...Hierarchia w Kościele ma obowiązek moralny zapytać najpierw tych, którzy mają płacić wymyślony przez biskupów nowy rodzaj dziesięciny, czy nie oburza obywateli to, że biskup katolicki traktuje podatnika jak powietrze i ponad głowami wiernych, za plecami Narodu Polskiego chce się znowu dogadać z władającymi Polską w haniebny sposób tak samo jak miało to miejsce już w Magdalence 1989 roku?...
Niedawno jeszcze jednego żyda chowało w Polsce trzech biskupów, nie przed prześladowaniami żydokomuny, lecz na oczach katolickiego Boga, na warszawskich Powązkach. Rabin tolerancyjnie kiwał się z boku otwarty na Kadisz, który mocno trzymał w obu rękach, żeby trzymać się litery prawa śpiewając swoje po swojemu. Jąkała bez jąkania przemawiał nad trumną - cuda się zdarzają - emerytowany bojówkarz nawoływał nad grobem do boju z ciemnotą.
I znowu umarł bezbożnik, znowu żydokomuna i znowu ten sam premier i ten sam prezydent odprowadzą kolegę w ciemność. Zapowiedziana została uroczystość dwugodzinna z udziałem Wielkiego Mistrza Ceremonii, w obrządku Wielkiego Wschodu, fartuszki, muzyka. Przedstawiciel Episkopatu Polski zapowiedział, że biskupi jednak tym razem nie przyjdą. Nie wiedzieć, czemu przypisać ten komunikat, bo biskupi katoliccy na pogrzebie ateisty nikogo już nie zadziwią, a żyd mógłby się dać przewrócić w grobie od samej choćby tylko wiarygodności poświęceń.
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Mt 23, 23-24.
Stefan Kosiewski: należy wprowadzić Pensję dla Polaka. Nie jakiś zasiłek czymkolwiek uwarunkowany, ale niezbywalną, gwarantowaną przez państwo pensję umożliwiającą ludzką egzystencję w Polsce. Nie można więc poprzestać na wpisywaniu do Konstytucji RP artykułu chroniącego życie każdego człowieka, gdyż państwo, które stoi na straży ochrony zagrabionej własności, musi zadbać też o to, żeby wywłaszczeni i ograbieni mieli za co godnie żyć.
Wiara w Jezusa zmartwychwstałego pozwala wierzyć w odzyskanie własności i wolności Narodu Polskiego.Własność narodową Polaków, rozłożoną do 1939 roku między różne grupy społeczne, na mocy diabelskiego paktu narodowego socjalizmu z żydokomunizmem zaczęto wydzierać z polskich rąk. Zniewoleni i ograbieni Polacy mieli być tylko siłą roboczą w obozach pracy III Rzeszy i w syberyjskich gułagach. Diabeł miał krótko dwa oblicza: po 1945 roku żydokomuna kradła już jawnie polską ziemię, prywatne zakłady przemysłowe, toczyła wojnę o handel z Polakami. Sierpień 1980 roku przyniósł Polsce marzenie o wolności i samorządności. Złoczyńcy żydokomunistyczni nie zamierzali jednak oddać Polakom władzy, ani pozbyć się swoich materialnych zdobyczy. Plemię żmijowe szatana odegrało przed światem groteskę narodowego pojednania w Polsce. Najpierw Służba Bezpieczeństwa wykreowała w okresie Solidarności tzw. radykałów, których następnie internowano po to, żeby element polski etnicznie wypędzić z kraju, lub zepchnąć w polityczny niebyt, a ze swoimi rewizjonistami i