@Waldemar Jaworowski - Kaczyński chciałby orzekać z Barosso i razem z pastorem Gauckiem o tym, co jest koszerne na Ukrainie, a co jest jego zdaniem trefne, tzn. z mocą ustawy chciałby decydować o tym, co spełnia warunki nałożone światu przez pastora luterańskiego Gaucka, lub przez Jarosława Kaczyńskiego, który nie jest co prawda Naczelny Rabin prawosławnej Ukrainy i katolickiej Polski, lecz chciałby uchodzić za jeszcze wyższą instancję orzekającą w sprawach ludzkości, gdyż przysposobił sobie wcześniej w tytule, na drodze rejestracji sądowej, prawo i sprawiedliwość po to, żeby jak Temida móc unosić w górę pomnikowo na pielgrzymkach pod Jasną Górą w Częstochowie a w stolicy pod zawłaszczonym do celów politycznych znakiem krzyża wagę służącą handlarzom w czasach starożytnych do odważania złota, albowiem prawa i sprawiedliwości nie odważał przecież nigdy żaden Bóg na szali, ponieważ nie odważa się zła i dobra, gdyż Dobro jest niepodzielne, jest Drogą i Bramą dla człowieka, Jezusem, Panem, Bogiem żywym, zaś stan wojenny Kiszczaka i Jaruzelskiego był takim samym, dużym złem, niewyobrażalnie ogromnym jak Magdalenka, tajna zmowa żydokatów ks. Jerzego Popiełuszki z Kaczyńskim, Wałęsą i Michnikiem a także tzw. okrągły stół z Kwaśniewskim tudzież innymi zloczyńcami na tle wszystkich innych nieprawości, których ta żydokomunistyczna chołota jest autorem od samego początku, tzn. od historycznych czasów żydów komunizujących: Marksa, Engelsa, Lenina, Trotzkiego, Stalina, Kaganowicza, żydokomunistycznych band KPP, PPR-u, UB, SB i PZPR-u oraz dopuszcza się do dzisiaj pod hasłami: pluralizmu, prywatyzacji mienia państwowego i demokracji. Mówimy złu patrząc prosto w ślepia: Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
http://sowa.typepad.com/files/tum-w-bonn-bojkot-zydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-obledem-f.29-zniweczona-rzeczywistosc-w.-21.-s.s..mp3
Za dwa lata mistrzostwa świata w hokeju na lodzie na Białorusi i znowu pretekst dla ogłoszenia bojkotu imprezy sportowej przez Jarosława Kaczyńskiego, bo przecież w przestrzeni lotniczej tej samej Białorusi musiała zostać nagrana fatalna i zgubna w skutkach dla 96 śmiertelnych ofiar banalna ponoć rozmowa braci Kaczyńskich o chorej matce. Tak samo jak nagrane zostały rozmowy na pokładzie tupolewa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wznoszącego po rosyjsku toasty przepijane do prezydentów innych państw europejskich, którzy naiwnie dali się wciągnąć w pułapkę niezaplanowanego przelotu samolotem w towarzystwie zafascynowanego obłędem Lecha Kaczyńskiego, podjudzającego jawnie do wojny w Gruzji w taki sam obłędny sposób jak pijany prezydent Kwaśniewski judził dzisiejszego europosła Siwca do całowania ziemi po wyjściu z helikoptera, czyli do naigrywania się z aktorskich gestów i zachowań jp2, adepta kursów aktorskich za hitlerowskiej okupacji i wysyłania żydów do przymusowej pracy w kamieniołomach koło Krakowa tak samo jak w obozie koncentracyjnym Gross Rosen.
Przed nami zimowe igrzyska olimpijskie w Rosji i Kaczyński będzie mógł głosić bojkot oglądania polskich skoczków narciarskich przez żydokrację Europy, bo przecież tajne służby: NATO, USA, Moskwy a także kilku innych jeszcze światowych potęg atomowych oprócz Izraela, o którym słaby tekst publicystyczny popełnił niedawno Noblista Grass, co też natychmiast musiało ściągnąć państwowy bojkot Tel Aviwa na głowę tegoż nieszczęśnika, bowiem natychmiast się rozchorował osamotniony nie bez przyczyny, pozostawiony przez fałszywych przyjaciół sam na sam ze syjonistycznym aktem oskarżenia, niemiecki pisarz z Gdańska.
