugą stronę frontu koleją (tak samo zresztą jak i Piłsudski, bojowiec z tzw. frakcji rewolucyjnej Polskiej Partii Socjalistycznej - pod koniec I wojny do Warszawy) zaoparzeni w pieniądze i pomoc militarną, przemysłową, logistyczną, itd. wymordowali bez trudu miliony Rosjan i Ukraińców tudzież ludzi innych narodów carskiej Rosji, a Piłsudski antypaństwowym oraz antypolskim zamachem majowym w 1926 r. osłabił i przygotował odzyskane przez Narodowców: Paderewskiego i Dmowskiego państwo polskie do rozbioru dokonanego 17 września 1939 r. przez bolszewicki Związek Sowiecki i narodowo-socjalistyczną Rzeszę Niemiecką, natomiast Naród Polski przysposobił przechrzta ten, na luteranizm, do likwidacji przez żydokomunę a także bandy chazarskich nacjonalistów poprzebieranych w mundury UPA i RONA, SS i Wehrmachtu oraz morderców hitlerowskich zza biurka takich jak Generalny Gubernator Hans Frank i Rudolf Höß, który zanim wstąpił do Związku Czaszki i Piszczeli (Totenkopf-SS) walczył jako 14-letni ochotnik (z ojca kupca badeńskiego) po stronie żydowskich młodoturków na froncie irackim pod Bagdadem a potem w Palestynie przeciwko brytyjczykom; podaje nazwę jednostek wojskowych wikipedia po angielsku, a po niemiecku informuje o jego wystąpieniu w 1924 r. z Kościoła Katolickiego, natomiast milczy o tych faktach, umożliwiających poznanie prawdziwej tożsamości narodowej chazarskiego zbrodniarza na służbie Hitlera, Państwowe Muzeum w Auschwitz i ściemniają zupełnie sprawę rozpowszechniane dla niewtajemniczonych w internecie wersje nawiedzonych - tak wypada chyba powiedzieć - osób, które godzą ze sobą wykopanie taboretu spod nóg wieszanego Hößa dodatkowo z jakąś zapadnią, mającą się pod tym wykopniętym taboretem  jeszcze zapaść do Szeolu.

    W pracy o pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa Engels rozwinął w 1884 r.  fantazmaty Marksa o cudotwórczej dla rzekomego rozwoju ludzkości roli pracy zarobkowej kobiet, która miała wyzwolić kobiety, by zrównać je z mężczyznami bez obcinania piersi a także bez rozbijania jąder mężczyznom. Fascynacja Engelsa obłędem, budowanie fałszywych konstrukcji myślowych w oparciu o "Kapitał" Marksa tylko i wyłącznie w celu ogłupienia kobiet poddawanych praniu mózgów, żeby nad nimi zapanować, realizowała się u tegoż klasyka marksizmu na starość w taki sam sposób, w jaki pewien sekciarz chciał mi udowodnić we Frankfurcie 1983 r. na podstawie Pisma św., że jest na kuli ziemskiej miejsce, gdzie Słońce wstaje a kędy zapada każdego dnia, albowiem jego teść i mentor, wychowawca Telemacha obliczył na podstawie Psalmów Dawida odległość, jaką musi przebyć w drodze do Ziemi światło odbite od Księżyca.

    Engels w 1884 r. nie był już przy tym owym 24-letnim młodzieńcem, zauroczonym i zafascynowanym starszym o dwa lata Marksem, z którym zapoznał go wtajemniczając w arkana Moryc Mojżesz Hess, ażeby w 1848 r. mogli obaj publikować napisany wspólnie "Manifest partii komunistycznej". Nie miał też w sobie nic z logiki geniusza obłąkanego, który w pamiętnym dla Paulskirche we Frankfurcie roku tzw. Wiosny Ludów objawiał się w Rossinim, który jak podaje a zarazem diagnozuje Lombroso: "...około 1848 r. stał się prawdziwym lipomaniakiem; z powodu, iż z pewną stratą sprzedał swój pałac, wyobraził sobie, że znajduje się w strasznej nędzy, że będzie musiał prosić o jałmużnę, aż wreszcie zupełnie zgłupiał. W tym stanie nie tylko nie mógł komponować, ale nawet nie chciał słuchać rozmów o muzyce. Dopiero doktorowi Sanson z Ankony stopniowo udało się go wyleczyć i zwrócić sławie oraz przyjaciołom" (op. cit, s. 115-116, PWN 1987).

    W 1884 r. Engels upierał się na starość zaiste prawdziwie jak głupek: "Wyzwolenie kobiety dopiero wówczas będzie możliwe, gdy weźmie ona udział na wielką skalę w produkcji społecznej, a praca domowa będzie ją absorbowała tylko w nieznacznej mierze. A to stało się możliwe dopiero dzięki wielkiemu przemysłowi nowożytnemu, który nie tylko umożliwia pracę kobiet na wielką skalę, lecz nawet formalnie jej wymaga i coraz bardziej dąży do wcielenia prywatnego gospodarstwa domowego do przemysłu społecznego".

    Wielki przemysł nowożytny, którego nie ujrzeli pół wieku wcześniej w najbardziej śmiałym swoim śnie Marks i Engels, przyniósł w naszych czasach zastąpienie komputerami nadmuchiwanych przez komunistów kobiet oraz bezrobocie rzeczywiście na masową skalę a przy tym zburzenie XiX-wiecznych iluzji młodych adeptów kielni i młotka o możności rozpięcia Rodziny między Bogiem a Prawdą.

    W jednym z juweniliów, opublikowanym za darmo w 1985 r. w Berlinie Zachodnim opowiadaniu "Kanalizacja" nie darmo nakazałem wszak bohaterowi wyznać: "...Wszelkie teorie wychodzące z założenia, że formy pracy nadają kształt społczeństwom, przyjmowałem jako nowe dessous przemocy; żadne kodeksy karne, inkwizycje, sposoby hermetyczne, sposób na ikony. Nic. tylko wymiana, w genach i komórkach, w czasie i przestrzeni, tajemnic, wymiana zagadek masy i energii, myśli, pozdrowień i ukłonów dziecka. Biblia, jasne. Biblia i Gutenberg...".

    Hus w Czeladzi. Fascynacja obłędem. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, fragment 16. Prolegomena do warsztatów 7. stopnia symbolicznego.