pseudokatolikami spotkać się w Magdalence, by odegrać farsę porozumienia okrągłego stołu. Pod płaszczykiem pluralizacji, wielości partii politycznych i poglądów, dokonano grabieżczej prywatyzacji majątku Narodu Polskiego. Pod płaszczem globalizacji ulokował się w Polsce kapitał międzynarodowy, handel i przemysł. Wspólnicy światowi miejscowych złoczyńców. Sojusz Wojskowy, wspólne agresje i plany militarne utwierdzają wzbogaconych tak oto złoczyńców w przekonaniu, że do utrzymania pozycji panów nad Polakami wystarczy już tylko powtarzać stare zaklęcie złodziejskie: zabrane będzie temu, który nie ma, a Mamon dołoży temu, który nakradł i ma. Ne tylko dla rodziny Gierka, Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana stworzony został system grabieży dokonanej w biały dzień na Narodzie Polskim. Hołota żydokomunistyczna to dzisiaj kilka milionów ludzi, które żyją na koszt zniewolonego Narodu Polskiego. A Naród ten to ponad 30 milionów ludzi, którzy nie mają nic: żadnych mieszkań, żadnych domów na własność, żadnych akcji. 30 milionów Polaków, dla których ani żydokomuna ani Unia Europejska nie ma i nie będzie miała pracy, a sojusze wojskowe nie są w stanie wysłać ich wszystkich na wszystkie nawet fronty świata.Tak samo jest w Czechach i na Słowacji, w Bułgarii, Rumunii, w Niemczech i wszędzie, gdzie tylko grabieżcze plemię szatana postanowiło zabrać, by zapanować. Bóg chciał i zmartwychwstał. Naród też powstanie. Ten, który zabrał cudze nie jest właścicielem. Na własność posiadł tylko strach przed odebraniem zakumulowanego kapitału. Tymczasem przedstawia się po dobroci Plan odzyskania zagrabionego majątku Narodu Polskiego: 1. należy odebrać tym, co zagrabili i mają - nałożyć wysokie podatki na tych, którzy mają; 2. odzyskany majątek należy rozdać tym, którzy nie mają nic, bo ich ograbiono - należy wprowadzić Pensję dla Polaka.Nie jakiś zasiłek czymkolwiek uwarunkowany, ale niezbywalną, gwarantowaną przez państwo pensję umożliwiającą ludzką egzystencję w Polsce. Nie można więc poprzestać na wpisywaniu do Konstytucji RP artykułu chroniącego życie każdego człowieka, gdyż państwo, które stoi na straży ochrony zagrabionej własności, musi zadbać też o to, żeby wywłaszczeni i ograbieni mieli za co godnie żyć. Postulat pensji dla każdego obywatela w Unii Europejskiej nie jest rewolucyjny, nie zapowiada zmiany stosunków własności, dlatego krąży już po Europie i czas najwyższy na Polskę. Pora na hasło: Wolność zamiast pełnego zatrudnienia. Stefan Kosiewski http://mysowa.blog.de/2011/12/08/piraci-poparli-4-12-na-zje-dzie-w-offenbach-postulat-12276889/
Download this episode (5 min) Apulejusza "Złoty osioł" nie będzie już pewnie szansy miał, by stać się lekturą młodych szachistów tu i ówdzie wypowiadających się po polsku na internetowych forach a szkoda, bowiem samo tylko tężenie umysłu w ocenie tego, co oczy widzieć chcą na desce szachowej, prowadzić musi niechybnie do zmatowania i szkiełka i oka.