Bojkot imprez sportowych przez urzędników Unii Europejskiej, przez komisarzy takich jak Barosso, których nie wybierał lud, ani naród żaden w głosowaniu powszechnym tak samo jak nie wybierali wyborcy w Niemczech pastora Gaucka na urząd prezydenta RFN obsadzony w wyniku zmowy kierownictwa większych partii na wniosek Angeli Merkel, córki enerdowskiego pastora. O tym zaś państwie żydowskim jeszcze dla uściślenia tylko tyle, że w odwecie za prawdę wiersza białego odgrodziło się ono od pisarza wysokim murem bojkotu, betonowej bezmyślności z karabinami gotowymi do strzału na wypadek, gdyby jakiś żyd zechciał uciekać z argumentami na arabską stronę. Wieżyczkami strażniczymi jak w Auschwitz, strzegącymi potęgi państwa przed krzykiem małego chłopca z bębenkiem na brzuchu, aby nie popękały od tego głosu poety szyby w urzędach Izraela, w państwowych budowlach Jeruzalem.
Kaczyński będzie zatem miał okazję zemścić się na Polakach, którzy bojkotują już w sile podnad 50-cio procentowej nie tylko jego kandydaturę w tzw. wyborach demokratycznych; będzie głosił bojkot hokeja na lodzie, bo Kaczyński nie pojedzie przecież za własne, swoje pieniądze do Mińska, gdyż jest ubogi, jak powszechnie wiadomo, nie ma konta w banku i nie ma nawet porządnych sznurowadeł, które należało by zatrzymanemu odebrać dla uniknięcia złamania procedur. Jarosław Kaczyński nie miał rzecz jasna nic z kryminalnej prywatyzacji Fundacji Solidarności oraz Spółki Srebrna, z nieuchomości po redakcjach, z działalności partii Porozumienie Centrum, którą zakładał tak samo jak Prawo i Solidarność właśnie tylko po to, żeby z tego nic nie mieć, jak prawdziwy żydowski filantrop.
Nauki polityczne stawiają pytania podobnie jak inne nauki, jak fizyka molekularna i katolicka nauka społeczna: Czy zapraszał już może ktoś Jarosława Kaczyńskiego na Ukrainę? Czy zapraszali organizatorzy EURO 2012 i przysłali darmowe bilety upoważniające do zasiadania na trybunach honorowych stadionów jednoosobowego, dyktatorskiego kierownika partii PiS? Kogo reprezentowałby Kaczyński na trybunach w Kijowie? Czy może okręg wyborczy, w którym wszedł do Sejmu z listy partii PiS? Kogo reprezentowałby w Kijowie Barosso, albo pastor Gauck, którzy nie zostali wybrani w powszechnych wyborach przez społeczeństwa państw na zajmowane przez nich bardzo dobrze opłacane stanowiska w Zachodniej Europie?
Kaczyński ogłasza bojkot Ukrainy i jak za dotknięciem różdżki maga, masońskiej, niewidzialnej ręki przefarbowana na słowiański blond Tymoszenko, ikona pomarańczowej rewolucji wspieranej osobiście przez Bujaka, który sprzedał na licytacji odznakę Solidarności oraz przez Wałęsę, któremu nie wierzy już w nic jego własna żona, bo nie może kobieta zrozumieć, jak ten człowiek mógł wygrywać tysiące złotych w totolotka siedząc za komuny w podziemiu i nie kupując nawet kuponów, bo za cóż miał ten bezrobotny człowiek się hazardować? Przypomnijmy: sportowcy reprezentują na igrzyskach ludzi wpatrzonych we flagi i w godła państwowe na ich koszulkach.