    Rudolf Höß (pisowania nazwiska przez aliantów: Hoess) nazywał się tak samo jak Rudolf Hess, który jako zastępca Hitlera poleciał na tajne spotkanie do Anglii, natomiast zaprzyjaźnieni z nim Brytyjczycy  wyparli się niespodzianie wszelkich związków braterskich z członkami hitlerowskiej partii narodowo-socjalistycznej, do niedawna jeszcze hołubionej przez masoński Zachód i wspieranej ofiarami nie tylko członków świata banków, przemysłu i polityki takimi jak ostatnio np. Czechosłowacja oddana im na konferencji w Monachium; spowodowało to bezsilny wybuch szalonej wściekłości Hitlera, który ujrzał tak oto czarne dla siebie, drugie dno konszachtów z Diabłem i pojął chyba nareszcie, że już dużo  wcześniej wpisany został razem z Hessem i całą swoją partią oraz Niemiecką Rzeszą przez Brytyjskie Imperium  w rolę kozła ofiarnego, przy czym obaj wspomniani, oddani mu bezgranicznie  narodowi socjaliści nosili wciąż w jawny sposób to samo  nazwisko, co nazwany już wierszem w rozdz. 10 rozważań "Zniweczona rzeczywistość" żyd i mason Moryc Mojżesz Hess:  

          "...z żargonu wyszedł Moryc Mojżesz Hess, który był rabin komunista i ojciec rasowego,

          syjonistycznego socjalizmu, on skumał ze sobą 26-letniego żyda Marksa z Engelsem

          i wtajemniczył obu, w czym rzecz; Lenin  powie potem: pięćdziesiąt lat  trzeba było

          żeby żaden z marksistów nie pojął nic z marksizmu, bo Lenin wiedział, jak to jest..."

     

    Braćmi Czeskimi nazywali się zwolennicy spalonego na stosie na początku XV stulecia heretyka, który nosił nazwisko urobione w czeskim języku od zwierzaka z lubością przetapianego przez żydów na smalec i zjadanego często a nieobficie, po polsku zwanego gęś, a po czesku hus, do czego potrzebne są tylko dwie litery: hej (h) i samek (s) w języku obchodzącym się w piśmie bez samogłosek, dlatego też należy tu jasno ex cathedra powiedzieć, iż jest to jedno i to samo nazwisko z wariującymi odmianami, wersjami: Hus, Hess, Hašek.

     

     

    Ein Foto in Flickr

    W Czeladzi natomiast przy rynku stoi dom parterowy, murowany, vis-a-vis kamienicy, w której przed II wojną światową miał sklep z butami Tomáš Baťa, murowany z piętnastego wieku, połączony miejscową tradycją niesłusznie z  historyczną wzmianką o wcześniejszym pobycie w tym najstarszym mieście - jak to się będzie w przyszłości mówiło: Zagłębia Dąbrowskiego - nieszczęsnych reformatorów Kościoła Rzymskokatolickiego osiadłych w XV w. w Księstwie Siewierskim jako tzw. Bracia Polscy, skąd przeszli potem do Rakowa pod Częstochową, gdzie rozwinęli działalność m.in. drukarską.

     

    Ein Foto in Flickr

    Nie wiadomo z czyjej inspiracji, za jaką to przyczyną były burmistrz Mrozowski (po PZPR członek: UW, PSL, UP i PO) zamierzał na wzgórzu pod kościołem parafialnym wznieść pomnik czarownicy spalonej niegdyś w Czeladzi w piekielnych męczarniach jak gęś, która miała ostrzegać Rzym przed wrogami, nie postawił jednak tego pomnika i nie otoczył nielicznych przecież w naszym mieście zabytków architektury narodowej Polaków opieką nakazaną mu przez państwo polskie z urzędu, na którym otrzymywał on jako burmistrz Czeladzi pensję wyższą w swoim czasie, niż dostawał sam premier Jerzy Buzek na rękę i nie wiadomo, czy nowy burmistrz miasta Czeladź, pani Teresa Kosmala odda za te same pieniądze jeszcze w tym roku do Prokuratury sprawę dopuszczenia do zniszczenia zabytków architektury drewnianej przez burmistrza Marka Mrozowskiego oraz jego zastępcę od fatalnego zarządzania budynkami i lokalami wszelkimi Zbigniewa Szaleńca (wcześniej ten nauczyciel gimnastyki, wuefu robił za szefa spółdzielni mieszkaniowej, zanim Mrozowski nie zrobił go za swojego zastępcę), potem na jedną kadencję schowało się go pod parasolem immunitetu senatora RP po tym, jak nie szło już ukryć, że państwowe przedszkole na osiedlu Piaski przekazali obaj z Mrozowskim na burdel, lecz teraz chyba nic już nie chroni bandyckiej ignorancji tych tzw.: braci polskich. 

    kliknij, żeby obejrzeć BURDEL-SHOW: przedszkole oddali na nocny klub

    Tomáš Baťa natomiast stracił życie - można chyba tak powiedzieć: wprost przeciwnie, niż Lech Kaczyński - była mgła, a więc nie było warunków do startu, natomiast on się uparł, że poleci do Basel; wystartował z Zyliny i poleciał wszystkiego dosłownie kilka minut; sklep w Czeladzi przepadł spadkobiercom po 1945 r. na rzecz żydokomuny w Polsce, lecz krzywda im się nie stała, gdyż największym producentem obuwia na całym świecie jest dzisiaj przecież imperium obuwnicze stworzone przez Tomáša, który oficjalnie wspierał finansowo od 1923 r. Lotniczą Ligę Masaryka (Masarykova letecká liga), zaś Tomáš Masaryk zanim został pierwszym prezydentem Czechosłowacji jak Atatürk w Turcji i mógł postawić na rozwój lotnictwa i pomóc tym samym w rozwoju produkcji przez fabrykę Baty w Zylinie, to należał jawnie do Partii Młodych Czechów (Mladočeši) znanej też też jako Národní strana svobodomyslná.

    Ein Foto in Flickr

    Znany oficjalnie z tej strony postawił swoją pozycję uniwersytecką na szali, żeby bronić żyda skazanego z oskarżenia o mord rytualny. Po ślubie z Amerykanką anachronicznie mówiąc: tako samo głośnym jak ślub Radka Sikorskiego z Applebaum w naszych czasach; skazany żyd w kilku instancjach za zabicie 19-letniej, czeskiej dziewczyny, przy której nie znaleziono śladów wytoczonej krwi, wyszedł na wolność po amnestii w 1918 r., żył długo i szczęśliwie a Masaryk został prezydentem tak samo jak Havel. Jednym słowem: Szlarafia, żyć a nie umierać. Koniec na dzisiaj tej bajki.

     

    Z Panem Bogiem

    Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

     


    ttp://sowa.quicksnake.net/Masonry/Hus-w-Czeladzi-Fascynacja-obdem-S-K-Zniweczona-rzeczywistosc-f-16-pr-do-7-s-s-2

    http://sowaleaks.blox.pl/tagi_b/219515/Teresa-Kosmala.html  

    poniedziałek, 21 stycznia 2008, kultur poleć znajomemu »  

    Teksty źródłowe:  

    Na tvůj článek někdo právě zareagoval novým komentářem.