Nie ulegamy wszak pokusie starczego utyskiwania, nie epatujemy erupcją własnych, młodzieńczych erudycji, bo nie popuszcza nam czas, którego tak niewiele zostało już do przetrwonienia z tymi, dla których Metamorfozy Boskie objawiają się w grudniowej porze składania życzeń przemiany niewyszukanych epitetów na epolety.Przypomnijmy zatem upraszczając, iż e.p. (an passant) to tyle samo, co bicie piona, który za bardzo się wychylił, iż w niedzielę 7 grudnia 2008 roku sowa przyniosła zapowiedź audycji telewizyjnej, która tegoż samego dnia wyemitowana została w godzinach wieczornych w pierwszym programie publicznej telewizji niemieckiej ARD z udziałem kilku znaczących, niemieckich polityków oraz przedsiębiorcy Götza Wernera, właściciela dużej sieci drogerii, miliardera odgrywającego rolę protagonisty idei wprowadzenia w Niemczech zasadniczego dochodu (das Grundeinkommen), pensji zasadniczej wypłacanej każdemu dorosłemu obywatelowi bez nakładania nań obowiązku wykonywania pracy, czy jakichkolwiek innych świadczeń. Ze względów dobrze uzasadnionych dajemy od pewnego czasu po polsku pod uwagę postulat wprowadzenia Bezwarunkowej Pensji Powszechnej dla Polaka. Nie jakiegoś zasiłku wypłacanego bezrobotnym obywatelom z łaski rządzących nimi polityków, którzy potrafią zajmować w rządzie pozycje Ministrów Pracy, ale nie potrafią zapewnić wszystkim obywatelom pracy, lecz postulat zasadniczej, powszechnej i niezbywalnej, gwarantowanej przez państwo pensji umożliwiającej ludzką egzystencję w Polsce XXI wieku. Prof. Götz Werner określił wysokość des Grundeinkommens na 600 do 800 euro ; przy dzisiejszych cenach chleba i igrzysk w Polsce Zasadniczy Dochód/ Pensja dla Polaka winna wynosić od 2.400 do 3.200 złotych. Każdy zaś Polak, który będzie miał pracę, będzie chciał i będzie mógł pracować, będzie zarabiał dużo więcej ponad to. Każdemu zaś, komu wydawać się będzie ta kwota zbyt dużą sumą, przypomnieć należy, iż nie tak dawno jeszcze pensje w Polsce wypłacane były w milionach. Rzecz w proporcjach.Zasadniczy dochód w Unii Europejskiej jest postulatem, który winien stać się punktem programu politycznego partii narodowej Polaków nie szukających rozwiązań w historycznych manuskryptach, lecz potrafiących na swój sposób rozegrać swoją własną partię w wyznaczonym przez Pana Boga czasie.Szczęść Boże Ludziom Takiej Partii!Z Frankfurtu nad Menem mówiłStefan Kosiewski
żyję od 13/06/1986 r., ale ekspertem w sprawach przepisów dotyczących opieki państwa nad obywatelami nie jestem. Każdy obywatel Australii po osiągnięciu pewnego wieku (60 lat kobiety i 65 lat mężczyźni) otrzymuje od Państwa tzw. (fonetycznie – penszyn) inaczej mówiąc pension czyli emeryturę. Przyznawane to jest po osiągnięciu wieku emerytalnego bez względu czy się pracowało całe życie czy też ani jednej dniówki. Jeśli ktoś zachoruje czy też ulegnie wypadkowi i stanie się niezdolny do jakiejkolwiek pracy to dostaje rentę (disability pension). Otrzymuje się to na konto bankowe co dwa tygodnie i każdy kto otrzymuje pension nie jest zobowiązany do poszukiwania pracy. Ludzie młodzi ( w wieku produkcyjnym) którzy nie pracują otrzymują newstart allowance ( zasiłek dla poszukujących pracy). Ludzie Ci co dwa tygodnie muszą udowadniać że poszukują pracy przedstawiając jakiekolwiek zaświadczenie na ten temat co w 99.9% jest zwykłą fikcją. Mało kto wie ale Australia jako jedyny kraj na świecie ma zapisane w konstytucji że każdy obywatel Australii żyjący na jej terytorium musi żyć godnie i to bez względu na to czy pracuje czy nie, czy jest mądry czy też upośledzony itd. Oczywiście rząd Australii kosztuje ogromne pieniądze ale jak na razie i jestem przekonany że długo jeszcze będzie go na to stać. Nie wiem od którego roku system ten obowiązuje ale na pewno odkąd tu jestem jest tak jak napisałem. Na pewno w tym czasie były jakieś drobne zmiany w tym temacie ale nazwałbym je raczej kosmetycznymi. Dodam jeszcze że rząd Australii wypłaca ludziom mnóstwo dodatków socjalnych takich jak dodatek do rentu (wynajem mieszkania) , dodatek szkolny i studencki itd. Na pewno dodatków tych jest wiele więcej ale tak jak napisałem na początku ja nie jestem ekspertem w tych sprawach i o wielu z nich po prostu nie wiem. Serdecznie pozdrawiam. Czesław Lipka
----- Original Message ----- From: Czesław LipkaTo: 'sowa-frankfurt'Sent: Wednesday, March 21, 2012 2:42 AMSubject: RE: bre
Mszę Świętą w lampiarni kopalni "BUDRYK" odprawił13 stycznia 2008 r. proboszcz parafii Ornontowic ks. Jerzy Kiełbasa.Przedstawiciele Komitetu Strajkowego i byli członkowie Rady Nadzorczej KWK "Budryk" S.A. spotkali się z JE ks. arcybiskupem Damianem Zimoniem.