Postawmy zarazem uprawnione w naukach politycznych pytanie: Czy Chiny i Korea Południowa mogą przez jeden nieprzemyślany bojkot Kaczyńskiego, który przy życiu pozostał, zbojkotować jeszcze w tym roku Warszawskie Targi Książki? Pytanie pomocnicze: czy Prezes Kaczyński wywali wreszcie kiedyś z partii Ryszarda Czarneckiego za całokształt, czyli za arogancję ignoranta?
Bojkotujemy, Panie Jaworski pętaków w polityce, którzy udają uczciwych, biednych i mądrych ludzi, a nie znają przy tym żadnego obcego języka, więc ich doktoraty są tyle samo przecież warte dla każdego, uczciwego człowieka, co honor i doktoraty Wałęsy.
Bojkotujemy kryptosyjonistycznych, żydokomunistycznych złoczyńców, którzy fałszują historię Polski. Bojkotujemy fałszywych katolików, którzy walczyli ze suwerenną decyzją Papieża o nominacji jakiegoś biskupa na Biskupa Warszawy. Bojkotujemy Zło przede wszystkim w nas samych, żeby nie manifestowało się na zewnątrz i nie powodowało zniszczeń w rodzinie, narodzie, społeczeństwie. A czy Pan wie może, które to przykazanie dwukrotnie wyryte przez Mojżesza na kamiennych tablicach mówi bez mataczenia w Biblii, prosto i jasno: Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa? Ja osobiście przebywam na emigracji politycznej w Niemczech od 30 lat m.in. z woli takich złoczyńców żydokomunistycznych jak Wałęsa i Kaczyński, więc mogę Panu powiedzieć otwarcie także o tym, czego chcą Niemcy, ponieważ pisze Pan fałszywie na fejsbuku: Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie.
Nie jest tak, Szanowny Panie Waldemarze, jak Pan to pisze. Otóż muszę Panu powiedzieć, że nie trzy czwarte Niemców jest za bojkotem EURO 2012, lecz 100 % Niemców chce zlikwidowania waluty EURO i chce powrotu do Niemieckiej Marki, bowiem kojarzy z DM (Deutsche Mark) dobrobyt, który się skończył z likwidacją komunizmu, z którym marka oraz inne waluty zachodnie żyły w związku pasożytniczym. Zaś w sprawach sportowych: 100 % normalnych Niemców chce, żeby na tych mistrzostwach Europy w piłkę nożną wygrała reprezentacja Niemiec. Tak samo jak 100 % Polaków chce, żeby wygrała reprezentacja Polski, bo tego chcą SERCA, nie zaś nienawiść ludzi małych i podłych, która wojowniczym plemionom Izraela nakazywała z rozkazu bożka plemiennego, którego Mojżesz rozpoznał w krzewie gorejącym: Idź, morduj, zdobywaj ziemię innych ludów, zajmuj miasta, zabieraj naczynia srebrne, przetapiaj cudze złoto na swoje bożki, panuj nad innymi ludami, oszukuj, podstawiaj faraonowi swoją własną żonę jako siostrę, skurwij kobietę i skurwij siebie, a skurwienie to niechaj przejdzie z przejęciem wiary w mataczenie ludzi oczytanych, które wszystko wszystkim wytłumaczy, na turecko-tatarskie plemiona Chazarów, fałszywych żydów, z których od X do XII w powstaną Aszkenazi, fałszywi Niemcy, znienawidzeni nawet w Europie i wypędzeni ze wszystkich miast Zachodu w toku wypraw krzyżowych zarządzonych z woli Papieża.