    Dušan Olle napsal(a) "Dopady rozvodov.":   Ako ponižujúco zaobchádzajú súdy s otcom, ktorý sa dokázateľne staral -kým mu zdravie stačilo- som zažil. Sociálne pracovníčky dávali stanovisko matky ako objektívnym spôsobom zistenú realitu. Štrasburg -2840795, hanba. Zo syna -matka je právnička- sa stal už dospelý človek, ktorý všetko stratí -alebo prepije?  čase rozvodu "Nadpriemerné vyjadrovacie schopnosti..". Záujem dieťaťa rozhodne nezvíťazil. Návrh na rozvod dala matka niekoľko dní po tom, čo som mal priznanú čiastočnú invaliditu pre úplné vyčerpanie (ďakujem aj "reforme" pána Klausa), nakoniec, závod o rok zanikol. Zlé životné podmienky, niekoľkoročný boj o stretávanie sa so synom, ktorý predtým spával vedľa mňa - matke prekážal - a chyba psychiatričky pri odstraňovaní nespavosti ma zničili: Poškodenie prstov na ruke, bolesti, zápalové príznaky. So synom nemám ani telefonický kontakt. Vlastne, muži sa dostávajú do spoločenskej izolácie častejšie, než ženy - mlčí sa o tom. Súdy, Štrasburg, UNICEF, sociálne BA3 dokázali, že víťazí nejaký "vyšší princíp". Známosti. Kto rozbije rodinu, môže ľahšie ovládať celú spoločnosť.. Dušan Olle, +421903320157

    Zobrazit komentář:

    http://sowa.quicksnake.cz/K-213/Politicky-vezen-Fiala-zahajil-hladovku?km=d#kom_399628

     

    Marek MROZOWSKI Wprowadzenie do kabały.

    Veröffentlicht am 26.03.2012
     

    Opfer der DDR-Heimerziehung erhalten Unterstützung

     

    Für viele der Säuglinge, Kinder und Jugendlichen in den Heimen der DDR gehörten Zwang und Gewalt zum Alltag. Das ist das zentrale Ergebnis des Berichts "Aufarbeitung der Heimerziehung in der DDR", den der Parlamentarische Staatssekretär im Bundesministerium für Familie, Senioren, Frauen und Jugend, Dr. Hermann Kues, gemeinsam mit dem Parlamentarischen Staatssekretär im Bundesministerium des Inneren, Dr. Christoph Bergner, und den zuständigen Ministerinnen und Ministern aus den ostdeutschen Bundesländern heute in Berlin vorstellt.

    "Das Leid der Betroffenen der Heimerziehung, ob in Ost oder West, berührt alle", erklärt der Parlamentarische Staatssekretär Dr. Hermann Kues. "Nachdem wir den Fonds Heimerziehung West eingerichtet haben, ist es mir auch ein persönliches Anliegen, dass wir nun denjenigen helfen, die unter der Heimerziehung in der DDR gelitten haben. Der heute vorgestellte Bericht ist ein erster Schritt zur Aufarbeitung dieses Kapitels in der Geschichte der DDR. Der nächste wichtige Schritt ist die Einrichtung des Fonds ‚Heimerziehung in der DDR in den Jahren von 1949 bis 1990‘ zum 1. Juli dieses Jahres. Damit können wir das Unrecht nicht ungeschehen machen. Aber beide Fonds können den Betroffenen helfen, die Folgen dessen, was sie in den Heimen erlebt und durchlitten haben, zu mildern oder zu überwinden."
    Auf der Grundlage des Berichts "Aufarbeitung der Heimerziehung in der DDR" kommen die Bundesregierung und die ostdeutschen Länder zu der Einschätzung, dass

    • Zwang und Gewalt für viele Säuglinge, Kinder und Jugendliche in DDR-Heimen eine alltägliche Erfahrung waren
    • in den Spezialheimen der Jugendhilfe allgemein die Menschenrechte verletzt und den Betroffenen Bildung verweigert wurde. Außerdem wurden sie zur Arbeit gezwungen
    • die Erlebnisse in den Heimen zu massiven Beeinträchtigungen der Lebenschancen und Entwicklungspotentiale der Betroffenen geführt haben, die über den Heimaufenthalt hinaus bis heute nachwirken
    • viele Betroffene an den Spätfolgen, schlechten beruflichen Chancen, Stigmatisierungen und psychischen Traumatisierungen leiden.

    Die Bundesregierung und die ostdeutschen Länder wollen den Betroffenen Hilfe bei der Bewältigung von Folgen der Heimerziehung und deren Aufarbeitung anbieten. Dazu soll ein Hilfesystem nach dem Vorbild des Fonds Heimerziehung West geschaffen werden. Der Bund und die ostdeutschen Länder werden für den geplanten Fonds insgesamt 40 Millionen Euro zur Verfügung stellen. Damit sollen u. a. Anlauf- und Beratungsstellen in den ostdeutschen Ländern eingerichtet werden, die den Betroffenen bei der Aufarbeitung ihrer Lebensgeschichte, bei der Suche nach ihren Akten und beim Zugang zu Hilfeleistungen und Rentenersatzleistungen aus dem Fonds helfen. Ein kostenloses Infotelefon gibt den Betroffenen zudem Auskunft über die zuständigen Informationsstellen in den Ländern (Tel. 0800 / 100 49 00).

     
    Artikel auf BMI.BUND.DE ansehen

    Bundesministerium des Innern
    E-Mail: poststelle@bmi.bund.de
    Internet: http://www.bmi.bund.de
    Alt-Moabit 101D
    D-10559 Berlin
    Telefon: 030 / 18681 - 0
    Telefax: 030 / 18681 - 2926

    ODA DO MŁODOŚCI. Fascynacja obłędem. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, frag. 15. Prolegomena do wars. 6. st. s.