JE ks. abp Damian Zimoń ze strajkującymi górnikami kop. "Budryk"
"Mądre i odważne (nie to, co dziś) stanowisko biskupa Stanisława Kostki Łukomskiego"- tak skomentowane zostało dziś na fejsbuku wiecowe wystąpienie z 1924 r. a właściwie informacja prasowa z "Kuriera Wielkopolskiego".
Przypominając postać Wielkiego Polaka zamordowanego w 1948 r. przez nieznanych sprawców w czasie okrutnej a bezlitosnej zagłady Narodu Polskiego realizowanej po 17 września 1939 r. przez żydokomunę Krzysztof Zagozda zrobił dobrze, albowiem wypomniał m.in. tym członkom Episkopatu Polski, którzy czytają go na fejsbuku, że niepotrzebnie ukrywają oni przed katolickim Narodem Polskim swoje żydowskie pochodzenie narodowe, gdyż Polacy nie są polskie gęsi w Europejskiej Unii i głupsi od Niemców jedynie czasem bywają, zaś normalnie wiedzą to samo, co Papież Benedykt XVI wie o pochodzeniu narodowym swojej babki, a czego w odróżnieniu od Karola Wojtyły nie ma już potrzeby dłużej ukrywać tak, jak jp2 ukrywał swoje żydowskie pochodzenie narodowe po matce Kaczorowska, której matkę z domu Scholz żaden rabin nie odsądził tak naprawdę od żydostwa.
W Niemczech dużo się zmieniło zaiste w ostatnim stuleciu; w 1924 r. Wielkopolski nie było już w granicach państwa niemieckiego, gdyż opuściła to państwo dosłownie kilka lat wcześniej zbiorowym wysiłkiem Narodu Polskiego, który wybił się na niepodległość w antynienieckim Powstaniu Wielkopolskim.
Za kilka dni na urząd Prezydenta Niemiec wybrany zostanie pastor ewangelicki, który nie ma wcale święceń kapłańskich, co zaraz by mu wypomniał ks. bp Łukomski, więc dlatego może mieć żonę a z nią kilka dorosłych i urządzonych już dzieci a oprócz żony jego moralność luterańska pozwala mu jeszcze mieć drugą kobietę, z którą żyje od kilkunastu lat na wiaderku i nie jest to poligamia, bo wszyscy o tym w Niemczech wiedzą tak samo jak nie ma skandalu, że ten Gauck wywindował się w powszechnej świadomości jako cerber, który warował przez parę dni nie wiedzieć po co pod drzwiami archiwum Stasi; kto mu tak kazał? Jeśli nie był żadnym opozycjonistą i z opozycjonistami nic wspólnego nie miał, a za to mianowany potem został szefem tego archiwum z aktami Stasi/ czytaj: ubowców i tak zarządzał tym wszystkim, że zamiast o grabieży mienia państwowego przez firmy byłych ubowców, to mówiło się w telewizji ciągle o naiwnych kapusiach zupełnie tak samo jak w Polsce, gdzie dla całkiem już głupich przywieziono do Katowic i wystawianio w Urzędzie Wojewódzkim ekspozycję z Niemiec o tej plicji Stasi, a to już Buzkowi udostępnił ten pastor Gauck, co będzie Prezydentem takim samym jak Komorowski, a wcześniej Wałęsa i Kwaśniewski.