W pierwszych dniach maja bieżącego roku, a więc zaledwie kilka dni temu korzystając z letniej zaiste pogody, przy temperaturze powietrza blisko trzydziestu stopni, wybrałem się w pełnym słońcu odziany jeno w koszulkę z krótkimi rękawkami oraz w krótkie spodnie na tereny, z których wypędzono w średnowieczu niechcianych handlarzy z ich wagami uchylnymi i z gospodarką finansowo-pieniężną, która kryzysem wywołanym nieludzką lichwą zraziła do siebie cywilizowane narody Europy, a w której błyszczącym złocie urody zakochał się na nieszczęście dla mojego, Polskiego Narodu piastowski król Kazimierz Wielki. Efektem bowiem zakochania się tegoż władcy w cudownej Esterce, podstawionej mu przez żydów aszkenazyjskich jak faraonowi, było ich wejście do Polski na miejsce polskiej warstwy mieszczańskiej, która przez to właśnie nie powstała przez stulecia, gdyż tę część społecznego spektrum zajęli w Rzeczypospolitej ludzie obcy Polakom językowo, religijnie i narodowo. Mówiło się na tych obcych kulturowo ludzi w Polsce: Niemce, albowiem przywędrowali z Niemiec i posługiwali się w mowie dialektem staro-dolno-niemieckim, z którego dopiero z czasem, po zmieszaniu z Polszczyzną miał wyodrębnić się żargon żydowski z trzema głównym odmianami dialektowymi jidisz, a więc chyba już i język, skoro powstała w nim obfita literatura, tworzono teatr, kabarret, pisano poezję, wynoszono się pychą, pogardzano np. takimi Litwakami.
Pojechałem zatem nad Ren, do miasta Bonn nie jak Chazar wypędzony z Ukrainy w X w. przez Wikingów, Rusów i Słowian, lecz jak nie przymierzając książę Bolesław Chrobry, który wykupił od Prusów na wagę złota ciało św. Wojciecha i jako katolik wszedłem do przepięknej, pełnej obecności Boga, romańskiej katedry jak do domu Ojca Naszego, albowiem styl romański to bliski sercu kościółek w Inowłodzu za Spałą, na wzgórzu nad Pilicą pod Tomaszowem Mazowieckim i kościół św. Andrzeja w Krakowie, zaraz obok barokowego kościoła św. Piotra i Pawła. I katedra w leżącej nieopodal Frankfurtu Moguncji, a tu w Bonn styl gotycki z romańskim, barokowym tudzież elementami sztuki XIX i XX w. zgodnie współżyją ze sobą nie wywołując palpitacji, poza jedynym może obrazem przedstawiającym jp2 w konwencji naiwnego hiperrealizmu, na lewej ścianie przy wejściu do krypty pod głównym ołtarzem świętych męczenników, rycerzy rzymskich: Cassiusa i Florentiusa, których relikwiarz odnowiony za sprawą Papieża Jana Pawła II słusznie wzbogacony został okazałym herbem papieskim z krzyżem i stojącą pod nim literą M.
Münster w Bonn, papieska bazylika mniejsza, tum, tysiącletnia katedra nie została jeszcze przez polityków zapisana na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO w Niemczech tak samo jak nie został na nią zapisany mały kościół w mojej dzielnicy Frankfurtu z romańskimi kolumnami z IX w. , Justiniuskirche z czasów o sto lat wyprzedzających chrzest Mieszka I i ślub z czeską księżniczką Dobravą, kiedy jeszcze przez sto lat nie było Polski a Chazary siedziały na terenach dzisiejszej Ukrainy od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego i do Kijowa, które to miasto nazywa się tak, bowiem w tureckim języku Chazarów słowo: Kijów znaczy tyle samo, co... nie odciągajmy jednak od tematu.