    sowa (») | 8. 2. w kategorii Adam Mickiewicz, czytaj: 42×

    kulturzentrum/mickiewicz/poeta.jpg

    ...Wracając do boksu i do Szymborskiej: zaskoczyła ta śmierć jak Zima Mickiewicza w uprzęży niedojrzałości klasycyzującej:  narodom miejskim pora błoga  służby publiczne, tajne i dwupłciowe zaskakuje tradycyjnie co roku w Polsce, tak niespodzianie w Sztokholmie przypadła na Leona wieść o zgonie laureatki spełnionej  a sędziwej, za życia zaś nie osądzonej za zbrodnię podjudzania obżydliwego do zamordowania biskupa katolickiego Kaczmarka, ten zaś Leon zamiast szyję owinąć  szalem, bo szyja to ciepłe  słowo w żargonie żydowskiem (sam znałem w Czeladzi żyda, miał domek z ogródkiem przy drodze wiodącej od Rynku do Grodźca, po lewej stronie, przy bardzo krótkiej, ul. Wesołej) poradził mi na fejsbuku, żebym się leczył, bo zdaniem Leona Szymborska jest wielka a on się na tym  zna lepiej ode mnie tak samo jak i na kabale, Kropka. Mickiewicz natomiast w Odzie do młodości z młodzieńczą szczerością adepta kielni i młotka klepie: Takie widzi świata koło, Jakie tępymi zakreśla oczy... Tymczasem Herbert nie jest już w 1985-tym roku zastraszany przez żydokomunę  płaz w skorupie,  skoro jesteśmy przy włosach, Zbigniew Herbert odkrywa się wtedy nieco dla potrzeby Jacka  Trznadla, który zbiera materiał do książki "Hańba domowa" i Poeta wiedząc, że książka ta ukaże się w paryskiej Kulturze u Giedroycia mówi nie ot tak sobie a Muzom, lecz do tuby  Giedroycia: "- Włosy stają na głowie, do jakiego stopnia władza ludowa pogardzała ludem, czym go karmiła. A lud ma stalowe nerwy, w okresie Solidarności okazał się znacznie inteligentniejszy, niż mogli sobie wyobrazić manipulatorzy. I to było dla nich wielkie rozczarowanie i zaskoczenie" (op cit. 230) .   czytaj dalej    

    http://sowa-frankfurt.podomatic.com/entry/2012-03-26T16_12_07-07_00

    Stefan Kosiewski: Wtajemniczenie

    Sam4

    (download)
    Drogi Panie Kolego, dziękuję raz jeszcze za fotki i tekst, które zostały opublikowane w internecie i rozesłane do kilkunastu tysięcy ludzi w różnych krajach z kilku rozdzielników magazynu sowa; to wszystko jest tu, pod jednym adresem: Photogalleries in the group Budapest

    Photogallery | Budapest

    Relacja Pańska z wydarzenia ma tytuł: 15.03.2012 Foto: Zdzisław Attila Tátrai ;

    żyjemy w XXI w. oraz posługujemy się internetem przy wyszukiwaniu interesujących nas rzeczy; jeżeli ktokolwiek na świecie będzie chciał znaleźć informację na temat tego, co miało miejsce 15.03.2012 w mieście nazywanym po angielsku: Budapest a  co napisane zostało po polsku, to wrzuci sobie do wyszukiwarki: datę, miejsce, foto, text, polish, polnisch, polski i wyskoczy mu to, co trzeba, a jeśli jeszcze będzie znał Pana imię, lub nazwisko, albo chociaż skojarzy Pana z imieniem tego wíelkiego zbója, ktore Pan nosi a o którym pełno jest informacji w Pieśni o Nibelungach, to będzie już mądry.

    Natomiast Pan wychowany jest na tradycjach XIX wiecznej nauki, która żyła książką drukowaną, cegłą i miała wciąż w pamięci barokowe jeszcze tytuły, a skoro przy uroku barokowych kształtów, to nie od rzeczy będzie przypomnieć zapytanie Wacława Potockiego (546, 15. Dzieła, T.I, 1987, s. 425):

    "...Co ma sowa do orła, kaganek do słońca,
    To do nabożeństw fraszki. Acz i te bez końca
    Swego nie są pisane: ujdzie prawda żartem.
    Kochał w synu, zmiłował się Bóg nad bękartem
    Abramowym i żeby pragnąc nie umierał,
    Nową dla niego anioł krynicę otwierał...".

    Odciągam Pana w ten sposób od staroci i kieruję jak Dante ku nowemu życiu, bo zakładam w Uczniu duszę młodą a z dobrej  jakości fotek tudzież zaprezentowanego tekstu jak równiez sumiennego podejścia do sprawy wywodzę, iż jest w Panu dużo z dziennikarza przyszłości, nazwijmy to tak.

    Natomiast skoro zgodził się Pan już z moją rzeczową uwagą, iż należało jednak sfotografować w Budapeszcie Polaków i Węgrów dzielących się na ulicach radością wypływającą z dzielenia się szklanką, skoro nadarzyła się Panu okazja bycia świadkiem takiego zdarzenia na ulicy Budapesztu 15 marca 2012 r., to należało to uwiecznić z dziennikarskiego obowiązku, gdyż zgadzamy się obaj w ocenie wspólnej wartości, że nie ma w tym doprawdy nic złego, iż Polak i Węgier bratają się ze sobą dosłownie w przysłowiowy sposób, więc chciałbym także zapytać, co Pan o takiej rzeczy sądzi:

    Czy w przyszłosci nie będzie Panu być może jeszcze udostępniona wyższa wiedza, na podstawie której będzie Pan mógł może inaczej ocenić oraz chcieć zatytułować wydarzenia, których dzisiaj jest Pan Kolega świadkiem? 

    A jak miałby wtedy dotrzeć do Pana wczorajszej relacji ktoś, kto masońskiej wiosny ludów z 1848 r. nie zna i nie chce znać z tego prostego np. powodu, że stał wtedy i stoi dziś po drugiej stronie barykady, na której zginął jego ojciec i brat a przy tym określa wszystko to, czym Pan dziś tak bardzo emocjonalnie, pozytywnie żyje jako zwykłą rewoltę manipulowanej młodzieży?

    Informujemy jako dziennikarze a zarazem dokumentujemy naszą wiedzę o wydarzeniach, których jesteśmy świadkami, staramy sie przy tym być sami bardzo dobrze poinformowani, nie odcinamy się od wielowarstwowej wiedzy o faktach i kontekstach, nie cenzurujemy sami siebie, gdyż byłby to kardynalny błąd.

    Podzielę sie z Panem może wspomnieniem błędu, który był dawno, dawno temu także i moim udziałem: jako młody dziennikarz Solidarności oddałem w 1981 r. sekretarzowi redakcji tygodnika, w którym pracowałem na etacie redaktora, tekst do przeczytania i publikacji wyjaśniając, że zrezygnowałem z umieszczenia w prezentowanym tekście pochwały ze strony rozmówcy pytania, które mu zadałem. Sekretarz a może Naczelny, który czytał oddany tekst jako druga osoba, także był zdania, że nie należało rezygnować z publikowania wyrazów uznania docenta w stosunku do pytania młodego dziennikarza. A mnie te słowa uznania osobiście krępowały; nie chciałem oddawać do druku rozmowy , w której ktoś chwali mnie za jakieś postawione pytanie, gdyż chodziło mi w tej rozmowie o dotarcie do prawdy, do istoty rzeczy opisywanej, a nie do laurek, czy ocen, które mogły by skupić uwagę Czytelnika na jakości pytań, czy stawiającej je osobie.