Ks. bp Stanisław Kostka Łukomski przemawiał wciąż jeszcze w 1924 r. do Narodu Polskiego na wiecu politycznym we wielkopolskiej kolebce Piastów i Polskości jako duchowny Kościoła Rzymskokatolickiego a wiecując tak i upominając się o rolę Kościoła w życiu publicznym Polaków narażał się być może poprzedniemu papieżowi, który przyjął imię Benedykt, gdyż to właśnie Benedykt XV zabronił dwa lata wcześniej księżom oraz biskupom Kościoła udzielania się w polityce osobiście i podporządkował się np. bezwzględnie temu zarządzeniu Biskup Krakowa ks. Adam Stefan Sapieha ostatni Książę Siewierza (a przy tym Pan Czeladzi) rezygnując z godności Senatora Rzeczypospolitej, którą piastował z ramienia Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej.
Klasztor na Jasnej Górze, Prymas Polski ks. kard. August Hlond ( pod baldachimem)
...za Prymasem stoją od prawej do lewej: biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski, biskup kielecki Czesław Kaczmarek... Data wydarzenia: 1938-09-24 - 1938-09-25 Foto: Autor: Skempski M. , Ikac. nac
Biskupi i księża w II Rzeczypospolitej byli z Narodem Polskim a Kościół nic miał nic do ukrycia przed Narodem; nie miał żaden biskup, ani cały Episkopat żadnych innych tajemnic, niż tajemnice wiary w Boga. Kościół w tamtych czasach był prostolinijny jak pierwsi Chrześcijanie: apostoł Judasz i Paweł, który robił za apostoła, chociaż Jezusa na oczy nie widział, zaś przejrzał na oczy, kiedy wciąż był na całego rzymskim ubowcem i używał nazwiska Szaweł. Biskup Sapieha zezwolił jeszcze na pochówek Słowackiego na Wawelu przy czym miał to być ostatni taki pochówek w tym świętym dla Polaków miejscu.
W 1924 r. urodziła się moja śp. Mama, Polska była Polską, w której żaden ubek nie ośmieliłby się w kabarecie kpić i parodiować narodowych reakcji ducha Polskości w człowieku tak jak i żaden arcybiskup nie miał jeszcze rąk splamionych hańbą bandyckiej zmowy z żydokomuną w Magdalence i nie miał we własnym dorobku piśmienniczym obżydliwych donosów z nieprzymuszonej przez nikogo wolnej woli duchownego pisanych na współbraci do carskiej Ochrany, Gestapo, Służby Bezpieczeństwa (wcześniejsza nazwa: Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego; w skrócie: UB; potocznie: ubowcy, ubeki).
Nie był kapusiem pruskiej policji ani jeden polski ksiądz rzymskokatolicki, bo gdyby chociaż jeden był, to czy nie zrobiła by z tego użytku ta banda żydokomunistyczna, która skusiła młodą i niegłupią w końcu Szymborską, autorkę grafomańskich wierszyków ku czci partii tudzież Stalina do podpisania haniebnej rezolucji mającej stanowić obłędne alibi dla morderców ks. biskupa Kaczmarka rozgrzeszające ich zarazem ze skrytobójczych zabójstw wielu księży, Polaków i biskupów takich właśnie jak śp. ks. Stanisław Kostka Łukomski, o którym wikipedia kontrolowana przez syjonistów nie bez kozery przyznaje przecież po latach, że był najpoważniejszym kandydatem "na urząd arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa Polski, opróżniony po śmierci Augusta Hlonda".