Na liście zabytków kultury o wadze światowej, o które należałby dbać łożąc na ich renowację oraz utrzymanie ze środków ponadpaństwowych, jak na kopalnię soli we Wieliczce, nie ma zatem katedry w Bonn, ani katedry we Wormacji. Nie ma nawet katedry w Münster, ale jest za to Wattenmeer, zasypywany nieustannie przez naturę piaskiem i zawiewany zachodnim wiatrem kawał Morza Północnego a także jest park w Bad Muskau założony przez beztroskiego dandysa, który tak się rozkochał w angielskich ogrodach jak mądry Polak w przepięknej żydówce, że gotów był żonę porzucić, jak nie przymierzając byle pastor dzisiaj, żeby się z kasą po raz drugi ożenić; Graf Pückler ze sztucznie urządzonym przez siebie krajobrazem koło Zgorzelca popadłby w zapomnienie, gdyby nie zmiany po 1989 r. i możliwość sięgnięcia przez kolesiów po międzynarodową kasę dla tzw. wyższych celów. Nie wchodząc w szczegóły przypomnijmy tylko, że z tego samego powodu za rządów Mazowickiego a pod prezydenturą Wałęsy oddano także w dolnym biegu Odry pod cudze dyktando kawał ziemi poniemieckiej na tzw. Ziemich Odzyskanych w Polsce.
Jutro, 6 maja w bońskiej bazylice rozbrzmiewać będzie muzyka sacra, transmitowane przez radio motety Antona Brücknera i Feliksa Mendelssohna-Bartholdyego; na siódme dni muzyki Feliksa Mendelssohna zaprasza natomiast do królewskiego miasta Kraków w dniach od 11 do 19 maja Dyrektor Joachim S. Russek, szef Fundacji Judaica - Centrum Kultury Zydowskiej mającej siedzibę w dzielnicy Krakowa będącej w średniowieczu samodzielnym miastem i nazywanej Kazimierz na cześć króla, który osadził na Kazimierzu zniemczonych żydów chazarskich.
Po wyjściu z katedry skierowałem się pod średniowieczną bramę miejską, przy której z boku, na kamiennej kolumnie lew kryje dzika; wizerunek przeniesiony w dawnych wiekach na pieczęć miejską Bonn, o czym można na tablicy z boku kolumny przeczytać. Potem zechciałem ucieszyć oczy widokiem dzieci bawiących się na pobliskim placu, całą paletą kolorów skóry ludzkiej, mieszaniną języków, narodów, radosną wrzawą bońskiego Babilonu. Skrzyżowałem kroki z dziewczyną w muzułmańskiej chuście, podążającą z komórką przy uchu do tej samej, metalowej ławki uczynionej z jasnej, nierdzewnej stali z powycinanymi w niej symetrycznie, gęsto, dla wzmocnienia otworami wielkości monety. Przepuściłem dziewczynę i usiadłem obok niej nie okazując zainteresowania tym, co ona do kogoś innego mówiła nie kryjąc tego przede mną. Były w jej mowie stwierdzenia kategoryczne i retoryczne zapytania, jak choćby: Oni siedzą na naszej ropie, oni chcą naszych pieniędzy. Amerykanie są głupi i dlatego ściągają specjalistów z Niemiec i z Wielkiej Brytanii, ale dlaczego właściwie oni sięgają po naszą ropę? Która jest na naszej ziemi? Z dużą pewnością siebie dziewczyna, która mogła być studentką drugiego roku achitektury, odpowiadała na wątpliwości dotyczące nakazów religijnych związanych ze spożywaniem różnych rzeczy: Wszystko możesz jeść! A gdzie tak pisze? Który wers tak mówi? Jeżeli twoja boskość mówi w Koranie, czy w Biblii, że nie możesz tego i tego jeść, to nie pytaj, dlaczego nie możesz jeść, bo Bóg wie, dlaczego. Nie pytaj: jak i dlaczego, bo Bóg wie, dlaczego i jak. Woda płynęła sztucznym potokiem wybrukowanym na chodniku, dwuletnia może dziewczynka obuta w żółte kalosze biegała tam i z powrotem, roznosząc roziskrzone w kroplach wody słońce, unosząc lekko nóżki na wodzie, matka nagrywała komórką ten cud, inne dzieci tymczasem moczyły buciki chcąc naśladować ją, jak Piotr sandały zamoczył po wyjściu nocą z łodzi.
Po dłuższej chwili podniosłem się z ławki, spojrzałem w oczy dziewczynie a ta uniosła powieki na spotkanie mojego wzroku, nie odwracała ich; pięknych, ciepłych i mądrych, oczu ciemnych, brunatnych a może nawet i czarnych, prawdziwie semickiej urody. Nie przerywała politycznego wykładu patrząc głęboko w moje oczy, jak to tylko Esterka potrafi nie zdobywając się na zdawkowość.