    Rozmawiałem naówczas z młodym tam samo jak i ja lekarzem, który po Magdalence dopuszczony został jako osoba wtajemniczona do wielkiej, publicznej kasy, zaś kiedy pojawiłem się po 20 latach spędzonych na emigracji politycznej w jego gabinecie w Katowicach i przypomniałem przed 10 laty jako ten, który pierwszy na niego w przeszłości wskazał a przy tym dałem do zrozumienia, że wiem, na co i z kim marnuje on państwowe pieniądze; pokazałem zarazem dokument zaświadczający, iż mam zarejestrowany w sądzie na mnie osobiście tytuł czasopisma oraz wiem, jak rzecz należy nowocześnie zrobić, aby służyła Polakom i Polsce, to ten Sośnierz, który nazwisko brzmiące po polsku zawdzięcza temu, co rośnie, drzewu - sośnie, wypiął się wtedy zwyczajnie na bardzo dobrą propozycję, bo potrzebował nie pomysłów i ludzi, którym mógłby pomóc w powrocie z emigracji, lecz potrzebował na gwałt pieniędzy ze świata na jakiś zamek państwowy, który sobie w pobliżu umiłował i nawet założył w związku z oczekiwanymi darami od sponsorów zagranicznych zainteresowanych sprzedażą w Polsce zagranicznych leków, prywatną fundację i miał już otwarte konto dla niej, na które do dziś można jeszcze wpłacać, bo tak mu podpowiadała nie wartość ontologiczna zabytku, lecz użytkowa mentalność chazarska, albo koledzy esemesami, czyli tzw.: Wyższa Konieczność.

    A wspomniałem o tym komplemencie sprzed lat nie dlatego, że życie staje się znośniejsze po skomplementowaniu, lecz ot tak, dla wzajemnego zrozumienia się, które jest podstawą 
    wtajemniczenia.

    Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

    Solidarność Jastrzębie Sługa Boży, ks. Franciszek Blachnicki Kazimierz Switoń - listy do redakcji Stefan Kosiewski, autor, redaktor Tadeusz Kluba, foto arbeit.blox.pl  nr 30 - 1.12.1981 - Samobójstwo na raty; o humanizacji pracy

    ----- Original Message -----
    Sent: Saturday, March 17, 2012 9:07 AM
    Subject: Optymalizacja kosztów ZUS - zapytanie

     W zwi¹zku z wymogami ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o œwiadczeniu us³ug drog¹ elektroniczn¹ (Dz.U.Nr144 z 9 wrzeœnia 2002r., poz.1204)

    Chcielibyœmy, aby Pañstwo zapoznali siê z najciekawsz¹ ofert¹ - dla wszystkich zainteresowanych  Przedsiêbiorców.

    Oferta ta dotyczy zagadnienia OPTYMALIZACJI SK£ADEK ZUS, zgodnie z Rozporz¹dzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia spo³ecznego, która daje ka¿demu przedsiêbiorcy  GWARANTOWANE, CA£KOWITE WY£¥CZENIE Z POLSKIEGO SYSTEMU UBEZPIECZENIA W ZUS.

     Je¿eli wyra¿aj¹ Pañstwo zgodê na otrzymanie oferty, proszê wpisaæ w temacie zwrotnego maila s³owo

    ----- Original Message -----
    Sent: Saturday, March 17, 2012 12:34 PM
    Subject: Budapeszt

    Witam Pana,

    jeszcze mam dwie uwagi do artykułu z Budapesztu.

    Pierwsze słowo to Budapest, brakuje „z” (BudapesZt), żeby było po Polsku J

    Druga sprawa, to czy nie myśli Pan żeby dać jakiś tytuł temu artykułowi, jak np. „Wiosna Ludów 164 lata później…” lub „Obchody Wiosny Ludów w Budapeszcie” ?

    pozdrawiam serdecznie,

    ZT

    http://przekapane.blox.pl/2012/03/Stefan-Kosiewski-Wtajemniczenie.html

    Stefan Kosiewski do Lecha Walesy: O globalizacji i celach ludzkiego działania

    (download)
    Napisał sowa (») 5. 11. 2010 w kategorii Lech Walesa, czytaj: 765×

    gdansk/walesa-kosiewski.jpg

     Foto: Lech Wałęsa  i Stefan Kosiewski.

    Szanowny Panie Prezydencie, Drogi Kolego Przewodniczący, pragnę złożyć Panu życzenia z powodu wysłania przez Pana gratulacji do nowego Przewodniczącego Solidarności Dudy i w związku z tym, że spotkał się Pan ostatnio w Ameryce z byłym KGB-owcem i prezydentem ZSRR Gorbaczowem, przy czym zrobił Pan sobie z nim historyczną fotkę i zatytułował ją zapytaniem: czy poznajesz? 

     

    Poznała Rosja żyda Gerbera mianowanego w 1985 r. na stanowisko szefa komunistycznej partii i prezydenta ZSRR przez szefa KGB Andropowa, a poznała go po czynach, głównie za wymianą rubla, która odebrała Rosjanom wszystkie oszczędności i poznała po pieriestrojce, czyli odebraniu narodom ZSRR prawa własności do mienia państwowego przy jednoczesnym oddaniu tego mienia w prywatne ręce KGB-owców.  

    W Polsce Henryk Pająk poznał się na Gorbaczowie a wspomina go tak: " ...Gorbaczow, pierestrojkowicz z nadania Żyda Andropowa zapanował niepodzielnie na Kremlu (...)

    Stats
    views:
    156
    posted:
    2/28/2012
    language:
    Polish, pages: 4
    StefanKosiewski   Document Library

    Panie Prezydencie Wałęsa,  

    staje Pan do fotografii z Gorbaczowem, który z własnej woli opuścił na stałe zniszczony przez siebie kraj. Uciekł od ludzi, których oszukał i okradł swoją prywatyzacją. Możemy o tym mówić wprost, bo na całym świecie była od zawsze i jest możliwość mówienia prawdy w oczy, a Gorbaczow (Gerber, Gorbi) nazwał tę  możliwość dla potrzeb ujarznionych narodów Sowieckiego Sojuza hasłem: głaznost. Pan jako prezydent RP wprowadził do Polski razem z wykształconymi w Ameryce żydowskimi  ekspertami, których po nazwisku wymienia Henryk Pająk , wprowadził w Polsce pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Swiatowego i rządu USA "niewidzialną rękę rynku", która miała w cudowny sposób zapewnić Narodowi Polskiemu dobrobyt na poziomie "drugiej Japonii".  Czyż to nie żyd Bielecki, który jako lider kanapowego Kongresu Liberałów i premier RP, czyż to nie ten sam człowiek pociąga obecnie  sznurkami z tylnego fotela przyznając nagrodę Lecha Wałęsy dla żydówki Ochojskiej, koleżanki Michnika (którego zamierza dziś  faworyzować prezydent Komorowski),  za niejasną działalność na rzecz globalizacji.  

