Stefan Kosiewski do Lecha Walesy: O globalizacji i celach ludzkiego działania

Foto: Lech Wałęsa i Stefan Kosiewski.
Szanowny Panie Prezydencie, Drogi Kolego Przewodniczący, pragnę złożyć Panu życzenia z powodu wysłania przez Pana gratulacji do nowego Przewodniczącego Solidarności Dudy i w związku z tym, że spotkał się Pan ostatnio w Ameryce z byłym KGB-owcem i prezydentem ZSRR Gorbaczowem, przy czym zrobił Pan sobie z nim historyczną fotkę i zatytułował ją zapytaniem: czy poznajesz?
Poznała Rosja żyda Gerbera mianowanego w 1985 r. na stanowisko szefa komunistycznej partii i prezydenta ZSRR przez szefa KGB Andropowa, a poznała go po czynach, głównie za wymianą rubla, która odebrała Rosjanom wszystkie oszczędności i poznała po pieriestrojce, czyli odebraniu narodom ZSRR prawa własności do mienia państwowego przy jednoczesnym oddaniu tego mienia w prywatne ręce KGB-owców.
W Polsce Henryk Pająk poznał się na Gorbaczowie a wspomina go tak: " ...Gorbaczow, pierestrojkowicz z nadania Żyda Andropowa zapanował niepodzielnie na Kremlu (...)
- views:
- 156
- posted:
- 2/28/2012
- language:
- Polish, pages: 4
Panie Prezydencie Wałęsa,
staje Pan do fotografii z Gorbaczowem, który z własnej woli opuścił na stałe zniszczony przez siebie kraj. Uciekł od ludzi, których oszukał i okradł swoją prywatyzacją. Możemy o tym mówić wprost, bo na całym świecie była od zawsze i jest możliwość mówienia prawdy w oczy, a Gorbaczow (Gerber, Gorbi) nazwał tę możliwość dla potrzeb ujarznionych narodów Sowieckiego Sojuza hasłem: głaznost. Pan jako prezydent RP wprowadził do Polski razem z wykształconymi w Ameryce żydowskimi ekspertami, których po nazwisku wymienia Henryk Pająk , wprowadził w Polsce pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Swiatowego i rządu USA "niewidzialną rękę rynku", która miała w cudowny sposób zapewnić Narodowi Polskiemu dobrobyt na poziomie "drugiej Japonii". Czyż to nie żyd Bielecki, który jako lider kanapowego Kongresu Liberałów i premier RP, czyż to nie ten sam człowiek pociąga obecnie sznurkami z tylnego fotela przyznając nagrodę Lecha Wałęsy dla żydówki Ochojskiej, koleżanki Michnika (którego zamierza dziś faworyzować prezydent Komorowski), za niejasną działalność na rzecz globalizacji.
Panie Kolego Przewodniczący,
Pan ma piękną legendę na całym świecie i i zawsze tych samych, złych (żeby nie powiedzieć: parszywych) doradców, którzy manipulują Panem przy pomocy pieniędzy, począwszy od milionowego Funduszu Wolności przejętego z Ameryki przez Gieremka a skończywszy na Nagrodzie Wałęsy zafundowanej w wysokości 100 tys. dolarów rocznie z państwowej kasy banku PKO przez dyrektora Bieleckiego (byłego premiera), który finansuje w taki oto sposób swoją prywatną politykę.
Polacy muszą strajkować i walczyć przeciwko takim dyrektorom państwowym jak Bielecki, którzy wykorzystują państwowe synekury dla swoich prywatnych korzyści. Polacy nie są głupsi, ani gorsi od Boliwijczyków i Filipińczyków. Naród Polski musi walczyć przeciwko złodziejom podającym się za tzw. anonimowy kapitał, przeciwko szubrawcom udającym związkowców i przeciwko politykom takim jak Jarosław Kaczyński, który szczuje Naród Polski przeciwko Rosjanom, żeby stworzyć dla globalizacji sztuczną mgłę, DYM, zydymę wznoszoną pod wykorzystywanym nieuczciwie znakiem krzyża Chrystusowego(...).
Szanowny Panie Prezydencie,
przed dwoma laty pożegnaliśmy w Bratyslawie sygnatariusza Karty 77, poprosiłem Pana Prezydenta o przesłanie kondolencji Rodzinie Zmarłego i Przyjaciołom. Po aksamitnej rewolucji 1989 roku Marian Dudinsky nie uległ propagandzie sukcesu prywatyzacji i demokratyzacji; krytycznie postrzegał rzeczywistość, dawał temu wyraz, surowo został za to potraktowany. Dla Sygnatariusza Karty 77, dziennikarza wyróżnianego wcześniej nagrodami nie znalazło się miejsce pracy w Instytucie Pamięci Narodu, o co się ubiegał. Dla przeciwnika reżimu komunistycznego więzionego w latach 1985-1990 nie było pracy redakcyjnej. Marian był aktywny w internecie, zaszczycał i nas swoją Osobą. Nie miał możnych przyjaciół i nie było mu lekko: miał 17-letnią, studiującą córkę, której nie mógł pomóc, bo nie doczekał renty inwalidzkiej.
Tak samo krytycznie jak on postrzega nieludzką globalizację Vladimir Pavlik, drugi sygnatariusz Karty 77, który od kilku dni przebywa sparaliżowany na Oddziale Neurologicznym szpitala w Powaskiej Bystrzycy. Ksiądz Twardowski przemówił do Polaków słowami: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. A kochać, Panie Prezydencie to tyle samo, co okazywać miłość, dawać dowody braterskiej solidarności z bliźnimi w biedzie. Telefon szpitala w Powaskiej Bystrzycy jest w internecie, wystarczy wpisać do wyszukiwarki słowa: nemocnica, Považská Bystrica.
Spieszmy się z życzeniami dla tych ludzi, którzy nie szczędzili swojego zdrowia i życia dla nas. Jak spieszyliśmy z życzeniami przed operacją serca w USA. Pytajmy, czy nie potrzebują teraz czegoś od nas ci słabi a silni Duchem ludzie?
Z najlepszymi życzeniami z Frankfurtu nad Menem mówił, z Panem Bogiem
Stefan Kosiewski
cały tekst tu:
Stefan Kosiewski do Lecha Walesy 20101105 O globalizacji i celach ludzkiego dzialania