Nie pożegnałem jej nawet uśmiechem, uniesieniem kącika ust, nie oszalałem jak stary poeta wtajemniczony i po wielu próbach; zatrzymałem pod powiekami tej przypadkowej być może nieznajomości, w stołecznym mieście Bonn, wielomównej, fascynującej, orientalnej wieloznaczności, która doprawdy mogła ogłupić 70-letniego członka zakonu Iluminatów jak tylko 19-letnia Ulrike potrafi oczarować urokiem boskiej młodości, czy wcześniej jeszcze Bettine wskakując w spisanych przez siebie egzaltacjach na kolana starca w Brentanohaus, obecnej dzielnicy Frankfurtu nad Menem - Rödelheim.
Goethe był w Polsce, w Tarnowskich Górach, skąd udał się do Wieliczki i do Krakowa, musiał więc jechać przez naszą Czeladź, gdyż innej nie niał drogi, a wracał na Sląsk do Wrocławia przez Częstochowę, zaś wszystko, co wyniósł z tej podróży zamkęło się się w jego postulacie masońskim, żeby dla miejscowej ludności wprowadzić język niemiecki w Polsce ... celem podniesienia kultury klas niższych ... zaś chciał to zrealizować ten Tajny Radca -... poprzez teatry wędrowne. (Goethe Jahrbuch 13, 1892, s.3-8.) Na marginesie wyjaśnia się dla zainteresowanych, że HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski nie zrodziły się z tej myśli, lecz powstały pod natchnieniem wizji otrzymanej przed laty w Pradze w asyście Prof. Všetički i kilku innych, bliskich osób.
Wracając natomiast do tych wszystkich nieszczęść, które na Polskę ściągnęli swoim nieliczeniem się z drugimi ludźmi pomniejsi bracia Kaczyńscy, to chciałbym Pana zapytać, Drogi Panie Kolego, co by powiedział Pan Jezus, gdyby tak wsiadł razem ze wszystkimi apostołami do jednej łodzi, w której mieli także popłynąć na drugi brzeg Jeziora Genezareth Ukraińczycy, bo tak się wcześniej wszyscy wspólnie umówili, a tu nagle Pan Bóg widzi, że jeden z jego uczniów, powiedzmy na to, że Judasz, w ramach obrony rodaczki Tymoszenko, czyli tzw. Praw Człowieka, ogłasza na środku jeziora bojkot Ukrainy i detonuje w tej łodzi po stronie Ukraińców bombę?
Czy wie Pan, co Jezus by takiemu powiedział? Nie wie Pan? To ja Panu powiem. Jezus powiedziałby Judaszowi: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Bo tak jest zapisane w Piśmie św., Ewangelia św. Jana 13, 27.
Z Panem Bogiem, z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz StefanKosiewski | Date: 3/30/2012 Document Library
The 7th Felix Mendelssohn Music Days May, 11-19, 2012 Joachim S Russek, Center for Jewish Culture, Krakow, Kazimierz for more details see the... ... more>>
http://sowa.typepad.com/blog/2012/05/tum-w-bonn-bojkot-%C5%BCydowina-20120505-stefan-kosiewski-fascynacja-ob%C5%82%C4%99dem-fragment-29-zniweczona-rzecz.html
Waldemar JaworowskiPiątek, 22:23 · 1. Papież ostrzega, że rosnąca dysproporcja pomiędzy bogatymi a biednymi ( także w Polsce) może doprowadzić do buntów. To oczywiste, że nie może być tak , aby w niby demokratycznej Polsce państwo było tylko dla tłustych knurów z elektoratu władzy.2. Trzy czwarte Niemców jest za bojkotem Euro 2012 na Ukrainie. Tylko Premier -Pętak ma podobne zdanie co Putin. Teraz rozumiemy Kaczyńskiego ?