    Panie Kolego Przewodniczący, 

    Pan ma piękną legendę na całym świecie i i zawsze tych samych, złych (żeby nie powiedzieć: parszywych) doradców, którzy manipulują Panem przy pomocy pieniędzy, począwszy od milionowego Funduszu Wolności przejętego z Ameryki przez Gieremka a skończywszy na Nagrodzie Wałęsy zafundowanej w wysokości 100 tys. dolarów rocznie z państwowej kasy banku PKO przez  dyrektora Bieleckiego (byłego premiera), który finansuje w taki oto sposób swoją prywatną politykę.   

    Polacy muszą strajkować i walczyć przeciwko takim dyrektorom państwowym jak Bielecki, którzy wykorzystują państwowe synekury dla swoich prywatnych korzyści. Polacy nie są głupsi, ani gorsi od Boliwijczyków i Filipińczyków. Naród Polski musi walczyć przeciwko złodziejom podającym się za tzw. anonimowy kapitał, przeciwko szubrawcom udającym związkowców i przeciwko politykom takim jak Jarosław Kaczyński, który szczuje Naród Polski przeciwko Rosjanom, żeby stworzyć dla globalizacji sztuczną mgłę, DYM, zydymę wznoszoną pod wykorzystywanym nieuczciwie znakiem krzyża Chrystusowego(...).  

    Szanowny Panie Prezydencie,  

    przed dwoma laty pożegnaliśmy w Bratyslawie sygnatariusza Karty 77, poprosiłem Pana Prezydenta o przesłanie kondolencji Rodzinie Zmarłego i Przyjaciołom. Po aksamitnej rewolucji 1989 roku Marian Dudinsky nie uległ propagandzie sukcesu prywatyzacji i demokratyzacji;  krytycznie postrzegał rzeczywistość, dawał temu wyraz, surowo został za to potraktowany.  Dla Sygnatariusza Karty 77, dziennikarza wyróżnianego wcześniej nagrodami nie znalazło się miejsce pracy w Instytucie Pamięci Narodu, o co się ubiegał. Dla przeciwnika reżimu komunistycznego więzionego w latach 1985-1990 nie było pracy redakcyjnej.  Marian był aktywny w internecie, zaszczycał i nas swoją Osobą.   Nie miał możnych przyjaciół i nie było mu lekko:  miał 17-letnią, studiującą córkę, której nie mógł pomóc, bo nie doczekał renty inwalidzkiej.   

    Tak samo krytycznie jak on postrzega nieludzką globalizację Vladimir Pavlik, drugi sygnatariusz Karty 77, który od kilku dni przebywa sparaliżowany na Oddziale Neurologicznym szpitala w Powaskiej Bystrzycy. Ksiądz Twardowski przemówił do Polaków słowami: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.   A kochać, Panie Prezydencie to tyle samo, co okazywać miłość, dawać dowody braterskiej solidarności z bliźnimi w biedzie.  Telefon szpitala w Powaskiej Bystrzycy jest w internecie, wystarczy wpisać do wyszukiwarki słowa: nemocnica, Považská Bystrica.   

    Spieszmy się z życzeniami dla tych ludzi, którzy nie szczędzili swojego zdrowia i życia dla nas. Jak spieszyliśmy z życzeniami przed operacją serca w USA. Pytajmy, czy nie potrzebują teraz czegoś od nas ci słabi a silni Duchem ludzie?  

    Z najlepszymi życzeniami z Frankfurtu nad Menem mówił, z Panem Bogiem  

    Stefan Kosiewski

    cały tekst tu:

    http://sowa.quicksnake.pl/Lech-Walesa/Stefan-Kosiewski-do-Lecha-Wasy-O-globalizacji-i-celach-ludzkiego-dziaania

    Stefan Kosiewski do Lecha Walesy 20101105 O globalizacji i celach ludzkiego dzialania

    adm. Romuald Andrzej Waga był dowódcą kutra, który przewoził Lecha Wałesę do stoczni na strajk

    S5000158

    • ęefan Kosiewski  "...Gwiazda obraził [Bogdana] Borusewicza. (...) ponieważ powiedział, że pierwsza "Solidarność", to wszystko było sterowane przez bezpiekę.
      Leszek Tobiasz: Czyli jednak było sterowane...
      Aleksander L.: ...jak to było? Od początku było sterowane, a jak Wałęsę dostarczyli... "

      Stefan Kosiewski: żydzi z KOR-u i 82 agentów SB na I. Krajowym Zjeździe Solidarności w 1981 r.

      sowa (») | 23. 3. 2011 | read: 654× |

      frankfurt/konsulat/buzek-jerzy.jpg

      Stefan Kosiewski i Jerzy Buzek. ...Czy profesor Jerzy Buzek, któremu powierzono w pewnym momencie prowadzenie obrad, nie postawił sobie nigdy w życiu pytania o zródło zamętu, który spowodował przekazanie mu steru Zjazdu? Strach przed spojrzeniem w oczy prawdzie zdeterminowal wielomówność Borusewicza, splątanie mowy Wujca i krasomówcze wysiłki Andrzejów: Gwiazdy oraz Friszke. Podtrzymywanie mitów o bohaterskich członkach i współpracownikach KOR-u oraz niezłomnych przywódcach Solidarności służy skutecznie budowaniu legend osób zajmujacych w Polsce publiczne stanowiska, posiadających moc i wpływy, mogących decydować o obsadzie foteli prezesów i dyrektorów telewizji, o dostępie do publicznej kasy...   read on

      (...)Podtrzymywanie mitów o bohaterskich członkach i współpracownikach KOR-u oraz niezłomnych przywódcach Solidarności służy skutecznie budowaniu legend osób zajmujacych w Polsce publiczne stanowiska, posiadających moc i wpływy, mogących decydować o obsadzie foteli prezesów i dyrektorów telewizji, o dostępie do publicznej kasy.    Nie zabroni jednak polskiemu dziecku ze szkoły podstawowej zapytać o historyczną prawdę. O to, czy tylko SB miała swoich agentów na Zjeździe Solidarnosci?   