Czy nie należy jednak od razu postawić też pytania: po co ten Zagozda przypomina Episkopatowi Polski, że był taki Biskup a zarazem Wielki Polak jak ks. bp Stanisław Kostka Łukomski?
Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
(1874-1948) sekretarz Konferencji Episkopatu Polski, biskup łomżyński, zwolennik Narodowej Demokracjiautor: dr Krzysztof Sychowicz
(...)w kwietniu 1945 na prośbę ówczesnego komendanta pow. Łaba /Łomżyńskiego/ Bolesława Kozłowskiego ps. „Grot” był obecny przy przeglądzie oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w lesie pod Małym Płockiem (pow. Łomża). W kolejnym spotkaniu z członkami NZW, mającym miejsce 20 marca 1946 w remizie strażackiej w Szczepankowie oprócz biskupa uczestniczyli też księża z Miastkowa, Śniadowa i Nowogrodu. W jego trakcie bp Łukomski mówił o zbliżających się wyborach, konieczności poparcia Stanisława Mikołajczyka i powojennej odbudowie Polski. Zebranie zakończono okrzykami na cześć rządu londyńskiego. Sfałszowanie referendum w czerwcu 1946 oraz w styczniu 1947 wyborów do sejmu doprowadziło do umocnienia się władzy komunistów. Znaczna część społeczeństwa zdawała sobie jednak doskonale sprawę z dokonanego oszustwa. W gronie tym był też bp Łukomski, który na prośbę Przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej aby na wybory Prezydenta Rzeczypospolitej (5 luty 1947), w kościołach diecezji biły dzwony stwierdził, że Kościół katolicki nie może pochwalać aktów niesprawiedliwości, jakich wyrazem były wybory 19 stycznia. Do jednego z najpoważniejszych zatargów pomiędzy biskupem i władzami komunistycznymi doszło 10 sierpnia 1947 przy okazji pogrzebu starosty łomżyńskiego Tadeusza Żeglickiego, przewodniczącego PRN w Łomży Stanisława Tońskiego i ich szofera, którzy trzy dni wcześniej zginęli z rąk członków organizacji podziemnej. W manifestacji na rynku duchowieństwo nie wzięło w ogóle udziału, zgodziło się jedynie dokonać obrzędu religijnego na cmentarzu. Ponieważ Toński był wyznawcą Kościoła Narodowego, księża zaprotestowali przeciwko niesieniu jego zwłok na cmentarz katolicki razem z innymi. W efekcie pogrzeb odbył się z tym, że gdy mimo protestów wniesiono na cmentarz trumnę Tońskiego, księża w liczbie siedmiu zrzucili z siebie szaty liturgiczne(...).http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=141
Panie Rękas, czy Pan wie, że Wielomski, u którego Pan robi za redaktora i złodzieja fotografował się z Jaruzelskim, żeby wybielać Kata Narodu Polskiego, który czeka na Proces taki jak Norymberga, ten zaś oceni jego udział w strzelaniu do Polaków w 1970, 1982 r. a także w zbrodniczej eksterminacji Narodu Polskiego w całym okresie panowania żydokomuny po 17 września 1939 r.? read on
... SB płaciła “Bolkowi” w 1971 r., kiedy “Bolek” nie był żaden “Wódz”, tylko zwykły robotnik w stoczni, który potrzebował pieniędzy na wódkę i donosił na kolegów z pracy. Monika Olejnik jest żydówka kryptosyjonistyczna w drugim pokoleniu, bo jej ojciec był ubowiec i dlatego ma posadę w TVP, żeby robić Polakom wodę z mózgu; http://ligon.wordpress.com/lech-walesa/
ZDRAJCA, kapuś i tajniak z Magdalenki, kapral stanu wojennego, który nie protestował, kiedy żydokomunistyczne służby bezpieczeństwa swoimi perfidnymi sposobami zmuszały tysiące Polaków, prawdziwych polskich patriotów do ucieczki z Ojczyzny, emigracji politycznej z Kraju całymi rodzinami, by nie przeszkadzali w realizowanej od 17 września 1939 roku grabieży mienia narodowego Polaków, nie maskuje się już dłużej i nie kryje ze swoim nikczemnym obliczem ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO.
Walęsa w przeddzień wyborów 2007 roku zapowiadał PUBLICZNIE: zaraz w dzieñ wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur w czasie roku – bo więcej to nie może wytrwać – zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju.Po wyborach Wałęsa nie chce już zajmować się porządkami w kraju, oddał się do dyspozycji Tuska, którego partię przed wyborami wszelkimi sposobami wspierał. Wałęsa chce za to dla siebie posady konsula honorowego w USA, gdzie konsulowie bez honoru zajmują się dotychczas, jak w każdym innym kraju osiedlania Polaków, rozbijaniem Polonii i skłócaniem Polaków nie z żydami, lecz jednego Polaka z drugim, brata z bratem.
Do brudnej roboty nie trzeba znajomości języków, nie każe nikt czytać książek. Wystarczy kilka żargonowych pojęć prostych jak gazrurka: mores, sztama i murka. Moresu nie nauczono trockistów z KOR-u na komendzie w Gdańsku; nie trzymał sztamy Gwiazda z Borusewiczem w Senacie przed wybraniem go na posadę cerbera ubeckiego hadesu, nie będzie miał posłuchu wśród Polaków kręt i cwaniak, który ubowcom się kłaniał i przepijał z nimi w odosobnionych miejscach.
Borusewicz nie odbiega poziomem moralnym od Wałęsy, który wypomina mu zdradziecką współpracę z działającą ze wschodnich Niemiec tajną służbą Stasi i haniebne prowadzenie za nos przez Hodysza, oficera SB. Zapowiadanymi publicznie zmianami konstytucyjnymi w Polsce, rozwiązaniem Senatu i odwołaniem Borusewicza ze wszystkich publicznych stanowisk, pozbawieniem go odznaczeń i tytułów nie wymaże Lech Kaczyński z pamięci Polaków swojego osobistego udziału w niebywałej sztamie z ubowcami w Magdalence, bo w żadnym innym kraju na świecie nie było przypadku tak nikczemnej zmowy rządzącego reżimu z ludźmi, którzy zgodzili się robić za opozycjonistów.
Potrzebne są zmiany w Polsce ku normalności, bez agentów i kapusiów, bez podawania się za Polaków. Polska dojrzała do podniesienia się z kolan.
Wałęsę może sobie Tusk zesłać na Kamczatkę i Sachalin albo i na konsulat. By rozbijać Polonię krajową wystarczy tylko zapytać Danutę, czy do twarzy jej będzie w walonkach?
Anna Komorowska niechętnie opowiada o rodzicach to dokumenty instytutu odkrywają wiele tajemnic. Matka pierwszej damy Hana Rojer podczas okupacji zmieniła nazwisko na Józefa Deptuła.
Z mężemJanem Dziadziapracowali w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego, a potem MBP. Byli też działaczami PZPR.
Stefan Kosiewski ....Pan Bóg chce sprawiedliwości i łączy ją z zadośćuczynieniem grzeszników dla ofiar ich nikczemnej działalności. W tym kontekście zapowiadanie przez Episkopat Polski, iż zamierza połączyć zapowiadaną wizytę Głowy Kościoła Prawosławnego w Rosji, prawnie równego Papieżom, z fałszywym pojednaniem Narodów Polski i Rosji jest chucpą, która nie może mieścić się po prostu w pale najbardziej nawet podłemu chazarowi. ...
Do współpracy z bezpieką, zarejestrowania w charakterze TW, informowania jej o problemach wewnętrznych Cerkwi prawosławnej oraz pobierania pieniędzy - przyznał się w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, metropolita Sawa. · · Udostępnij · 37 sekund(y) temu