      A wojskowy kontrwywiad to nie zatrudniał agentów, jeżeli miał pozycję budżetową na ten cel taką samą jak Służba Bezpieczeństwa? Czy nie bylo Kiszczaka, a w Gdansku Marynarki Wojennej PRL? A czy STASI to tylko przez jednego KOR-owca była penetrowana? A rozmów z KGB to żaden działacz Solidarności nie prowadził?... http://sowa.quicksnake.pl/Lech-Walesa/ZDRAJCA

    Najważniejszy rejs kaprala - Nasz Dziennik -Walesa motorowka do stoczni przez Kiszczakwww.naszdziennik.pl Waga Andrzej [adm. Romuald Andrzej Waga - przyp. red.] był dowódcą kutra (...) który przewoził Lecha. Leszek Tobiasz: Admirał później? Aleksander L.: ...tak ...który przywoził Lecha,... od tyłu do stoczni, i Lecho został wsadzony do stoczni, wiadomo jak.https://www.facebook.com/groups/151241774916534/343170769056966/
    S5000170
    http://sowa.quicksnake.org/communists/Stefan-Kosiewski-ydzi-z-KOR-u-i-82-agentow-SB-na-I-Krajowym-Zjedzie-Solidarnoci-w-1981-r

    http://sowa.quicksnake.net/History/Najwaniejszy-rejs-kaprala-Nasz-Dziennik-Walesa-motorowka-do-stoczni-przez-Kiszczak

    Europosel Ryszard Czarnecki naglasnia koncentraty niemiecko-antypolskie; MSZ milczy!

    (download)
    Written by sowa (») today in category Polnisches Kulturzentrum, 

    ...Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA, które założyłem przed dwudziestu laty we Frankfurcie nad Menem i które reprezentuję jako prezes w wystąpieniu wystosowanym do Pana Ambasadora Marka Prawdy, nie zostało jeszcze przez nikogo poinformowane o podjęciu interesującego nas tematu...  

    Foto:  Polnische Kulturtage Hessen 27. Mai 1999 - Haus Griesheim in Frankfurt am Main: Norbert Friedrich (Europa Union Deutschland), Konsul Aleksander Korybut-Woroniecki - Botschaft der RP, Gerhard Kneier - Presse Club Frankfurt, Dr. Klaus Würmell - "Zeichen der Hoffnung" Evangelische Initiative  für eine bessere Zukunft von Polen und Deutschen e.V., Dr. Paul Franken - Der Freundeskreis Frankfurt/Krakau - Deutsch Polnische Gesellschaft Frankfurt am Main e.V.

    O hybrydyczności śliny w stosunkach polsko-niemieckich do Europosła Ryszarda Czarneckiego mówi Stefan Kosiewski

    O hybrydycznosci sliny w stosunkach PL-D

    (05:29) by sowafew seconds ago Category: Politics

    Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 D-65906 Frankfurt

    http://www.scribd.com/doc/54282075/Stefan-Kosiewski-20110309-do-Ambasadora-Marka-Prawdy-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych                                   

                                                                      Frankfurt am Main, 25. Februar 2012  

    Europoseł Ryszard Czarnecki  

    Szanowny Panie Pośle,  

    O sfinansowaniu przez rząd RFN antypolskiej broszury zawierającej szereg przekłamań historycznych, a nie sam tylko jeden, kłamliwy zwrot "polskie obozy koncentracyjne"  poinformowałem 9 marca 2011 r.  Ambasadora RP w Niemczech, Pana dra Marka Prawdę, którego miałem zaszczyt poznać przed kilku laty na imprezie politycznej w Deutsches-Polen Institut w Darmstadt a także pogratulować mu przy innej okazji w Oberursel/ Taunus niezwykle mądrego wystąpienia w obronie interesów polskich przed kamerami państwowej, niemieckiej telewizji we wczesnych godzinach rannych; w przerwie wieczornego koncertu, na który obaj zostaliśmy zaproszeni przez Frau Ilse Schwarz-Schiller, Wiceprezydenta Międzynarodowego Towarzystwa Chopinowskiego, wyraziłem w tej prywatnej rozmowie moje zaskoczenie i nieukrywany podziw gotowością do udzielania przez polskiego dyplomatę wywiadu na żywo przed kamerą między godziną 5 a 6 rano.  

    Dziękuję, że Pan Poseł zainteresował Czytelników swojego bloga bardzo przykrą dla Polaków w Niemczech Sprawą defamacji Polskiego Narodu i zechciał postawić przy tym pytanie: Czy Ambasador RP zareagował na zawiadomienie polskich władz przez organizację Polaków w Niemczech?  

    Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA, które założyłem przed dwudziestu laty we Frankfurcie nad Menem i które reprezentuję jako prezes w wystąpieniu wystosowanym do Pana Ambasadora Marka Prawdy, nie zostało jeszcze przez nikogo poinformowane o podjęciu interesującego nas tematu.  

    Nie możemy udawać, że pada, kiedy inni ślinę obejmują tabu, albowiem zgodnie z tym, co podaje Piotr Kowalski w książce "Leksykon Znaki Swiata. Omen, przesąd, znaczenie": "Taka sytuacja oznacza zburzenie zasad taksonomicznych, które wymagają jednoznacznych rozstrzygnięć o przynależności przedmiotu czy istoty do jednej tylko grupy czy klasy" (PWN, Warszawa 1998, s.547).  

    Wykorzystywana w magii kontaktowej hybrydyczność śliny przeszkadza wciąż jeszcze rozwojowi normalnych, przyjacielskich stosunków polsko-niemieckich. Jeżeli nie dokonało się rzeczowej analizy faktów i brakuje do nich właściwego stosunku, nie wystarcza sama tylko konstatacja: Oto apogeum, wyżej sięgnąć nie mogą.  

    Dziękuję Panu za dostrzeżenie i napiętnowanie na blogu Sprawy skłócania ze sobą współcześnie narodów: polskiego, niemieckiego i żydowskiego .   

    Z szacunkiem, mówił Stefan Kosiewski  

    http://www.spreaker.com/user/sowa/o_hybrydycznosci_sliny_w_stosunkach_pl_d

    • Stefan Kosiewski 20110309 do Ambasadora Marka Prawdy o rzekomo polskich obozach koncentracyjnych

      Berlin, 8 marca 2011 r. Ambasador RP w Niemczech Dr. Marek Prawda, b. Prezydent Lech Wałęsa. Frankfurt 9 marca 2011 r. Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.: Wielce Szanowny Panie Ambasadorze, wydana w nakładzie 800 000 egzemplarzy przez Bundeszentralle für politische Bildung (Federalną Centralę Szkolenia Politycznego) broszura "Informationen zur politischen Bildung" Nr 307/ 2010 pod tytułem "Jüdisches Leben in Deutschland/ żydowskie życie w Niemczech" zawiera na str. 59 obraźliwe dla mnie jako Polaka w Niemczech przekłamanie o istnieniu rzekomych "polskich obozów koncentracyjnych" w czasie okupacji naszej Ojczyzny przez narodowo-socjalistyczne Niemcy w latach 1939-45. 59-original-aus To kłamstwo dotarło w 800 000 egzemplarzy do szlół w Niemczech jako materiał dydaktyczny i deprawuje nie tylko niemiecką młodzież w internetowyn wydaniu broszury wymierzonej w polsko-niemieckie pojednanie w 20-lecie obowiązywania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjacielskiej współpracy wzajemnej.

      Category:Public Notices Reads:378 Uploaded:04 / 30 / 2011 Add to collection

    http://sowa.quicksnake.de/Polnischer-Schulverein-OSWIATA/Stefan-Kosiewski-do-Ambasadora-RP-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych

      25 lutego 2012 Niemcy o… „polskich obozach koncentracyjnych”…

    W nakładzie 800 tys. ukazała się w Niemczech broszura sygnowana przezBundeszentralle für politische Bildung (Federalną Centralę Szkolenia Politycznego) broszura zatytułowana „Jüdisches  Leben in Deutschland” („Żydowskie życie w Niemczech”). Rzecz w tym, że owa broszura, która trafiła już do niemieckich szkół  jako materiał dydaktyczny zawiera na stronie 59 stwierdzenie o … „polskich obozach koncentracyjnych”!!!

    O całej sprawie został powiadomiony ambasador RP w RFN - Marek Prawda. Jestem ciekaw, czy – a jeśli – to w jaki sposób zareagował?

    To skandaliczne stwierdzenie jest bardzo często używane, zwłaszcza w USA i Kanadzie, czasem również w niektórych krajach europejskich. Rzadko natomiast w samych Niemczech: ze zrozumiałych powodów byłaby to bowiem hucpa nad hucpami. Tym razem jednak miało to miejsce u naszego zachodniego sąsiada. Co więcej, to oszczerstwo nie pojawiło się w jakiejś prywatnej gazecie – co oczywiście też byłoby godne napiętnowania – ale zostało w olbrzymim nakładzie wydane przez państwowo-niemiecką instytucję, oczywiście za pieniądze niemieckiego podatnika. Zgroza. Takie rzeczy należy nagłaśniać  – i to niniejszym czynię.

    Ryszard Czarnecki

    http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Niemcy-o-polskich-obozach-konc,2,ID45471...     

    Walesa robi z Olejnik Polakom wode z mozgu

    gdansk/lw/adam-magdalenka.jpg

     ... SB płaciła “Bolkowi” w 1971 r., kiedy “Bolek” nie był żaden “Wódz”, tylko zwykły robotnik w stoczni, który potrzebował pieniędzy na wódkę i donosił na kolegów z pracy. Monika Olejnik jest żydówka kryptosyjonistyczna w drugim pokoleniu, bo jej ojciec był ubowiec i dlatego ma posadę w TVP, żeby robić Polakom wodę z mózgu; http://ligon.wordpress.com/lech-walesa/  

    Wałęsa wyznaje, że podpisał SB współpracęde.sevenload.com Wałęsa przekabaca po żydosku Monikę Olejnik wyjaśniając, że nie brał pieniędzy od Służby Bezpieczeństwa jako “Bolek”, bo był “Wódz” . To jest KŁAMSTWO, bo SB płaciła “Bolkowi” w 1971 r., kiedy “Bolek” nie był żaden “Wódz”, tylko zwykły robotnik w s… https://www.facebook.com/groups/151241774916534/341684802538896/

     

    http://mysowa.tumblr.com/post/18214432832/walesa-robi-z-olejnik-polakom-wode-z-mozgu

         Magdalenka
    Walesa_kiszczak

         ZDRAJCA, kapuś i tajniak z Magdalenki, kapral stanu wojennego, który nie protestował, kiedy żydokomunistyczne służby bezpieczeństwa swoimi perfidnymi sposobami zmuszały tysiące Polaków, prawdziwych polskich patriotów do ucieczki z Ojczyzny, emigracji politycznej z Kraju całymi rodzinami, by nie przeszkadzali w realizowanej od 17 września 1939 roku grabieży mienia narodowego Polaków, nie maskuje się już dłużej i nie kryje ze swoim nikczemnym obliczem ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO.

    (download)

    Walęsa w przeddzień wyborów 2007 roku zapowiadał PUBLICZNIE: zaraz w dzieñ wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur w czasie roku – bo więcej to nie może wytrwać – zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju.Po wyborach Wałęsa nie chce już zajmować się porządkami w kraju, oddał się do dyspozycji Tuska, którego partię przed wyborami wszelkimi sposobami wspierał. Wałęsa chce za to dla siebie posady konsula honorowego w USA, gdzie konsulowie bez honoru zajmują się dotychczas, jak w każdym innym kraju osiedlania Polaków, rozbijaniem Polonii i skłócaniem Polaków nie z żydami, lecz jednego Polaka z drugim, brata z bratem.

    Do brudnej roboty nie trzeba znajomości języków, nie każe nikt czytać książek. Wystarczy kilka żargonowych pojęć prostych jak gazrurka: mores, sztama i murka. Moresu nie nauczono trockistów z KOR-u na komendzie w Gdańsku; nie trzymał sztamy Gwiazda z Borusewiczem w Senacie przed wybraniem go na posadę cerbera ubeckiego hadesu, nie będzie miał posłuchu wśród Polaków kręt i cwaniak, który ubowcom się kłaniał i przepijał z nimi w odosobnionych miejscach.

    Borusewicz nie odbiega poziomem moralnym od Wałęsy, który wypomina mu zdradziecką współpracę z działającą ze wschodnich Niemiec tajną służbą Stasi i haniebne prowadzenie za nos przez Hodysza, oficera SB. Zapowiadanymi publicznie zmianami konstytucyjnymi w Polsce, rozwiązaniem Senatu i odwołaniem Borusewicza ze wszystkich publicznych stanowisk, pozbawieniem go odznaczeń i tytułów nie wymaże Lech Kaczyński z pamięci Polaków swojego osobistego udziału w niebywałej sztamie z ubowcami w Magdalence, bo w żadnym innym kraju na świecie nie było przypadku tak nikczemnej zmowy rządzącego reżimu z ludźmi, którzy zgodzili się robić za opozycjonistów.

    Potrzebne są zmiany w Polsce ku normalności, bez agentów i kapusiów, bez podawania się za Polaków. Polska dojrzała do podniesienia się z kolan.

    Wałęsę może sobie Tusk zesłać na Kamczatkę i Sachalin albo i na konsulat. By rozbijać Polonię krajową wystarczy tylko zapytać Danutę, czy do twarzy jej będzie w walonkach?

    Stan David Ligoń

    http://sowa.quicksnake.net/History/Lech-Wasa-Zdrajca